Idealo kontra Google – walka o 3,3 miliarda euro. Czy porównywarki cenowe mają szansę na uczciwą konkurencję?
20.02.2025
Idealo, jedna z największych porównywarek cenowych w Europie, pozwała Google o gigantyczne 3,3 miliarda euro odszkodowania. Niemiecka firma zarzuca amerykańskiemu koncernowi, że ten faworyzował własny serwis Google Shopping w wynikach wyszukiwania, tym samym ograniczając widoczność konkurencyjnych platform i sztucznie zawyżając ceny dla konsumentów.
Sprawa trafiła do sądu w Berlinie i może mieć przełomowe znaczenie dla przyszłości konkurencji w e-commerce. Kluczową rolę odgrywa tu orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z września 2024 roku, które potwierdziło, że Google naruszyło prawo konkurencji, wykorzystując swoją dominującą pozycję w wyszukiwarce internetowej.
Czym jest Idealo?
Idealo.de to jedna z największych i najpopularniejszych porównywarek cenowych w Europie, działająca przede wszystkim na rynku niemieckim. Serwis umożliwia użytkownikom sprawdzenie i porównanie cen produktów w różnych sklepach internetowych, pomagając znaleźć najkorzystniejsze oferty.
Założona w 2000 roku w Berlinie, firma Idealo obsługuje miliony użytkowników miesięcznie i współpracuje z tysiącami sprzedawców, w tym także z polskimi e-sklepami, które chcą sprzedawać na rynku niemieckim. Platforma jest dostępna również w innych krajach europejskich, m.in. w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji i Włoszech.
Porównywarki cenowe, takie jak Idealo, działają na prostych zasadach:
- zbierają oferty z różnych sklepów internetowych,
- porównują ceny produktów,
- pozwalają konsumentom łatwo znaleźć najlepszą cenę w danym momencie.
Dla sprzedawców jest to kluczowy kanał sprzedaży – im lepiej widoczna jest ich oferta w porównywarce, tym większe szanse na sprzedaż.
Czym jest Google Shopping?
Google Shopping to usługa Google, która pozwala użytkownikom porównywać ceny produktów bezpośrednio w wynikach wyszukiwania Google. Zamiast kierować użytkowników do zewnętrznych porównywarek cenowych, Google Shopping wyświetla własne oferty w formie reklam produktowych (PLA – Product Listing Ads).
Dzięki temu użytkownicy mogą bezpośrednio zobaczyć produkty wraz z cenami, zdjęciami i sklepami, które je sprzedają, a następnie kliknąć i przejść do strony sprzedawcy.
Jednak Google Shopping nie jest niezależną porównywarką cen, a raczej platformą reklamową, na której sprzedawcy muszą płacić za widoczność. To oznacza, że w przeciwieństwie do Idealo, które pokazuje ceny w sposób neutralny, Google Shopping promuje tych sprzedawców, którzy zapłacą więcej za reklamę.
I tu zaczyna się problem – według orzeczenia TSUE, Google celowo faworyzowało własny serwis zakupowy, umieszczając wyniki z Google Shopping na samej górze wyszukiwarki, kosztem konkurencyjnych porównywarek cenowych.
Na czym polega zarzut wobec Google?
Zgodnie z wyrokiem TSUE z września 2024 roku, Google stosowało praktyki monopolistyczne, promując własną usługę Google Shopping w wynikach wyszukiwania kosztem konkurencji.
Działania Google polegały m.in. na:
- Faworyzowaniu Google Shopping – oferty z tej usługi pojawiały się na samym szczycie wyników wyszukiwania, wyżej niż wyniki z niezależnych porównywarek cenowych.
- Ograniczaniu widoczności konkurencyjnych porównywarek, takich jak Idealo, poprzez obniżanie ich pozycji w wynikach organicznych Google.
- Wprowadzaniu konsumentów w błąd – użytkownicy mieli wrażenie, że Google Shopping prezentuje najlepsze oferty na rynku, choć w rzeczywistości pokazywało tylko płatne reklamy wybranych sprzedawców.
Konsekwencją tego było nie tylko ograniczenie konkurencji, ale również sztuczne podniesienie cen dla konsumentów. Skoro Google promowało oferty tylko tych sprzedawców, którzy zapłacili za reklamę, klienci nie zawsze mieli dostęp do najtańszych ofert dostępnych na rynku.
Co chce osiągnąć Idealo?
Pozew Idealo przeciwko Google ma dwa główne cele:
- Odszkodowanie finansowe – niemiecka porównywarka domaga się co najmniej 3,3 miliarda euro rekompensaty za lata nieuczciwej konkurencji.
- Większa transparentność działań Google – Idealo żąda od Google ujawnienia danych dotyczących ruchu internetowego, przychodów i zysków generowanych przez Google Shopping w Niemczech.
Według Albrechta von Sonntaga, współzałożyciela Idealo:
„Google wykorzystało swoją dominację w wyszukiwarce, aby promować własne usługi i eliminować konkurencję. To szkodzi nie tylko firmom takim jak nasza, ale także konsumentom i całemu europejskiemu rynkowi e-commerce.”
Jakie znaczenie ma ta sprawa dla e-commerce?
Co oznacza to dla polskich sprzedawców internetowych?
- Większe szanse na widoczność w wyszukiwarce Google – jeśli Google będzie musiało zmienić algorytmy, polskie sklepy mogą mieć większe możliwości pojawiania się w wynikach wyszukiwania bez konieczności płacenia za reklamy.
- Większa transparentność reklam produktowych – e-sklepy będą mogły lepiej analizować, dlaczego ich oferty są mniej lub bardziej widoczne w Google Shopping.
- Możliwość większej ekspansji na rynki zagraniczne – jeśli porównywarki cenowe, takie jak Idealo, odzyskają swoją pozycję, polscy sprzedawcy będą mogli skuteczniej konkurować na rynku niemieckim i europejskim.
Czy Google zapłaci miliardowe odszkodowanie?
Google od lat odpiera zarzuty i twierdzi, że dostosowało swoje praktyki do europejskich przepisów. Jednak wyrok TSUE oraz rosnąca liczba pozwów mogą oznaczać, że Google nie uniknie odpowiedzialności.
Sprawa Idealo kontra Google może stworzyć precedens – jeśli niemiecka porównywarka wygra, kolejne firmy mogą pójść jej śladem i domagać się odszkodowań, co może mocno wstrząsnąć rynkiem reklamy internetowej.
Podsumowanie
Pozew Idealo przeciwko Google to kolejna odsłona walki o uczciwą konkurencję w e-commerce. W przypadku wygranej niemieckiej porównywarki cenowej, może to wymusić na Google zmiany algorytmów i zwiększyć przejrzystość działań reklamowych, co w dłuższej perspektywie może być korzystne zarówno dla sprzedawców, jak i konsumentów.


