Click and Collect a obowiązkowy komunikat „zahlungspflichtig bestellen”. Co zmienia najnowsze orzeczenie OLG Stuttgart?
2.12.2025
Niemiecki rynek e-commerce słynie z bardzo precyzyjnych wymogów informacyjnych wobec sprzedawców internetowych. Jednym z nich jest tzw. „Button-Lösung”, czyli obowiązek umieszczania przycisku finalizującego zamówienie z jasną i jednoznaczną informacją, że kliknięcie jest równoznaczne z obowiązkiem zapłaty. Choć regulacja obowiązuje już od wielu lat, wielu sprzedawców traktuje ją jako drobne formalne wymaganie, które w bezpieczny sposób można zignorować. Najnowszy wyrok Wyższego Sądu Krajowego w Stuttgarcie (OLG Stuttgart, 25.11.2025, sygn. 6 UKl 1/25) pokazuje jednak, że było to myślenie życzeniowe.
Sprawa dotyczyła popularnej sieci drogeryjnej Müller i jej rozwiązania Click and Collect. Wyrok ma znaczenie nie tylko dla operatorów dużych sieci, lecz także dla tysięcy polskich sprzedawców działających na rynku niemieckim, którzy – często nieświadomie – mogą narażać się na kosztowne upomnienia. Decyzja sądu porządkuje bowiem jednocześnie trzy kluczowe kwestie: poprawną treść przycisku, przejrzystość informacji o zawieraniu umowy oraz brak prawa odstąpienia od umowy przy modelach opartych wyłącznie na rezerwacji.
Czy Click and Collect wymaga przycisku „zahlungspflichtig bestellen”?
Punktem wyjścia dla całej sprawy była pozornie banalna etykieta przycisku. Müller stosował przy Click and Collect przycisk oznaczony jako „JETZT RESERVIEREN”. Jeden z niemieckich stowarzyszeń ochrony konsumentów uznał jednak, że taka etykieta wprowadza w błąd i powinna zostać zastąpiona jednoznacznym komunikatem „zahlungspflichtig bestellen”. Argumentowano, że zgodnie z treścią regulaminu klient klikając przycisk, miałby składać ofertę zakupu, co automatycznie uruchamiałoby obowiązek zapłaty – a więc wymagałoby zastosowania przepisów o tzw. Button-Lösung.
OLG Stuttgart przeanalizował jednak rzeczywisty przebieg procesu zakupowego i nie znalazł podstaw do takiego wniosku. W modelu Click and Collect stosowanym przez Müller klient nie nabywa towaru online. Kliknięcie przycisku nie prowadzi do zawarcia umowy sprzedaży, lecz jedynie do rezerwacji produktu, która ma charakter zupełnie niewiążący. Klient pojawia się następnie w sklepie stacjonarnym i dopiero tam podejmuje decyzję o zakupie. To właśnie w tym momencie dochodzi do zawarcia umowy – a więc nie w środowisku elektronicznym, lecz w placówce fizycznej.
W efekcie przycisk „JETZT RESERVIEREN” został uznany przez sąd za zgodny z prawem. Nie jest to przycisk inicjujący obowiązek zapłaty, a tym samym wymogi Button-Lösung nie mają w ogóle zastosowania. Dla sprzedawców oferujących rezerwacje produktów, odbiór osobisty lub usługi terminowe oznacza to jasny komunikat: etykieta przycisku nie musi brzmieć „zahlungspflichtig bestellen” ani mieć podobnej treści, jeśli klient na tym etapie nie podejmuje decyzji zakupowej. Co ważne, ochrona konsumenta jest tu zapewniona innymi środkami – to sprzedawca musi zadbać o to, by cały proces rezerwacji był klarowny, a finalny zakup następował w momencie odbioru, nie wcześniej.
Kiedy AGB stają się niebezpieczne? Sąd krytykuje niejednoznaczne regulaminy
Mimo że etykieta przycisku została oceniona pozytywnie, OLG Stuttgart miało poważne zastrzeżenia do treści regulaminu Müller. To właśnie w tej części sąd znalazł elementy, które uznał za niezgodne z prawem i wprowadzające klienta w błąd.
Müller wskazywał bowiem w AGB, że kliknięcie przycisku stanowi ofertę zakupu, podczas gdy jednocześnie podkreślano, że do zawarcia umowy dochodzi dopiero w sklepie stacjonarnym, przy odbiorze i zapłacie. Połączenie tych dwóch informacji tworzyło – zdaniem sądu – sprzeczną i niezrozumiałą konstrukcję. Klient nie otrzymywał jasnej informacji, czy jego kliknięcie ma charakter prawny, czy jedynie deklaracyjny, ani na którym etapie faktycznie dochodzi do powstania zobowiązania.
