Deichmann przegrywa spór o opłaty za opakowania. Dlaczego sąd odrzucił argument o „podwójnym płaceniu” i co to oznacza dla sprzedawców?
- Dlaczego Deichmann zdecydował się na pozew?
- Co badał sąd i dlaczego kluczowe było 50 procent?
- Co ta decyzja oznacza dla sprzedawców działających w Niemczech?
- Czy firmy mogą liczyć na obniżenie kosztów w przyszłości?
- Jak sprzedawcy mogą przygotować się na kontrole i rosnące wymagania?
- Co dalej ze sprawą Deichmann i jakie sygnały płyną do rynku?
2.12.2025
Rosnące koszty licencji opakowaniowych stają się jednym z najbardziej odczuwalnych obciążeń dla handlu detalicznego i e-commerce w Niemczech. Dla wielu firm – również tych znanych z rynku polskiego – obowiązki wynikające z niemieckiej ustawy o opakowaniach (Verpackungsgesetz, w skrócie VerpackG) są nie tylko kosztowne, lecz także skomplikowane w rozliczaniu. Właśnie dlatego sprawa, którą niedawno przegrał Deichmann przed sądem administracyjnym w Gelsenkirchen, wzbudziła duże zainteresowanie w branży.
Deichmann, jeden z największych sprzedawców obuwia w Europie, argumentował, że płacenie około 500 tys. euro rocznie za licencjonowanie kartonów na buty jest nieuzasadnione, ponieważ znaczna część opakowań ma pozostać w sklepach, a nie w gospodarstwach domowych klientów. Sąd uznał jednak, że dane przedstawione w toku postępowania nie potwierdzają tezy przedsiębiorstwa. Sprawa stała się ważnym precedensem dla wszystkich sprzedawców – stacjonarnych i internetowych – którzy w podobny sposób gospodarują opakowaniami i liczą na możliwość zwolnień lub obniżenia kosztów systemu dualnego.
Dlaczego Deichmann zdecydował się na pozew?
Jak informuje Welt, Deichmann wniósł skargę (sygnatura 9 K 539/22), twierdząc, że zdecydowana większość kartonów po butach z jego marek własnych nie trafia do konsumentów. Klienci mają bowiem zazwyczaj zabierać same buty, a karton pozostaje w sklepie i jest tam utylizowany przez sprzedawcę. W takim scenariuszu opakowanie nie staje się tzw. „odpadem komunalnym”, za którego zagospodarowanie odpowiadają systemy dualne, lecz odpadem powstającym w przedsiębiorstwie, co zwalnia z obowiązku licencjonowania.
Firma utrzymywała więc, że zmuszanie jej do opłacania systemu dualnego jest nielogiczne, gdyż płaci dwa razy: najpierw za własną utylizację kartonów pozostających w sklepach, a następnie za ich potencjalne zagospodarowanie przez systemy dualne, mimo że – zdaniem firmy – nie trafiają one do klientów. Ten argument jest dobrze znany również polskim sprzedawcom działającym na rynku niemieckim, szczególnie tym oferującym produkty pakowane „na miejscu”, przepakowywane lub wydawane bez pełnych opakowań sprzedażowych.
Co badał sąd i dlaczego kluczowe było 50 procent?
Kluczowe znaczenie miało ustalenie, jaka część kartonów faktycznie trafia do gospodarstw domowych klientów. Zgodnie z VerpackG istotne jest bowiem nie to, czy klient wykorzysta opakowanie, lecz czy potencjalnie może ono stać się odpadem komunalnym. Jeżeli ponad połowa opakowań pozostaje w obiegu konsumenckim, przedsiębiorca nie może ubiegać się o wyłączenie z obowiązku licencjonowania.
Dlatego w toku postępowania przeprowadzono szczegółowe badanie, które miało wyjaśnić, czy przekroczony jest próg 50 procent. Biegli doszli do wniosku, że aż 62 procent kartonów po butach dystrybuowanych przez Deichmann trafia do klientów. Wynik obejmował zarówno produkty nabywane w sklepach stacjonarnych i wynoszone wraz z opakowaniem, jak i te kupowane w kanale online, w którym dostawa z natury rzeczy obejmuje opakowanie jednostkowe.
Deichmann podważał wiarygodność tego badania, utrzymując, że faktyczna liczba kartonów pozostających w sklepach wynosi około 60 procent. To oznaczałoby, że tylko 40 procent trafia do konsumentów – a więc poniżej granicy nakładanej przez ustawę. Sąd jednak nie przyjął tej argumentacji, wskazując na brak wystarczających dowodów potwierdzających dane prezentowane przez firmę.
Co ta decyzja oznacza dla sprzedawców działających w Niemczech?
