Prawo do naprawy w UE: nowe obowiązki dla sprzedawców i producentów, rosnące koszty dla konsumentów

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

27.06.2025

Zgodnie z unijną dyrektywą o prawie do naprawy, która weszła w życie 30 lipca 2024 roku, państwa członkowskie Unii Europejskiej mają czas do 31 lipca 2026 roku, aby wdrożyć jej postanowienia do prawa krajowego. Dyrektywa ma pomóc w ograniczeniu elektroodpadów, promując naprawę urządzeń zamiast ich wyrzucania. Dla sprzedawców internetowych oraz producentów oznacza to jednak nie tylko zmiany organizacyjne, ale również nowe obowiązki, które mogą skutkować wyższymi kosztami operacyjnymi, a w efekcie – także wyższymi cenami dla konsumentów.

Co dokładnie zakłada dyrektywa?

Nowe przepisy unijne nakładają na producentów obowiązek umożliwienia naprawy określonych urządzeń – takich jak pralki, lodówki, zmywarki czy smartfony – zarówno w okresie gwarancyjnym, jak i po jego zakończeniu. Naprawa powinna być przeprowadzona w rozsądnej cenie i czasie. Co istotne, urządzenia mają być projektowane tak, by dało się je łatwo rozebrać i zreperować – co wyklucza np. zintegrowane na stałe baterie czy plombowane obudowy.

Producent będzie musiał także zapewnić dostępność części zamiennych oraz umożliwić naprawy nie tylko w autoryzowanych punktach, lecz również w niezależnych warsztatach. Konsumenci zyskają prawo do przedłużenia gwarancji o dodatkowe 12 miesięcy, jeśli zdecydują się na naprawę wadliwego produktu zamiast jego wymiany. Dodatkowo, w każdym kraju członkowskim ma powstać krajowa platforma napraw – internetowy portal umożliwiający lokalizowanie serwisów i punktów oferujących usługi naprawcze.

Handel obawia się wzrostu kosztów

Według badania przeprowadzonego przez niemieckie Instytut Badań nad Handlem (IFH Köln), większość sprzedawców i producentów spodziewa się, że nowe przepisy pociągną za sobą wyraźny wzrost kosztów. Aż 68 procent detalistów i prawie dwie trzecie producentów wskazuje na wyższy nakład pracy personelu oraz konieczność magazynowania części zamiennych jako główne źródła dodatkowych obciążeń finansowych.

Co ciekawe, aż 63 procent niemieckich sprzedawców przewiduje, że wzrosną również ceny nowych urządzeń – podczas gdy tylko 37 procent producentów podziela tę opinię. Może to wynikać z faktu, że to właśnie detalista będzie musiał bezpośrednio stawić czoła nowym wymaganiom operacyjnym oraz oczekiwaniom klientów.

Jak zauważa Ralf Deckers z IFH, wyższe ceny usług naprawczych mogą w efekcie zniechęcać konsumentów do korzystania z tej opcji, co podważałoby proekologiczne założenia dyrektywy, mającej na celu ograniczenie liczby wyrzucanych urządzeń elektronicznych.

Polska perspektywa: szansa na rozwój niezależnych serwisów

W Polsce dyrektywa wpisuje się w rosnące zainteresowanie gospodarką o obiegu zamkniętym. Hasło „naprawiaj, nie wyrzucaj” znajduje coraz więcej zwolenników – również dzięki rosnącej świadomości ekologicznej konsumentów. Jednak według danych IFH, nawet w Niemczech tylko 44 procent konsumentów słyszało dotąd o unijnym prawie do naprawy – o zaledwie sześć punktów procentowych więcej niż rok wcześniej. W Polsce można spodziewać się jeszcze niższego poziomu wiedzy, co oznacza konieczność intensyfikacji działań edukacyjnych i informacyjnych.

Dla polskich przedsiębiorców e-commerce to zarówno wyzwanie, jak i szansa. Z jednej strony oznacza to konieczność dostosowania się do nowych przepisów – np. przez zapewnienie dostępu do informacji o naprawach, części zamiennych i serwisach. Z drugiej – otwiera to pole do współpracy z lokalnymi warsztatami, tworzenia własnych punktów serwisowych lub oferowania usług naprawczych jako elementu posprzedażowego wsparcia klienta.

Co muszą zrobić polscy sprzedawcy internetowi?

Do lipca 2026 roku sprzedawcy powinni przygotować się na nowe obowiązki:

  • Zaktualizować opisy produktów i polityki gwarancyjne, informując o prawie do naprawy i potencjalnym przedłużeniu gwarancji.
  • Zintegrować z krajową platformą napraw, gdy ta już powstanie – co ma nastąpić najpóźniej do końca lipca 2027 roku.
  • Zbudować relacje z niezależnymi serwisami, które będą mogły realizować naprawy na zlecenie konsumentów.
  • Przygotować się na potencjalne zwiększenie kosztów logistyki i magazynowania – szczególnie jeśli będą zobowiązani do przechowywania części zamiennych.

Podsumowanie: naprawa to przyszłość, ale z przeszkodami

Unijna dyrektywa o prawie do naprawy to krok w stronę bardziej zrównoważonego modelu konsumpcji. Choć idea naprawy zamiast wymiany budzi pozytywne skojarzenia, jej wdrożenie oznacza istotne zmiany w funkcjonowaniu sektora handlu – zarówno w kanale stacjonarnym, jak i e-commerce. Polski rynek, choć bardziej rozproszony niż niemiecki, może odczuć podobne napięcia związane z kosztami, logistyką i komunikacją z klientem.

Dlatego warto już dziś przygotować się na zmiany – zarówno od strony organizacyjnej, jak i komunikacyjnej – by nie zostać zaskoczonym, gdy przepisy wejdą w życie na poziomie krajowym. Naprawa to nie tylko obowiązek, ale i szansa na budowanie trwałych relacji z klientami i wyróżnienie się na tle konkurencji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

15 + jeden =