Przymusowa przynależność do IHK: co powinni wiedzieć polscy przedsiębiorcy w Niemczech?
6.05.2025
Zakładając działalność gospodarczą w Niemczech, wielu polskich przedsiębiorców zaskakuje obowiązek członkostwa w IHK – niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej. Obowiązek ten, nazywany potocznie „IHK-Zwang”, budzi emocje, a nierzadko także frustrację. Czy można się od niego uwolnić? Jakie są podstawy prawne? I dlaczego temat ten znów wzbudza kontrowersje?
Czym jest IHK i dlaczego członkostwo jest obowiązkowe?
IHK, czyli Industrie- und Handelskammer, to niemieckie izby gospodarcze działające na poziomie regionalnym, odpowiedzialne m.in. za wspieranie lokalnych przedsiębiorstw, organizowanie egzaminów zawodowych, doradztwo oraz reprezentowanie interesów gospodarki wobec administracji publicznej. Ich funkcjonowanie opiera się na niemieckiej ustawie o izbach przemysłowo-handlowych (IHK-Gesetz, skrót: IHKG).
Zgodnie z obowiązującym prawem, każda firma zarejestrowana w Niemczech – niezależnie od narodowości właściciela – automatycznie staje się członkiem odpowiedniej terytorialnie IHK. Członkostwo to pociąga za sobą obowiązek opłacania corocznych składek. Co ważne, obowiązek ten dotyczy również jednoosobowych działalności gospodarczych i małych firm prowadzonych przez Polaków.
Najnowsze orzeczenie: IHK Koblenz działała zgodnie z prawem
W kwietniu 2025 roku Sąd Administracyjny w Koblencji (VG Koblenz) wydał wyrok (sygn. 5 K 645/23.KO), który ponownie potwierdził legalność pobierania składek przez IHK – w tym przypadku przez izbę w Koblencji. Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który zarzucał izbie tworzenie zbyt wysokich rezerw finansowych. Sąd jednak uznał, że izba posługiwała się zgodnym z prawem, zatwierdzonym przez biegłych modelem kalkulacyjnym, a zarzuty nie zostały udowodnione.
Choć orzeczenie dotyczyło konkretnego przypadku, ma ono znaczenie ogólnokrajowe. Wskazuje bowiem, że samo niezadowolenie z wysokości składek lub ogólna krytyka nie wystarczą, by skutecznie zakwestionować decyzje IHK. Konieczne są konkretne uchybienia, najlepiej poparte analizą finansową.
Dlaczego wielu przedsiębiorców jest oburzonych?
Dla wielu małych firm i samozatrudnionych – zwłaszcza z sektora e-commerce czy usług cyfrowych – IHK jawi się jako zbędny koszt. Zarzuty są podobne do tych, które padają pod adresem publicznych opłat medialnych (GEZ): przedsiębiorcy płacą, mimo że nie widzą żadnych korzyści. Niektórzy wręcz nie wiedzą, czym zajmuje się ich lokalna izba. Inni narzekają na wysokie koszty administracyjne i brak przejrzystości.
To szczególnie dotyka polskich przedsiębiorców, którzy często nie mają wystarczających informacji o roli i funkcjonowaniu IHK. Bariera językowa, odmienność systemu gospodarczego oraz biurokracja sprawiają, że relacja z izbą postrzegana jest jako przymusowa i nieprzyjazna.
Czy można się bronić przed obowiązkiem płacenia składek?
Możliwość zakwestionowania składek istnieje – ale wymaga starannego przygotowania. Po pierwsze, warto dokładnie przeanalizować otrzymany dokument: czy zawiera wszystkie wymagane informacje, jak ustalono podstawę do naliczenia opłat (np. dochód z działalności), czy zastosowano właściwą metodę kalkulacyjną. Nieprawidłowości mogą stanowić podstawę do odwołania.
Jeśli pojawią się wątpliwości, można zażądać od IHK szczegółowego uzasadnienia albo skonsultować sprawę z doradcą podatkowym. Warto też sprawdzić, czy podobne firmy w regionie otrzymały porównywalne decyzje. Alternatywnie można zasięgnąć wsparcia w związkach zawodowych lub organizacjach takich jak bffk (Bundesverband für freie Kammern), które prowadzą działania informacyjne i udostępniają wzory pism.
Należy jednak uważać na komercyjnych pośredników, którzy obiecują automatyczne zwolnienia lub masowe zwroty składek. W tego typu sprawach liczy się indywidualna analiza, a nie schematyczne działania.
Co można zrobić zamiast biernie płacić?
Zamiast jedynie narzekać, warto aktywnie zainteresować się ofertą swojej izby. Wiele IHK organizuje szkolenia, oferuje pomoc w eksporcie, wspiera kontakty międzynarodowe i udziela porad prawnych. Z tych zasobów można realnie skorzystać, zwłaszcza przy rozwijaniu działalności transgranicznej.
Jeśli jednak przedsiębiorca uważa, że izba nie działa w sposób przejrzysty lub nieefektywny, może się zaangażować – na przykład biorąc udział w zgromadzeniach plenarnych, aplikując do komisji doradczych lub aktywnie występując z wnioskami. Działanie „od środka” może okazać się bardziej skuteczne niż bierny opór.
Podsumowanie
Przymusowa przynależność do IHK to nieunikniony element prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech – także dla Polaków. Choć wzbudza kontrowersje, opiera się na solidnych podstawach prawnych i została wielokrotnie potwierdzona przez niemieckie sądy. Zamiast traktować IHK wyłącznie jako koszt, warto poznać jej funkcje i możliwości. A jeśli są ku temu podstawy, nie bać się dochodzić swoich praw – z głową, odpowiedzialnie i na podstawie faktów.


