Czy autonomiczne dostawy są przyszłością last mile? REWE testuje w Bochum w pełni zintegrowany, samojeżdżący pojazd do dostaw zakupów
21.11.2025
Niemiecka sieć REWE uruchomiła jedno z najciekawszych w ostatnich latach pilotażowych wdrożeń w obszarze logistyki miejskiej: przez sześć miesięcy na ulicach Bochum będzie kursował autonomiczny pojazd dostawczy, który ma realizować dostawy zakupów bez aktywnego udziału kierowcy. Choć w kabinie wciąż zasiada osoba nadzorująca pracę systemu, eksperyment jest pierwszym w kraju tak zaawansowanym testem autonomicznego dostarczania żywności w codziennych warunkach operacyjnych. Dla polskich sprzedawców e-commerce — zwłaszcza tych rozwijających sprzedaż transgraniczną w Niemczech — to projekt wart szczególnej uwagi, bo może wyznaczyć kierunek rozwoju logistyki ostatniej mili w Europie.
REWE współpracuje przy tym z firmą technologiczną LOXO ze Szwajcarii oraz z instytucjami miasta Bochum. Testowy pojazd to specjalnie przystosowany Volkswagen ID. Buzz, wyposażony w oprogramowanie określane jako Digital Driver Software. System ten korzysta z zestawów czujników, przetwarzania obrazu i algorytmów sztucznej inteligencji, dzięki czemu może poruszać się samodzielnie po wcześniej wyznaczonych trasach. Klasyfikowany jest jako pojazd autonomiczny poziomu czwartego — co oznacza, że w określonych strefach może jeździć bez kierowcy, choć w ramach pilotażu prawo wymaga stałej obecności człowieka.
Co testuje REWE i po co?
W centrum projektu znajduje się pytanie o to, czy autonomiczna dostawa może być jednocześnie niezawodna, ekonomiczna i łatwa do osadzenia w istniejących procesach logistycznych. REWE podkreśla, że klienci nie zauważą żadnej różnicy — zamówienia składane są przez standardowe systemy e-commerce, a dostawa odbywa się tak jak dotychczas. Różnica tkwi wyłącznie w backendzie logistycznym: pojazd pokonuje trasę w dużej mierze samodzielnie, a nadzorca pełni funkcję wyłącznie kontrolną.
Sieć zamierza ocenić nie tylko skuteczność autonomii, lecz także wpływ takiego modelu na czas realizacji dostaw, obciążenie pracowników, planowanie tras oraz integrację z narzędziami cyfrowymi REWE digital. W testach brane będą pod uwagę precyzyjne dane operacyjne: tempo przejazdów, bezpieczeństwo, odporność systemu na zakłócenia oraz niezawodność w gęstej, miejskiej zabudowie.
Autonomiczny pojazd całkowicie włączony w systemy REWE
W testach wykorzystany jest Volkswagen ID. Buzz w pełnym brandingiem REWE, który został włączony do codziennych procesów bez konieczności budowania nowych systemów. Planowanie tras odbywa się w tych samych aplikacjach i narzędziach, z których korzysta standardowy REWE Lieferservice. Oznacza to, że autonomiczne auto działa jak kolejny element floty, a nie jak osobny projekt technologiczny.
Kluczową rolę odgrywa partner technologiczny LOXO. Dostarczane przez firmę oprogramowanie Digital Driver wyposażono w szereg funkcji pozwalających na bezpieczne poruszanie się po określonych trasach — od rozpoznawania przeszkód, przez analizę otoczenia, po podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym. W testach w Bochum w kabinie musi znajdować się operator bezpieczeństwa, lecz system został zaprojektowany do docelowego działania bez kierowcy.
Dlaczego Bochum?
Bochum od lat buduje wizerunek miasta testowego dla nowoczesnych technologii mobilności. W 2022 roku REWE otworzyło w zachodniej części miasta nowoczesne centrum realizacji zamówień e-grocery. To właśnie stamtąd wyrusza autonomiczny samochód, obsługując najbliższe dzielnice mieszkalne. Projekt wspiera lokalna instytucja Bochum Wirtschaftsentwicklung, traktując go jako modelowy przykład współpracy między biznesem, nauką i administracją publiczną.
Głos twórców projektu
Kai-Uwe Reimers z REWE digital podkreśla, że firma chce wcześnie testować technologie, które mogą realnie usprawnić procesy logistyczne. Według niego autonomiczne rozwiązania mogą w przyszłości pomóc w łagodzeniu problemów kadrowych, optymalizować koszty floty oraz poprawić punktualność dostaw.
Z kolei Amin Amini, prezes LOXO, zwraca uwagę na szerszy kontekst — autonomiczna mobilność może w dłużej perspektywie zmienić sposób funkcjonowania europejskich miast, czyniąc dostawy bardziej przewidywalnymi, cichszymi i neutralnymi dla środowiska. W podobnym tonie wypowiada się Lara Amini z LOXO Deutschland, wskazując, że rynek niemiecki jest jednym z najbardziej perspektywicznych dla wdrażania autonomicznych dostaw.
Regulacje pozwalają na autonomię — i to od 2021 roku
Niemcy należą do pionierów w zakresie prawnego uregulowania autonomicznych pojazdów. Już w 2021 roku przyjęto przepisy umożliwiające wykorzystanie pojazdów poziomu 4 na drogach publicznych w określonych strefach. Otworzyło to drzwi do wdrożeń takich jak pilotaż REWE i LOXO, a w przyszłości może umożliwić masowe zastosowanie autonomicznych dostaw na obszarach miejskich.
Dla sprzedawców z Polski, którzy rozwijają działalność w Niemczech — czy to poprzez własne sklepy internetowe, czy marketplace’y — rozwój autonomicznej logistyki może oznaczać zmianę warunków konkurencji. Jeżeli koszty dostaw w miastach ulegną w kolejnych latach znaczącej redukcji, odbędzie się to z korzyścią dla dużych sieci oraz operatorów, którzy pierwsi wdrożą nowe technologie.
Czy autonomiczne dostawy trafią także do e-commerce?
Choć REWE testuje rozwiązanie głównie z myślą o swojej sieci spożywczej, technologia może być wykorzystywana również przez dużych graczy e-commerce. Rynek niemiecki już dziś intensywnie inwestuje w automatyzację i digitalizację logistyki — od sortowni po mikrohuby, automaty paczkowe i roboty magazynowe. Autonomiczne pojazdy mogą stać się kolejnym etapem tej transformacji.
Jeśli koszt ostatniej mili spadnie, a liczba dostępnych kierowców przestanie być ograniczeniem, zyskają na tym szczególnie sklepy działające cross-border, które dziś mierzą się z rosnącymi kosztami logistyki w Niemczech oraz presją inflacyjną.
Podsumowanie: autonomiczna last mile wchodzi w fazę realnych testów
Pilot REWE w Bochum to kolejny krok do wprowadzenia szerokiej autonomii w dostawach miejskich. Projekt jest praktyczny, osadzony w rzeczywistych warunkach i zintegrowany z istniejącą infrastrukturą. Jeśli zakończy się sukcesem, może zmienić sposób funkcjonowania e-grocery, a docelowo także e-commerce jako całości.
Dla polskich sprzedawców kierujących się na rynek niemiecki warto obserwować, jak rozwija się ta technologia — nie jako ciekawostkę, lecz jako potencjalny czynnik wpływający na koszty, modele dostaw i przewagi konkurencyjne.


