Mają fax, nie mają BLIKa. Jak Niemcy naprawdę płacą online?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

9.05.2025

W polskim internecie Niemcy często stają się bohaterami memów – szczególnie tych pokazujących, że za Odrą wciąż królują faks, gotówka i urzędy zamknięte w środę o 13. W tym kontekście wielu zadaje sobie pytanie: jak to możliwe, że kraj bez BLIKa, gdzie nowe płatności mobilne są w powijakach, tak sprawnie funkcjonuje w e-commerce? Odpowiedź jest prosta – dominuje jeden gracz, mają własne metody płatności, a wszystkie szczegóły znajdziecie w tym artykule.

Niemiecki rynek płatności online kieruje się własną logiką, opartą na bezpieczeństwie, zaufaniu i przyzwyczajeniach konsumentów. Najnowsze dane z raportu EHI „Online-Payment 2025” pokazują, że PayPal nie tylko utrzymał pozycję lidera, ale wręcz zwiększył swój udział. Jednocześnie rosną znaczenie płatności odroczonych i cyfrowych portfeli – także tych, które dla Polaków wydają się oczywiste, jak Apple Pay czy Google Pay.


PayPal umacnia pozycję lidera

Z udziałem 28,5% w wartości wszystkich transakcji e-commerce w Niemczech w 2024 roku PayPal nie tylko utrzymał, ale i zwiększył swój udział rynkowy względem roku poprzedniego o 0,8 punktu procentowego. Oznacza to, że ponad co czwarty zakup online w Niemczech opłacany jest właśnie za pomocą tej usługi. Co istotne, PayPal mógłby być jeszcze silniejszy, gdyby był dostępny na Amazon – najpopularniejszej platformie zakupowej w Niemczech. Jak tłumaczy Horst Rüter z EHI, gdyby Amazon oferował PayPal jako metodę płatności, udziały tego systemu wzrosłyby jeszcze bardziej, kosztem m.in. karty kredytowej czy Lastschrift (polecenia zapłaty).


Klasyczne metody płatności wciąż silne

Na drugim miejscu utrzymuje się zakup z odroczonym terminem płatności (niem. Rechnungskauf), z udziałem 25,8%. Choć nadal niezwykle popularny, jego znaczenie delikatnie spadło – o 0,9 punktu procentowego w porównaniu do 2023 roku. Trzecia pozycja należy do Lastschriftu, czyli bezpośredniego obciążenia konta bankowego, z 17,3%. Karty kredytowe i debetowe odpowiadają za 12,3% transakcji, co pokazuje, że – mimo dominacji kart kredytowych w USA czy Wielkiej Brytanii – ich rola w niemieckim e-commerce jest ograniczona.

Co to jest Lastschrift?
Polega na tym, że klient udziela sprzedawcy jednorazowego lub stałego upoważnienia do pobrania środków bezpośrednio z jego konta bankowego. W praktyce wygląda to tak, że przy składaniu zamówienia kupujący podaje podaje IBAN swojego konta, a sprzedawca lub bramka płatnicza samodzielnie inicjuje przelew. Cały proces jest wygodny i zautomatyzowany, a klient nie musi ręcznie wykonywać żadnego przelewu. Co istotne, klient ma prawo w określonym czasie cofnąć płatność (tzw. chargeback), co zwiększa jego bezpieczeństwo. W niemieckiej kulturze płatniczej to rozwiązanie cieszy się wciąż dużym zaufaniem – szczególnie wśród osób starszych, niechcących się rejestrować np. w PayPal.


Wzrost zainteresowania finansowaniem zakupów

Na szczególną uwagę zasługuje dynamiczny rozwój modeli odroczonej płatności, w tym „Buy Now, Pay Later” (BNPL) oraz zakupów ratalnych (np. Klarna). Choć udział tych form płatności wciąż jest relatywnie niski (4,3%), to ich popularność w ciągu ostatnich trzech lat się podwoiła. Modele te są szczególnie chętnie wybierane przy droższych produktach, gdzie klienci mogą rozłożyć płatność w czasie. Dla sprzedawców oznacza to szansę na zwiększenie średniej wartości koszyka oraz pozyskanie nowych grup klientów. Część użytkowników BNPL może też w statystykach błędnie zostać przypisanych do PayPal, ponieważ za pomocą bramki PayPal można również dokonać zakupów ratalnych.