OLG uznał takie podejście za naruszające obowiązek przejrzystości regulaminów. W efekcie ta część AGB została zakwestionowana, a sprzedawca zobowiązany jest do jej zmiany. Dla polskich firm prowadzących sprzedaż transgraniczną to cenna lekcja: regulaminy sklepów w Niemczech muszą być spójne z realnym procesem zakupowym. Jeżeli sklep działa w formule rezerwacji, nie można w regulaminie sugerować, że klient już online składa wiążącą ofertę. Jeśli natomiast faktycznie dochodzi do złożenia oferty przez klienta jeszcze przed odbiorem, cały proces musi zostać zorganizowany zgodnie z Button-Lösung, a przycisk odpowiednio oznaczony. Każda nieprzemyślana hybryda tych dwóch modeli może prowadzić do upomnienia.
Dlaczego przy Click and Collect nie ma prawa do odstąpienia od umowy?
Sąd odniósł się także do trzeciego, niezwykle istotnego zagadnienia: prawa do odstąpienia od umowy. Müller informował w AGB, że w modelu Click and Collect prawo odstąpienia nie przysługuje, ponieważ do zawarcia umowy dochodzi w sklepie stacjonarnym. Stowarzyszenie konsumenckie podniosło zarzut, że takie stwierdzenie może być dla klientów niekorzystne i niezgodne z prawem. OLG Stuttgart potwierdził jednak stanowisko sprzedawcy.
Wynika to bezpośrednio z konstrukcji prawnej transakcji. Prawo do odstąpienia od umowy w Niemczech (analogicznie jak w całej Unii Europejskiej) przysługuje wyłącznie przy tzw. umowach zawieranych na odległość. Click and Collect w modelu Müller nie spełnia definicji takiej umowy, ponieważ ostateczny zakup następuje dopiero w sklepie fizycznym, przy obecności obu stron. Nie dochodzi więc do zawarcia umowy w środowisku elektronicznym. Skoro nie ma umowy na odległość, nie ma też obowiązku zapewnienia prawa do odstąpienia. To rozwiązanie jest dla wielu sprzedawców bardzo korzystne, bo pozwala uniknąć zwrotów towarów wynikających z prawa konsumenta do rezygnacji bez podania przyczyny.
Jednocześnie należy pamiętać, że konstrukcja Click and Collect musi być rzeczywista, a nie pozorna. Jeżeli w praktyce sklep jednak wymaga zapłaty online lub deklaruje zawarcie umowy już na etapie kliknięcia przycisku, nie można będzie powoływać się na brak prawa odstąpienia. Każdy element procesu musi być spójny i konsekwentnie zorganizowany, a regulaminy oraz treść komunikatów powinny oddawać jego rzeczywisty przebieg.
Co wyrok oznacza dla polskich sprzedawców działających na rynku niemieckim?
Decyzja OLG Stuttgart to ważny sygnał dla polskich firm działających w niemieckim e-commerce. Po raz kolejny potwierdzono, że szczegółowe regulacje, takie jak Button-Lösung, nie są martwym prawem i mogą stać się podstawą do upomnień. Rynek niemiecki cechuje się wysokim poziomem aktywności organizacji konsumenckich, które regularnie monitorują sklepy online, sprawdzając zgodność z prawem.
Sprzedawcy oferujący Click and Collect, rezerwacje produktów, zamówienia terminowe czy usługi wymagające potwierdzenia w sklepie powinni upewnić się, że przebieg procesu odzwierciedla się w ich regulaminach. Nie wolno pozostawiać klienta w niepewności co do tego, czy kliknięcie przycisku oznacza zawarcie umowy, czy jedynie rezerwację. Równocześnie należy zadbać o to, by przycisk nie sugerował nieprawdziwego obowiązku zapłaty.
Wyrok potwierdza również, że Click and Collect może być obsługiwany bez prawa odstąpienia, jednak tylko wtedy, gdy umowa faktycznie jest zawierana dopiero w sklepie stacjonarnym. Każde odstępstwo od tej zasady może prowadzić do obowiązku zapewnienia pełnego pakietu praw konsumenckich przewidzianych dla sprzedaży online.
Dobrą praktyką dla polskich sprzedawców jest regularne audytowanie procesów zakupowych oraz konsultowanie regulaminów z prawnikiem znającym niemieckie prawo konsumenckie. Transparentność i konsekwencja w komunikacji z klientem to najskuteczniejsza ochrona przed upomnieniami, które w Niemczech wciąż stanowią realne ryzyko biznesowe.


