eBay podnosi opłaty od lutego 2026. Co to oznacza dla sprzedawców z Polski

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

19.01.2026

Od 12 lutego 2026 r. eBay wprowadza zmiany w strukturze opłat dla sprzedawców profesjonalnych nie tylko w Niemczech, ale również w Wielkiej Brytanii. Dla wielu firm z Polski to kluczowe rynki cross-border – często obsługiwane z jednego magazynu, jednego zespołu i przy bardzo podobnej kalkulacji marżowej. Tymczasem eBay jednocześnie:

  • podnosi stałe opłaty „per order”,
  • zmienia prowizje procentowe i progi,
  • zwiększa presję kosztową w wybranych kategoriach,
  • oraz – równolegle – przebudowuje model reklam Promoted Listings, co już w styczniu 2026 r. wywołało chaos raportowy i problemy techniczne zgłaszane przez sprzedawców.

To nie jest kosmetyczna korekta tabeli prowizji. To zmiana logiki kosztów sprzedaży na eBay w Europie, którą polscy sprzedawcy powinni policzyć teraz, a nie po pierwszej fakturze w lutym.

Co dokładnie zmienia się w Niemczech i Wielkiej Brytanii od 12 lutego 2026

1) Stała opłata za zamówienie (to będzie czuć przy wolumenie)

Niemcy (eBay.de)
Jeśli zamówienie ma wartość powyżej 10 €, stała opłata za zamówienie rośnie z 0,35 € do 0,45 € (bez zmian dla zamówień do 10 €).

Wielka Brytania (eBay.co.uk)
Analogicznie, przy zamówieniach powyżej £10 opłata rośnie z £0,30 do £0,40 (dla sprzedawców biznesowych).

Co to oznacza w praktyce:

  • to koszt „od zamówienia”, więc nie zależy od marży ani kategorii,
  • im więcej zamówień robisz, tym większy efekt,
  • jeśli sprzedajesz dużo drobnicy, akcesoriów, części, mediów – to jest realny „podatek od transakcji”.

Szybka matematyka:

  • 1 000 zamówień miesięcznie >10 € → +100 € kosztu (bo +0,10 € na zamówieniu),
  • 10 000 zamówień → +1 000 € kosztu.

2) Wyższa prowizja od części ceny „powyżej progu” (uderza w droższe produkty)

W Niemczech eBay podnosi stawkę prowizji dla części ceny powyżej progów zależnych od kategorii(Staffelgrenze/Grenzwert) z 2% do 3%.

Jak to rozumieć najprościej:
Jeśli dana kategoria ma próg, to do progu obowiązuje jedna logika opłat, a nad progiem dopłacasz procent od „nadwyżki”. Po zmianie ten procent jest wyższy.

To boli szczególnie:

  • elektronikę i technikę,
  • drogie części i akcesoria,
  • sprzęt profesjonalny/B2B,
  • produkty kolekcjonerskie.

3) Wyższa prowizja w wybranych kategoriach (11% → 12% do 990 € w DE)

W Niemczech w części kategorii rośnie podstawowa prowizja z 11% do 12% dla ceny do 990 €, a powyżej 990 € rośnie stawka z 2% do 3%.

Na liście są m.in.: Filme & Serien, Musik, Tickets, PC- & Videospiele, Baby, Haustierbedarf, Feinschmecker/Gourmet, Bastel- & Künstlerbedarf, Business & Industrie.

Co to oznacza na liczbach:

  • sprzedaż 300 €: 11% = 33 €, 12% = 36 € → 3 € mniej marży,
  • sprzedaż 800 €: 88 € → 96 € → 8 € mniej marży.

To nie wygląda groźnie „na sztuce”, ale przy wolumenie robi się bardzo konkretna kwota w miesiącu.

4) Jedna ulga dla części sprzedawców: wyższy próg dla eBay Shop w technice (DE)

W wybranych kategoriach techniki/elektroniki eBay podnosi próg (Grenzwert) dla sprzedawców z eBay Shop z 400 € do 500 €.

Co to daje: przy produktach w okolicach 400–500 € większa część ceny zostaje w „tańszym” zakresie prowizji. To może trochę amortyzować podwyżki, ale:

  • dotyczy tylko wybranych kategorii,
  • wymaga eBay Shop,
  • nie kasuje wzrostu stałej opłaty za zamówienie i innych podwyżek.

