Czym różni się ocena ryzyka GPSR od procedury oceny zgodności CE? Nowe wymagania dla branży zabawkarskiej – co muszą wiedzieć producenci i sprzedawcy
8.12.2025
Unia Europejska wprowadza kolejne zaostrzenia dotyczące bezpieczeństwa produktów, ze szczególnym naciskiem na zabawki. Dla sprzedawców działających w modelu cross-border oraz producentów planujących ekspansję na rynki Europy Zachodniej oznacza to konieczność ponownego zrozumienia relacji pomiędzy oceną zgodności CE a obowiązkami wynikającymi z ogólnego rozporządzenia o bezpieczeństwie produktów, czyli GPSR (General Product Safety Regulation). Pytanie, które przewija się w korespondencji od producentów i importerów, brzmi: czy dla zabawek wymagane są dwa oddzielne procesy – ocena zgodności CE oraz ocena ryzyka GPSR? Aby odpowiedzieć rzetelnie, warto najpierw przyjrzeć się temu, co tak naprawdę obejmują oba obowiązki i w jakich obszarach się różnią.
Co oznacza ocena zgodności CE w przypadku zabawek?
Zabawki należą do grupy produktów najbardziej szczegółowo regulowanych w Unii Europejskiej. Aby mogły trafić do obrotu, producent musi potwierdzić, że spełniają one wszystkie wymagania określone w unijnych dyrektywach, przede wszystkim w dyrektywie zabawkowej. Procedura ta, określana jako ocena zgodności, kończy się wystawieniem deklaracji zgodności i naniesieniem oznakowania CE. W praktyce jest to formalne oświadczenie producenta, że produkt spełnia obowiązujące standardy bezpieczeństwa.
Istotne jest to, że ocena zgodności CE nie ogranicza się do sprawdzenia kilku parametrów technicznych, lecz obejmuje analizę wszystkich zagrożeń związanych z zabawką. Producent musi więc zidentyfikować potencjalne ryzyka i potwierdzić, że są one odpowiednio zminimalizowane. Dotyczy to zarówno zagrożeń mechanicznych i fizycznych, jak ostre krawędzie lub małe elementy, jak i zagrożeń chemicznych, elektrycznych czy tych związanych z palnością materiałów. Dyrektywa zabawkowa określa przy tym bardzo szczegółowe normy, jakie muszą być spełnione – od odporności materiałów, przez limity substancji chemicznych, aż po wymagania dotyczące konstrukcji.
Nowością, którą UE kładzie coraz większy nacisk, jest uwzględnienie szczególnych potrzeb ochrony dzieci, w tym ryzyk związanych ze zdrowiem psychicznym. W przypadku zabawek cyfrowych może to oznaczać analizę funkcji, które mogłyby niekorzystnie wpływać na rozwój dziecka, narażać je na niewłaściwe treści lub np. wprowadzać elementy mogące wywoływać uzależnienie. W ocenie zgodności CE tego typu aspekty również muszą zostać wzięte pod uwagę.
Warto zaznaczyć, że chociaż procedura oceny zgodności CE może zostać powierzona zewnętrznemu laboratorium, to w wielu przypadkach producenci, zwłaszcza mniejsi, wykonują ją samodzielnie. Wynika to z faktu, że dyrektywa zabawkowa przewiduje tzw. wewnętrzną kontrolę produkcji, o ile produkt nie zawiera cech wymagających obowiązkowych testów laboratoryjnych przez jednostkę notyfikowaną. W efekcie ocena zgodności bywa stosunkowo przystępna, choć wymaga starannej dokumentacji i znajomości odpowiednich norm.
Jaką rolę pełni ocena ryzyka według GPSR?
GPSR, czyli ogólne rozporządzenie o bezpieczeństwie produktów, ma znacznie szerszy zakres niż dyrektywy sektorowe. Obejmuje ono niemal wszystkie produkty konsumenckie dostępne na rynku UE i wymaga od producentów przeprowadzenia oceny ryzyka, zanim produkt trafi do sprzedaży. W przeciwieństwie do oceny zgodności CE, GPSR nie wskazuje z góry zestawu parametrów technicznych do sprawdzenia. Podejście jest bardziej elastyczne i polega na analizie, jakie zagrożenia mogą wynikać z normalnego użytkowania danego produktu oraz jakie działania producent powinien podjąć, aby te ryzyka ograniczyć.
