OpenAI uruchamia reklamy w ChatGPT w USA

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

10.02.2026

Dziś OpenAI oficjalnie rozpoczęło w Stanach Zjednoczonych testowy program emisji reklam w ChatGPT. To pierwszy tak wyraźny krok w stronę monetyzacji narzędzia, które dotąd kojarzyło się przede wszystkim z subskrypcjami i licencjami dla firm. Reklamy pojawiają się wyłącznie u użytkowników korzystających z wersji bezpłatnej oraz z nowego, tańszego planu Go, który kosztuje około 8 dolarów amerykańskich miesięcznie i został wprowadzony globalnie w połowie stycznia.

Użytkownicy planów płatnych wyższego rzędu – Plus, Pro, Business, Enterprise oraz Education – nie zobaczą reklam. Ten podział jest kluczowy, bo pokazuje, że OpenAI traktuje reklamy jako sposób finansowania szerokiego dostępu do funkcji sztucznej inteligencji, a nie jako element podstawowego doświadczenia dla klientów biznesowych.

Z perspektywy rynku europejskiego, w tym sprzedawców z Polski, istotne jest to, że test na razie dotyczy wyłącznie USA. Jednocześnie sam fakt uruchomienia reklam w najważniejszym dla technologii rynku daje wyraźny sygnał, w jakim kierunku może pójść rozwój ChatGPT także w Unii Europejskiej, po dostosowaniu modelu do lokalnych regulacji.

Jak działają reklamy w ChatGPT i jakie są oficjalne deklaracje OpenAI

OpenAI w komunikacji wokół startu reklam bardzo mocno akcentuje rozdzielenie treści merytorycznych od przekazu reklamowego. Reklamy nie mają wpływać na odpowiedzi generowane przez ChatGPT, a sam model językowy nie jest „sterowany” przez reklamodawców. Ogłoszenia są wyświetlane obok lub pomiędzy wypowiedziami, ale wizualnie oddzielone od właściwego dialogu i jednoznacznie oznaczone jako „Sponsored”, czyli treść sponsorowana.

Dobór reklam opiera się na kontekście rozmowy, wcześniejszych tematach poruszanych przez użytkownika oraz jego dotychczasowych interakcjach z reklamami. Przykładowo, jeśli rozmowa dotyczy gotowania, system może wyświetlić reklamę zestawów do gotowania lub produktów spożywczych. OpenAI podkreśla przy tym, że treści czatu ani dane osobowe nie są przekazywane reklamodawcom.

Dla polskich firm sprzedających do USA i w przyszłości do innych krajów istotne jest zrozumienie tej logiki. Reklama w ChatGPT nie jest klasycznym formatem znanym z wyszukiwarek czy mediów społecznościowych. To reklama kontekstowa, osadzona w rozmowie użytkownika z narzędziem sztucznej inteligencji, które często pełni rolę doradcy zakupowego lub źródła rekomendacji.

W praktyce oznacza to zupełnie nowy punkt styku z klientem – nie na etapie przeglądania ofert, lecz w momencie formułowania potrzeb i poszukiwania rozwiązań.

Ograniczenia, wrażliwe tematy i kontrola po stronie użytkownika

Testowy program reklamowy został ograniczony wyłącznie do dorosłych użytkowników. Reklamy nie są wyświetlane osobom poniżej 18. roku życia ani tam, gdzie system podejrzewa, że użytkownik może być niepełnoletni. Dodatkowo OpenAI wykluczyło emisję reklam przy treściach uznanych za wrażliwe, takich jak zdrowie, zdrowie psychiczne czy polityka.

Użytkownicy otrzymują szeroką kontrolę nad reklamami. Mogą je ukrywać, zgłaszać uwagi, przeglądać historię wyświetlanych ogłoszeń, zmieniać poziom personalizacji lub jednym kliknięciem usunąć dane wykorzystywane do celów reklamowych. Ten element kontroli jest szczególnie ważny w kontekście regulacji europejskich, w tym ogólnego rozporządzenia o ochronie danych, które w Unii Europejskiej nakłada na platformy bardzo konkretne obowiązki informacyjne i techniczne.

