Amazon oddaje pieniądze za stare zwroty. Czy polscy sprzedawcy mają się czego obawiać?
26.05.2025
Amazon rozpoczął wypłaty pieniędzy klientom za zakupy, których zwroty sięgają nawet 2018 roku. Sprawa zyskała rozgłos po doniesieniach w mediach społecznościowych i została oficjalnie potwierdzona przez firmę. Choć gigant handlu elektronicznego zapewnia, że chodzi o „niewielki odsetek przypadków”, sytuacja rzuca nowe światło na praktyki rozliczeniowe Amazona i rodzi pytania o potencjalny wpływ na sprzedawców – również tych z Polski.
Amazon wypłaca pieniądze za dawno zakończone transakcje
Według oficjalnego stanowiska, Amazon przeprowadził wewnętrzną kontrolę, która wykazała przypadki błędnie rozliczonych zwrotów – niektóre z nich sięgały aż siedmiu lat wstecz. Firma przyznała, że w niewielkim odsetku sytuacji doszło do technicznych błędów, które spowodowały, że zwroty nie zostały zaksięgowane lub nie potwierdzono poprawności odesłanego towaru.
Zwroty realizowane są automatycznie – bez konieczności składania reklamacji. Zaskoczeni klienci publikowali w serwisach takich jak Reddit i LinkedIn informacje o przelewach opiewających nawet na 1 800 dolarów. Pojawiły się też doniesienia o zwrotach za produkty, które nigdy nie zostały odesłane, co wskazuje na możliwe nieprawidłowości w systemie obsługi zwrotów Amazona.
Czy powodem jest pozew zbiorowy?
O ile Amazon oficjalnie nie podał powodów swojej decyzji o wypłacie zaległych zwrotów, media branżowe wiążą sprawę z trwającym postępowaniem sądowym w Stanach Zjednoczonych. Już w 2023 roku złożono przeciwko firmie pozew zbiorowy, w którym zarzucono jej systematyczne niewypłacanie lub cofanie uznanych już zwrotów. W kwietniu 2025 roku sąd odrzucił wniosek Amazona o oddalenie sprawy. Oznacza to, że sprawa przechodzi do etapu tzw. certyfikacji, umożliwiającej dołączenie kolejnych poszkodowanych.
Firma przygotowała się finansowo na możliwe konsekwencje. W sprawozdaniu finansowym z 1 maja 2025 roku Amazon ujął jednorazową rezerwę w wysokości 1,1 miliarda dolarów, z czego część przypisano właśnie historycznym zwrotom dla klientów.
Co to oznacza dla sprzedawców z Polski?
Choć sprawa dotyczy przede wszystkim amerykańskich konsumentów, wielu polskich sprzedawców działających na Amazonie zadaje sobie pytanie: czy również my poniesiemy koszty tych korekt? Na chwilę obecną Amazon nie informuje o obciążaniu zewnętrznych sprzedawców kosztami zwrotów z przeszłości. Wypłaty mają być realizowane z własnych środków firmy.
Mimo to warto zachować czujność. Sprzedawcy powinni śledzić swoje raporty w Seller Central, zwłaszcza w zakresie zwrotów i korekt finansowych. W sytuacji, gdy Amazon dokonuje jednostronnych rozliczeń, niekiedy mogą one dotknąć także konta zewnętrznych partnerów.
Europa bez podobnych działań – na razie
Dla klientów i sprzedawców w Europie nie przewiduje się podobnej akcji. Amazon nie ogłosił planów wypłat dla europejskich użytkowników, a żaden podobny pozew zbiorowy nie został jak dotąd złożony na naszym kontynencie. Nie można jednak wykluczyć, że presja społeczna i medialna skłoni firmę do podobnych audytów także w Europie.
Z punktu widzenia polskich przedsiębiorców działających na Amazonie – zarówno na rynku niemieckim, jak i amerykańskim – warto zadbać o zgodność procedur zwrotów z wytycznymi platformy. W razie sporu czy reklamacji, kompletna dokumentacja transakcji i korespondencji z klientem może okazać się kluczowa.
Wnioski dla e-sprzedawców
Choć obecne działania Amazonu wydają się ograniczone terytorialnie, są poważnym sygnałem dla całej branży e-commerce. Przypominają o tym, jak ważna jest transparentność procesów zwrotów oraz kontrola nad historią zamówień. Sprzedawcy powinni regularnie analizować swoje raporty, nie tylko w kontekście bieżących wyników sprzedaży, ale także pod kątem potencjalnych roszczeń i korekt.
Dla Amazon to krok mający na celu odbudowę zaufania klientów. Dla sprzedawców – przypomnienie, że relacje z platformą wymagają nieustannej uwagi i gotowości do reagowania na nieprzewidziane zmiany.


