Niemiecki e-handel rośnie, ale globalne napięcia handlowe rzucają cień na przyszłość

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

2.05.2025

W pierwszym kwartale 2025 roku niemiecki handel internetowy odnotował wzrost sprzedaży towarów o 3,2% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, osiągając wartość 19,7 miliarda euro. To pierwszy raz od połowy 2022 roku, gdy wzrost ten przewyższył inflację, która w marcu wyniosła 2,5%. Obecny poziom sprzedaży jest o 17,5% wyższy niż w pierwszym kwartale 2019 roku, co świadczy o odbudowie sektora po ochłodzeniu od końca pandemii COVID-19 i późniejszych kryzysach geopolitycznych.

Szczególnie dobrze radziły sobie apteki internetowe, które dzięki wdrożeniu e-recept zwiększyły sprzedaż leków o 7,8%.Wzrosty odnotowano także w kategoriach: artykuły budowlano-ogrodowe (+7,2%), obuwie (+5,8%) oraz handel żywnością online (+5,1%). Branża modowa zanotowała wzrost o 3,9%. Z kolei sprzedaż książek, e-booków i audiobooków spadła o 2,3%, a multimedia (płyty, filmy, pliki muzyczne) o 3,4%.

Wśród kanałów sprzedaży największy wzrost odnotowały marki D2C (Direct-to-Consumer), które poprawiły swoje wyniki o 6,7%. Platformy typu marketplace zanotowały wzrost o 5,1%. Tradycyjne sklepy internetowe zwiększyły sprzedaż o 1,2%, a handel wielokanałowy zanotował spadek sprzedaży internetowej o 0,4%.


Globalne napięcia handlowe: nowe wyzwania dla e-handlu

Jednakże, mimo pozytywnych trendów w niemieckim e-handlu, globalne napięcia handlowe mogą wpłynąć na przyszłość sektora. W kwietniu 2025 roku prezydent USA Donald Trump ogłosił tzw. „Dzień Wyzwolenia”, wprowadzając uniwersalną taryfę celną w wysokości 10% na niemal wszystkie importowane towary oraz dodatkowe cła na produkty z około 60 krajów, w tym 145% na towary z Chin. Decyzja ta wywołała globalne zaniepokojenie i spadki na rynkach finansowych.

Szczególnie dotkliwe dla sektora e-commerce było zniesienie zwolnienia z ceł dla przesyłek o wartości poniżej 800 dolarów z Chin, co wcześniej pozwalało na bezcłowy import wielu produktów. W rezultacie, chińskie platformy e-commerce, takie jak Temu i Shein, odnotowały spadek eksportu do USA o 65% w pierwszym kwartale 2025 roku. W odpowiedzi, wiele z nich zaczęło koncentrować się na rynku europejskim: eksport z Chin do Europy wzrósł o 28%.


Wnioski dla polskich sprzedawców

Dla polskich przedsiębiorców działających w e-handlu, obecna sytuacja stanowi zarówno szansę, jak i wyzwanie. Z jednej strony, wzrost znaczenia marketplace’ów oraz marek D2C w Niemczech sugeruje potrzebę dywersyfikacji kanałów sprzedaży i inwestycji w bezpośrednie relacje z klientami. Z drugiej strony, globalne napięcia handlowe mogą wpłynąć na łańcuchy dostaw i koszty importu, zwłaszcza w przypadku produktów pochodzących z Chin.

W związku z tym, polscy sprzedawcy powinni:

  • Monitorować zmiany w polityce handlowej kluczowych partnerów, zwłaszcza USA i Chin, np. śledząc ecommercenews.pl na LinkedIn
  • Rozważyć dywersyfikację źródeł zaopatrzenia, aby zminimalizować ryzyko związane z ewentualnymi cłami i ograniczeniami importowymi.
  • Inwestować w rozwój własnych kanałów sprzedaży oraz obecność na europejskich platformach marketplace, aby zwiększyć odporność na globalne zawirowania.

Podsumowując, choć niemiecki e-handel wykazuje oznaki ożywienia, globalne napięcia handlowe mogą wpłynąć na jego dalszy rozwój. Polscy sprzedawcy powinni być przygotowani na różne scenariusze i elastycznie dostosowywać swoje strategie do zmieniających się warunków rynkowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście − piętnaście =