Dla sprzedawców z Polski planujących sprzedaż transgraniczną oznacza to jedno: nawet jeśli reklamy ChatGPT pojawią się w Unii Europejskiej, będą funkcjonować w reżimie znacznie bardziej restrykcyjnym niż w USA. Każda kampania będzie musiała uwzględniać lokalne wymogi dotyczące zgód, przejrzystości i prawa do sprzeciwu użytkownika.

Reakcje rynku i konkurencji na monetyzację AI

Decyzja OpenAI nie przeszła bez echa. Jeszcze przed oficjalnym startem reklam konkurent – firma Anthropic, rozwijająca asystenta Claude – zareagował kampanią reklamową emitowaną podczas finału Super Bowl. W spotach pokazano asystentów sztucznej inteligencji, którzy w trakcie rozmowy wtrącają niepasujące reklamy, co miało podważyć sens takiego modelu monetyzacji.

Po fali zainteresowania medialnego Anthropic oficjalnie zadeklarował, że Claude pozostanie narzędziem wolnym od reklam. W ten sposób brak reklam stał się elementem pozycjonowania rynkowego, a nie tylko cechą techniczną produktu.

Ten spór pokazuje, że rynek asystentów opartych na sztucznej inteligencji wchodzi w fazę dojrzałej konkurencji. Nie chodzi już wyłącznie o jakość odpowiedzi, lecz także o model biznesowy, doświadczenie użytkownika i zaufanie. Dla firm e-commerce oznacza to konieczność obserwowania nie tylko jednego narzędzia, ale całego ekosystemu, w którym różne platformy mogą oferować zupełnie odmienne warunki dotarcia do klienta.

Co to oznacza w praktyce dla e-commerce i firm z Polski

Dla polskich sprzedawców działających cross-border, zwłaszcza na rynku amerykańskim, test reklam w ChatGPT otwiera potencjalnie nowy kanał komunikacji z klientem. Jeżeli w kolejnych etapach OpenAI dopuści reklamodawców zewnętrznych, może to oznaczać możliwość prezentowania oferty w momencie, gdy użytkownik aktywnie szuka rekomendacji produktowych lub porad zakupowych.

W praktyce może to wyglądać następująco: amerykański konsument pyta ChatGPT o najlepsze akcesoria do domowej siłowni, a obok odpowiedzi pojawia się sponsorowana informacja o sklepie internetowym oferującym wysyłkę z Unii Europejskiej. Dla sprzedawcy z Polski to szansa na dotarcie do klienta bezpośrednio w fazie decyzyjnej, a nie dopiero na etapie porównywania cen.

Jednocześnie pojawiają się ryzyka. Reklama w kontekście rozmowy z narzędziem sztucznej inteligencji będzie wymagała wyjątkowo precyzyjnych treści, zgodnych z lokalnym prawem konsumenckim. W przypadku sprzedaży do Niemiec, Francji czy innych krajów Unii Europejskiej oznacza to konieczność dostosowania komunikatów do wymogów dotyczących informacji o cenach, prawie odstąpienia od umowy czy odpowiedzialności sprzedawcy. Każde niedoprecyzowanie może prowadzić do skarg konsumentów, a w skrajnych przypadkach do upomnień ze strony organizacji branżowych lub kancelarii działających na rzecz ochrony konsumentów.

Co sprzedawca z Polski powinien zrobić już teraz? Przede wszystkim obserwować rozwój programu reklamowego OpenAI i jego potencjalne wejście na rynek europejski. Warto także przeanalizować, w jakich sytuacjach klienci korzystają z ChatGPT jako źródła rekomendacji i jaką rolę odgrywa tam marka. Równolegle należy zadbać o spójność informacji prawnych, polityki zwrotów i obsługi klienta w językach rynków docelowych, bo reklama w ChatGPT nie zastąpi klasycznych obowiązków sprzedawcy wynikających z prawa Unii Europejskiej.

Dla firm myślących strategicznie to sygnał, że sztuczna inteligencja przestaje być tylko narzędziem operacyjnym, a staje się kolejną przestrzenią konkurencji o uwagę klienta. W USA ten proces właśnie się zaczyna. W Europie to raczej kwestia czasu niż pytanie „czy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × pięć =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?