Metoda płatnościUdział w 2024 (%)Udział w 2023 (%)Zmiana rok do roku (p.p.)
PayPal28,527,7+0,8
Zakup z odroczonym terminem płatności(Rechnungskauf)25,826,7−0,9
Lastschrift / polecenie zapłaty17,316,7+0,6
Karta kredytowa / debetowa12,311,4+0,9
Płatność ratalna / BNPL4,3~2,2*(wzrost x2 w 3 lata)
Portfele cyfrowe (Apple Pay, Google Pay)Brak danych dokładnychTendencja wzrostowa
Wero (europejska alternatywa PayPala)Brak danych dokładnychWzrost udziału


Przyszłość to portfele cyfrowe i europejskie alternatywy

Na rynku pojawiają się też nowe inicjatywy – jak europejski odpowiednik PayPala, system Wero, który dopiero zyskuje na znaczeniu. Choć jego udział rynkowy jest na razie symboliczny, to może odegrać ważną rolę w kontekście suwerenności cyfrowej UE. Równolegle rośnie zainteresowanie cyfrowymi portfelami – aż 46,8% niemieckich sprzedawców planuje wprowadzić Apple Pay, a 36,2% zamierza wdrożyć Google Pay. To sygnał, że integracja z nowoczesnymi metodami płatności staje się standardem oczekiwanym przez konsumentów.


Dlaczego zatem Niemcy nie mają BLIKa i jak sobie bez niego radzą

BLIK, jako rozwiązanie stworzone w Polsce, rzeczywiście wyznaczył nowy standard wygody i funkcjonalności. Jednak w Niemczech nie ma jego odpowiednika, a system płatności mobilnych rozwija się tam zupełnie inaczej – i wolniej. Oto dlaczego:


1. Brak narodowego systemu płatności mobilnych

BLIK to wyjątkowy przykład narodowego systemu płatniczego, stworzonego przez konsorcjum polskich banków. Niemcy takiego systemu nigdy nie wdrożyli, a ich rynek jest znacznie bardziej rozdrobniony, zdominowany przez międzynarodowych graczy jak PayPal czy karty płatnicze. Infrastruktura bankowa jest konserwatywna i oparta w dużej mierze na modelu instytucji lokalnych – Sparkassen i Volksbanken – które długo opierały się zmianom.


2. Konserwatyzm finansowy i kult zaufania do gotówki

W niemieckiej kulturze finansowej gotówka nadal cieszy się ogromnym zaufaniem. Jeszcze kilka lat temu można było spotkać się z odmową przyjęcia karty nawet w sklepach dużych sieci. Cyfrowe metody płatności postrzegano z dystansem – jako mniej bezpieczne. W efekcie wiele nowoczesnych rozwiązań rozwijało się wolniej, a na rynku dominowały starsze formy płatności jak Rechnungskauf (zakup z odroczonym terminem płatności) czy Lastschrift (polecenie zapłaty).


3. Popularność PayPala i siła przyzwyczajeń

PayPal w Niemczech jest tym, czym w Polsce jest BLIK – szybki, wygodny, a przede wszystkim powszechny. Konsumenci korzystają z niego chętnie, bo nie muszą podawać danych karty i czują się bezpiecznie dzięki systemowi ochrony kupującego. Co ważne, Niemcy również prywatnie między sobą używają PayPal do przelewów P2P. Dlatego też wiele niemieckich sklepów integruje tylko te metody płatności, które są najbardziej „oswojone” przez klientów – czyli m.in. PayPal, przelew bankowy czy odroczony termin płatności.


4. Brak silnego impulsu konsumenckiego i technologicznego

W Polsce rozwój BLIKa był możliwy dzięki dużemu zapotrzebowaniu na szybkie i tanie przelewy mobilne oraz innowacyjnym bankom, które aktywnie promowały nowe rozwiązania. W Niemczech impuls ten był słabszy – banki mniej inwestowały w innowacje, a konsumenci nie naciskali na zmiany. W efekcie to, co w Polsce jest codziennością, w Niemczech nadal pozostaje niszowe.


Wnioski dla polskich sprzedawców

Dla polskich firm sprzedających do Niemiec kluczowe jest dostosowanie swojej oferty płatniczej do lokalnych preferencji. Obecność PayPala jest praktycznie obowiązkowa – brak tej opcji może skutecznie odstraszyć klientów. Jednocześnie warto rozważyć wprowadzenie zakupu z odroczonym terminem płatności (np. za pośrednictwem usług takich jak Klarna) oraz modeli ratalnych, które zwiększają dostępność produktów dla klientów z ograniczoną płynnością.

Sprzedawcy powinni również przygotować się na dalszą cyfryzację płatności i rozwój mobilnych portfeli – ich popularność wśród użytkowników smartfonów będzie tylko rosła. Dostosowanie się do tych trendów może przesądzić o sukcesie na konkurencyjnym rynku niemieckim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście + 6 =