Kto odczuje to najbardziej w cross-border PL → DE/UK

Jeśli sprzedajesz z Polski do Niemiec i/lub UK, masz zwykle wyższy koszt obsługi niż sprzedawca lokalny (wysyłka, zwroty, support). Zmiany eBay zwiększają ryzyko, że „obroty się zgadzają”, ale zysk znika.

Najbardziej narażone modele:

1) Wysoki wolumen i niska marża na sztuce
Bo rośnie stała opłata za zamówienie w DE i UK.

2) High-ticket i B2B
Bo rośnie prowizja od części ceny powyżej progów w DE (2% → 3%), a każda „nadwyżka” robi większą kwotę.

3) Kategorie, gdzie prowizja bazowa rośnie 11% → 12% (DE)
Bo masz automatyczne cięcie marży na każdym zamówieniu w tych segmentach.

Jak policzyć wpływ w 30 minut (bez doktoratu z controllingu)

Nie potrzebujesz skomplikowanego modelu. Wystarczą trzy liczby z ostatnich 30 dni dla każdego rynku (DE osobno, UK osobno):

  1. Liczba zamówień powyżej progu
  • DE: ile zamówień >10 €
  • UK: ile zamówień >£10
    Następnie: liczba zamówień × 0,10 (waluty) = szacunkowy wzrost kosztu stałego.
  1. Ile sprzedajesz produktów drogich (tam, gdzie wchodzisz w „powyżej progu”)
    Jeśli masz dużo produktów w kategoriach z progami, policz przybliżenie:
  • suma „kwot powyżej progu” × 1% = dodatkowy koszt (bo 2% → 3% to +1 p.p.).
  1. Udział sprzedaży w kategoriach 11% → 12% (DE)
    Jeśli duża część obrotu w DE jest w tych kategoriach, dodatkowy koszt to ~1% wartości sprzedaży w tym segmencie do 990 €.

Dzięki temu w jeden wieczór dostajesz odpowiedź: „ile eBay zabierze mi więcej” – i czy to jest 200 € miesięcznie czy 5 000 €.

Co zrobić, żeby nie stracić marży (praktyka dla cross-border)

Tu nie chodzi o „magiczne podniesienie cen o 1%”. W 2026 r. działają cztery proste dźwignie:

1) Zmniejsz liczbę zamówień przy tym samym obrocie (tam, gdzie to możliwe)
Skoro rośnie koszt „per zamówienie”, największy efekt daje:

  • zestaw 2–3 szt. zamiast 1 szt.,
  • bundle (produkt + akcesorium),
  • progi darmowej dostawy ustawione tak, by przesuwały koszyk.

2) Przestań liczyć marżę na produkcie, licz na zamówieniu
Stała opłata i koszty cross-border „mieszkają” w zamówieniu, nie w SKU. Od teraz Twoja podstawowa metryka to: zysk na zamówieniu.

3) Dla drogich produktów pilnuj progów
Jeśli w DE często wpadasz w obszar „powyżej progu”, rozważ:

  • korektę cen tak, by nie być minimalnie „nad progiem” (gdy to ma sens rynkowy),
  • ocenę, czy dany SKU w ogóle powinien być na eBay (czasem lepszy jest inny kanał).

4) eBay Shop traktuj jak narzędzie do policzenia, nie jak „status”
W technice próg 400 → 500 € dla Shop może pomóc, ale tylko jeśli:

  • masz dużo sprzedaży w tych kategoriach,
  • masz dużo cen w widełkach 400–500 €,
  • abonament Shop nie zjada korzyści.

Wniosek dla sprzedawcy z Polski: co jest „ważniejsze niż news”

Z perspektywy sprzedawcy: to test, czy masz policzoną sprzedaż cross-border w DE i UK na poziomie zamówienia. Stała opłata per order w obu krajach to mechanizm, który najszybciej wycina zysk przy dużej liczbie transakcji.

Z perspektywy konsumenta i platformy: eBay przesuwa model w stronę większej monetyzacji transakcji oraz segmentów droższych/„bardziej wartościowych”. To nie musi oznaczać katastrofy dla sprzedawców — ale oznacza, że „sprzedaję dużo” przestaje automatycznie znaczyć „zarabiam dużo”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − cztery =