Nowe obowiązki opakowaniowe w Niemczech od 2026 roku. Co musi wiedzieć polski sprzedawca cross-border kupujący opakowania w Polsce?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

12.01.2026

Przez lata niemieckie prawo opakowaniowe było dla sprzedawców internetowych jednym z najbardziej problematycznych obszarów regulacyjnych. Rejestracja w centralnym rejestrze LUCID, obowiązek zawierania umów z systemami recyklingowymi, regularne raportowanie ilości opakowań oraz realne ryzyko otrzymania upomnienia sprawiały, że nawet drobna sprzedaż do Niemiec wiązała się z istotnym obciążeniem administracyjnym. Dla polskich firm prowadzących sprzedaż cross-border oznaczało to często konieczność korzystania z wyspecjalizowanych pośredników lub rezygnację z ekspansji.

Wejście w życie nowej unijnej regulacji, czyli rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR), zapowiada jednak istotne zmiany. Choć część komunikatów kierowanych do niemieckich sprzedawców mówi o „odciążeniu”, dla polskich firm sytuacja wygląda bardziej złożenie i wymaga precyzyjnego zrozumienia nowych zasad.

Odpowiedzialność za opakowania a miejsce ich zakupu – kluczowa zmiana w podejściu

Dotychczas w praktyce decydujące było samo użycie opakowania. Jeżeli sprzedawca wykorzystywał karton do wysyłki towaru do niemieckiego konsumenta, to on ponosił pełną odpowiedzialność prawną, niezależnie od tego, gdzie karton został kupiony. Nowe rozporządzenie zmienia punkt ciężkości i odwołuje się do pojęcia „pierwszego wprowadzenia opakowania do obrotu w danym państwie członkowskim”.

Dla niemieckich sprzedawców działających wyłącznie na rynku krajowym oznacza to realne uproszczenie: jeżeli kupują oni gotowe opakowania od niemieckiego, prawidłowo zarejestrowanego producenta i wysyłają towary wyłącznie do niemieckich konsumentów, obowiązki licencyjne przechodzą na dostawcę opakowań. Sprzedawca nie musi już samodzielnie zawierać umów z systemami recyklingowymi ani rejestrować się w LUCID.

Z perspektywy polskich sprzedawców cross-border ten mechanizm ma jednak znaczenie głównie teoretyczne. Kluczowe jest bowiem to, że warunkiem zwolnienia jest zakup opakowań w tym samym kraju, w którym trafiają one do konsumenta końcowego.

Polskie opakowania a sprzedaż do Niemiec – brak zwolnienia z obowiązków

W praktyce zdecydowana większość polskich sprzedawców internetowych nabywa kartony, koperty i inne opakowania w Polsce. Nawet jeżeli są to duzi, profesjonalni producenci, a opakowania spełniają wszystkie normy jakościowe, to w świetle nowego rozporządzenia nie są one wprowadzane do obrotu w Niemczech przez niemieckiego dostawcę, lecz przez polskiego sprzedawcę wysyłającego towar do niemieckiego konsumenta.

Oznacza to, że w przypadku sprzedaży do Niemiec:
polski sprzedawca nadal jest uznawany za podmiot odpowiedzialny za opakowanie,
ciąży na nim obowiązek rejestracji w niemieckim systemie,
konieczne jest posiadanie ważnej licencji opakowaniowej,
ryzyko otrzymania upomnienia nie znika.

Nowe przepisy nie znoszą więc obowiązków dla typowego modelu cross-border, w którym towar jest pakowany w Polsce i wysyłany do innego państwa Unii Europejskiej.

Kontrola zamiast licencjonowania – ale tylko w sprzedaży krajowej

Warto podkreślić istotne rozróżnienie wprowadzone przez PPWR. W modelu krajowym sprzedawca zostaje zwolniony z licencjonowania, ale nie z odpowiedzialności w ogóle. Zamiast obowiązku zawarcia umowy z systemem recyklingowym pojawia się obowiązek kontroli dostawcy opakowań. Sprzedawca musi upewnić się, że producent jest prawidłowo zarejestrowany, a opakowania spełniają wymogi prawne. W razie wątpliwości nie może ich użyć.

Dla polskich firm nieprowadzących sprzedaży krajowej w Niemczech, a jedynie wysyłających tam towary z Polski, ta zmiana nie przynosi jednak praktycznej ulgi.

Zaostrzenie zasad przy sprzedaży transgranicznej od sierpnia 2026 roku

Najważniejsza zmiana dla polskich sprzedawców cross-border wejdzie w życie 12 sierpnia 2026 roku. Od tego momentu sprzedaż do konsumentów w innych państwach Unii Europejskiej będzie wiązała się z nowym obowiązkiem: koniecznością wyznaczenia upoważnionego przedstawiciela w każdym kraju docelowym.

Taki przedstawiciel, działający na podstawie pisemnego pełnomocnictwa, będzie odpowiedzialny za:
rejestrację sprzedawcy w krajowych rejestrach opakowaniowych,
zawarcie umów licencyjnych,
raportowanie ilości opakowań.

Bez ustanowienia takiego podmiotu sprzedaż do danego kraju będzie formalnie niedozwolona. Co istotne, obowiązek ten dotyczy każdego kraju osobno. Sprzedaż do Niemiec, Francji i Włoch będzie wymagała trzech odrębnych przedstawicieli.

Marketplace również zaostrzą kontrole

Nowe regulacje nie ograniczają się wyłącznie do relacji sprzedawca–organ administracji. Platformy sprzedażowe, takie jak Amazon czy eBay, będą zobowiązane do weryfikowania, czy sprzedawca spełnia obowiązki rejestracyjne. Brak odpowiednich numerów rejestracyjnych lub dokumentów od upoważnionego przedstawiciela może skutkować blokadą ofert, a nawet konta sprzedawcy.

Dla polskich firm oznacza to konieczność wcześniejszego przygotowania dokumentacji i uwzględnienia nowych kosztów w kalkulacjach sprzedażowych.

Kontrowersje wokół podwójnych opłat za te same kartony

Nowy system budzi również poważne wątpliwości ekonomiczne. Jeżeli polski sprzedawca kupuje kartony w Polsce, a następnie wysyła towar do Niemiec i innych krajów, te same opakowania będą podlegały opłatom licencyjnym w kilku państwach. Najpierw w kraju zakupu opakowań, a następnie w kraju, do którego trafiają odpady opakowaniowe.

W praktyce oznacza to ryzyko podwójnego, a nawet wielokrotnego finansowania systemów recyklingowych za jeden i ten sam karton. Dla małych i średnich firm może to stać się realną barierą rozwoju sprzedaży transgranicznej, szczególnie przy ekspansji na wiele rynków jednocześnie.

Co powinni zrobić polscy sprzedawcy już teraz?

Choć część przepisów zacznie obowiązywać dopiero w 2026 roku, już dziś warto przeanalizować model sprzedaży, liczbę rynków docelowych oraz strukturę kosztów opakowań. Dla niektórych firm racjonalne może okazać się ograniczenie liczby krajów wysyłki, dla innych – centralizacja obsługi prawnej poprzez jednego wyspecjalizowanego partnera.

Jedno jest pewne: nowe rozporządzenie nie upraszcza sprzedaży cross-border, lecz w wielu aspektach ją komplikuje. Brak przygotowania może skutkować nie tylko dodatkowymi kosztami, ale także nagłym wstrzymaniem sprzedaży na kluczowych rynkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × trzy =