Przede wszystkim wyrok jasno pokazuje, że organy nadzorcze i sądy w Niemczech podchodzą bardzo restrykcyjnie do obowiązków wynikających z VerpackG. Dla polskich przedsiębiorców, którzy prowadzą sprzedaż transgraniczną – zwłaszcza na Amazon, eBay, Otto czy własnych sklepach internetowych – oznacza to konieczność szczególnie starannego dokumentowania, jakie opakowania trafiają do konsumentów.
Wyrok podkreśla również, jak wrażliwy jest temat tzw. opakowań pozostających w handlu. Wielu sprzedawców sądzi, że jeśli dany element opakowania nie dociera do odbiorcy końcowego, to automatycznie podlega on zwolnieniu z systemu dualnego. Tymczasem niemieckie prawo wymaga nie deklaracji, lecz wiarygodnych dowodów – najlepiej w formie audytów, raportów zewnętrznych lub statystyk potwierdzonych przez niezależne jednostki.
W przypadku sprzedaży wielokanałowej sytuacja dodatkowo się komplikuje. Przedsiębiorcy muszą analizować, jak zmieniają się przepływy opakowań w różnych kanałach, jak różny jest model pakowania w sklepie stacjonarnym, a jak w e-commerce, oraz jakie kategorie opakowań podlegają rejestracji w systemach takich jak LUCID. Sprzedawca, który działa jednocześnie na Amazon i w sklepach fizycznych, może niekiedy błędnie zakładać, że część opakowań „neutralizuje się”, ponieważ klient otrzymuje dodatkowy karton wysyłkowy. Wyrok w sprawie Deichmann pokazuje, że takie założenia są ryzykowne.
Czy firmy mogą liczyć na obniżenie kosztów w przyszłości?
Sprawa Deichmann uwidacznia jeszcze jedną kwestię istotną dla polskich przedsiębiorców: nawet duże, wpływowe firmy mają trudności, by obronić swoje racje, jeżeli nie są w stanie przedstawić twardych danych potwierdzających strukturę przepływu opakowań. Oznacza to, że sprzedawcy powinni nie tylko sumiennie licencjonować opakowania, lecz także wdrożyć systemy monitorowania i dokumentowania ich faktycznego wykorzystania.
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na szerszy kontekst regulacyjny. W całej Unii Europejskiej toczą się prace nad nowymi przepisami dotyczącymi opakowań (PPWR – Packaging and Packaging Waste Regulation), które zakładają m.in. zwiększenie obowiązków w zakresie recyklingu, rozszerzenie odpowiedzialności producentów oraz potencjalne podniesienie kosztów licencjonowania. Z punktu widzenia firm e-commerce oznacza to dalszy wzrost znaczenia prawidłowego i transparentnego zarządzania opakowaniami.
Jak sprzedawcy mogą przygotować się na kontrole i rosnące wymagania?
Najważniejsze jest wprowadzenie procedur pozwalających jasno ustalić, które opakowania trafiają do klientów, a które pozostają w przedsiębiorstwie. W praktyce oznacza to konieczność:
– prowadzenia regularnych audytów wewnętrznych,
– dokumentowania procesów pakowania w każdym kanale sprzedaży,
– przechowywania potwierdzeń od partnerów logistycznych,
– korzystania z usług doradców specjalizujących się w obowiązkach środowiskowych.
W przypadku sprzedaży na Amazon lub eBay sprzedawcy muszą dodatkowo pamiętać, że platformy wymagają przedstawiania potwierdzeń rejestracji w LUCID oraz licencjonowania w systemach dualnych, a brak tych dokumentów może skutkować blokadą konta. Dzięki temu obowiązki związane z opakowaniami stają się nie tylko aspektem prawnym, ale również operacyjnym i biznesowym.
Co dalej ze sprawą Deichmann i jakie sygnały płyną do rynku?
Deichmann zapowiedział dalsze podważanie wniosków z ekspertyzy, na której oparto wyrok. Nie oznacza to jednak, że inne firmy mogą liczyć na podobny wynik. Wręcz przeciwnie: wyrok potwierdza, że niemieckie organy oczekują od przedsiębiorstw maksymalnej transparentności. Dla polskich sprzedawców działających w Niemczech to jednoznaczny sygnał: obowiązki opakowaniowe nie są formalnością i wymagają realnych działań, aby uniknąć nie tylko wysokich kosztów, ale również potencjalnych sankcji, w tym upomnień wysyłanych przez kancelarie prawne.
Sama sprawa pokazuje też, że spór dotyczy nie tyle arbitralnych decyzji administracyjnych, ile interpretacji podstawowych założeń systemu odpowiedzialności za odpady. Niemieckie prawo jednoznacznie traktuje opakowania jako element, który – jeśli tylko istnieje szansa trafienia do gospodarstwa domowego – podlega obowiązkowi uczestnictwa w systemie dualnym. W praktyce trudno jest udowodnić, że większość opakowań pozostaje w przedsiębiorstwie, o ile firma nie prowadzi bardzo skrupulatnych pomiarów.