W ramach oceny ryzyka wg GPSR można więc brać pod uwagę zarówno cechy konstrukcyjne produktu, jak i konieczność zastosowania odpowiednich ostrzeżeń, instrukcji czy zaleceń użytkowania. GPSR kładzie nacisk na podejście zorientowane na użytkownika: produkt ma być bezpieczny w realistycznych warunkach użycia, również wtedy, gdy konsument nie dysponuje wiedzą techniczną.
W odróżnieniu od dyrektywy zabawkowej GPSR nie wskazuje sztywnych kryteriów, takich jak testy palności, wytrzymałości czy normy dotyczące małych części, choć producent może się oczywiście nimi posiłkować. Odpowiedzialność za ocenę, które zagrożenia są istotne, spoczywa więc bezpośrednio na podmiocie wprowadzającym produkt na rynek.
GPSR pełni funkcję „parasola bezpieczeństwa”, który obejmuje wszystkie produkty niezależnie od ich kategorii i ma zagwarantować, że żaden wyrób nie trafi na rynek bez podstawowej weryfikacji bezpieczeństwa.
Czy zabawki muszą przechodzić obie procedury – CE i GPSR?
To najważniejsze pytanie z punktu widzenia producentów i importerów. Choć mogłoby się wydawać, że skoro GPSR dotyczy niemal wszystkich produktów, w tym zabawek, to również dla nich konieczne są dwa procesy: ocena zgodności CE i dodatkowa ocena ryzyka GPSR. W praktyce tak nie jest.
Po pierwsze, ocena zgodności CE zawiera już w sobie element analizy ryzyka. Dyrektywa zabawkowa wymaga identyfikacji i oceny zagrożeń w takim stopniu, że odrębne powtarzanie tej analizy na potrzeby GPSR byłoby zbędne.
Po drugie, w prawie UE obowiązuje zasada pierwszeństwa przepisów szczegółowych nad ogólnymi. Dyrektywa zabawkowa jest regulacją specjalistyczną, a GPSR ma charakter ogólny. Oznacza to, że w zakresie zabawek dyrektywa zabawkowa ma zastosowanie nadrzędne. W praktyce producent, który prawidłowo wykonuje ocenę zgodności CE zgodnie z wymaganiami dyrektywy, realizuje tym samym obowiązki wynikające z GPSR.
To ważna informacja również dla sprzedawców e-commerce. Platformy takie jak Amazon coraz intensywniej wymagają od sprzedających przedstawienia dokumentacji bezpieczeństwa, w tym deklaracji zgodności, raportów z badań oraz analizy ryzyka. Znajomość zależności między GPSR a CE pozwala uniknąć błędów, nadmiernej biurokracji oraz odrzucania ofert z powodu niekompletnej dokumentacji.
Co to oznacza dla praktyki producentów i sprzedawców?
Zaostrzenie wymogów bezpieczeństwa w UE oznacza przede wszystkim konieczność lepszego udokumentowania procesów oceny zgodności. Dla producentów zabawek oznacza to nie tylko wykonanie testów i przygotowanie deklaracji, ale również analizę funkcji, które mogą wpływać na dobrostan dzieci – w tym funkcji cyfrowych. W obliczu rosnącej liczby zabawek interaktywnych, z elementami sztucznej inteligencji, kwestia odpowiedzialnego projektowania nabiera zupełnie nowego znaczenia.
Sprzedawcy z kolei powinni przygotować się na bardziej szczegółowe kontrole dokumentacji, zwłaszcza na platformach międzynarodowych. Coraz częściej to marketplace wymaga od sprzedawcy przedstawienia pełnych dowodów spełnienia wymogów bezpieczeństwa, zanim dopuści ofertę do sprzedaży. Różnica między CE a GPSR może się więc wydawać teoretyczna, ale ma praktyczne konsekwencje – zwłaszcza gdy platforma żąda np. „risk assessment according to GPSR”. W przypadku zabawek prawidłowo przygotowana dokumentacja CE powinna w pełni zaspokoić te wymagania, ponieważ zawiera również pełną analizę ryzyka.
Największe wyzwanie pozostaje jednak niezmienne: odpowiedzialność za bezpieczeństwo produktu ciąży przede wszystkim na producencie i importerze. Wraz z rosnącą liczbą kontroli, większą aktywnością organów nadzoru rynku oraz coraz bardziej wyczulonymi konsumentami, staranna dokumentacja może stać się czynnikiem decydującym nie tylko o legalności produktu, lecz także o przewadze konkurencyjnej na rynku europejskim.


