Same-Day-Delivery zwiększa sprzedaż w Niemczech – wyniki badania YouGov
- Same-day delivery przestaje być dodatkiem, staje się czynnikiem sprzedaży
- Produkty codziennego użytku i zdrowie – gdzie Niemcy oczekują dostawy „jeszcze dziś”
- Leki, apteki i zdrowie jako kategoria systemowa
- Żywność i FMCG a presja na lokalność
- Młodsi chcą, starsi potrzebują – dwie motywacje, jeden standard
- Co to oznacza dla sprzedawców z Polski sprzedających do Niemiec
- Same-day delivery jako decyzja strategiczna, nie marketingowa
23.01.2026
Same-Day-Delivery, czyli dostawa zamówienia jeszcze tego samego dnia, z rozwiązania niszowego staje się jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzje zakupowe niemieckich konsumentów. Potwierdzają to dane z najnowszej ankiety YouGov przeprowadzonej na zlecenie platformy logistycznej Fleetlery, opublikowane 22 stycznia 2026 r. i cytowane przez niemieckie media branżowe. Z perspektywy sprzedawców z Polski sprzedających do Niemiec nie jest to ciekawostka technologiczna, lecz sygnał zmiany standardu rynkowego, który w dłuższej perspektywie będzie wpływał na konkurencyjność ofert, modele logistyczne i koszty operacyjne.
Same-day delivery przestaje być dodatkiem, staje się czynnikiem sprzedaży
Z badania YouGov wynika jednoznacznie: 45 proc. ankietowanych deklaruje, że kupowałoby częściej, gdyby zamówienia były dostarczane jeszcze tego samego dnia. To nie jest deklaracja typu „miło byłoby mieć”, lecz bezpośrednia odpowiedź na pytanie o zachowania zakupowe. Dla rynku niemieckiego, który jest jednym z najbardziej konkurencyjnych i dojrzałych e-commerce’ów w Europie, to sygnał o realnym wpływie szybkości dostawy na wolumen sprzedaży.
Najsilniej efekt ten widać w grupie wiekowej 25–34 lata – kluczowej z punktu widzenia długoterminowej wartości klienta. W tej grupie:
- 16 proc. respondentów deklaruje, że kupowałoby „znacznie więcej”,
- 41 proc. – że kupowałoby „nieco więcej”,
jeśli mieliby dostęp do same-day delivery.
W praktyce oznacza to, że niemal sześciu na dziesięciu młodszych dorosłych Niemców reaguje wzrostem częstotliwości zakupów na samą możliwość szybkiej dostawy. Dla sprzedawców to nie tylko argument marketingowy, ale twardy wskaźnik potencjalnego wzrostu przychodu – pod warunkiem, że obietnica dostawy jest wiarygodna i spełniona.
Z punktu widzenia sprzedaży cross-border z Polski kluczowe jest zrozumienie jednego mechanizmu: niemiecki konsument coraz rzadziej porównuje tylko ceny, a coraz częściej standard usługi. A czas dostawy staje się jednym z głównych elementów tego standardu.
Produkty codziennego użytku i zdrowie – gdzie Niemcy oczekują dostawy „jeszcze dziś”
Badanie YouGov pokazuje wyraźnie, że same-day delivery nie jest równie istotne we wszystkich kategoriach. Najwyższe znaczenie ma tam, gdzie zakup jest powiązany z bieżącą potrzebą, zdrowiem lub codziennym funkcjonowaniem.
Leki, apteki i zdrowie jako kategoria systemowa
Aż 75 proc. respondentów uznaje dostawę tego samego dnia za ważną w przypadku produktów zdrowotnych i aptecznych, niezależnie od wieku. To jeden z najwyższych wyników w całym badaniu i jednocześnie jasny sygnał, że w Niemczech kategoria „zdrowie” jest traktowana inaczej niż standardowy e-commerce.
W praktyce oznacza to, że:
- szybka dostawa leków OTC, suplementów czy środków medycznych nie jest postrzegana jako luksus,
- konsumenci oczekują jej jako elementu bezpieczeństwa i dostępności usług.
Dla sprzedawców z Polski sprzedających produkty apteczne lub parafarmaceutyczne do Niemiec to szczególnie istotne. W tym segmencie czas dostawy wpływa nie tylko na konwersję, ale także na zaufanie. Opóźnienia, brak precyzyjnej informacji lub niespełnione obietnice mogą prowadzić nie tylko do zwrotów, lecz także do skarg konsumenckich i utraty reputacji.
Żywność i FMCG a presja na lokalność
Drugą kategorią o bardzo wysokim znaczeniu same-day delivery jest żywność. 57 proc. badanych uznaje dostawę tego samego dnia za istotną, przy czym wśród młodszych konsumentów odsetek ten rośnie do 67 proc..
To pokazuje ważny trend: szybka dostawa wzmacnia pozycję handlu lokalnego i regionalnych magazynów. W Niemczech same-day delivery w FMCG jest często kojarzona z:
- sklepami stacjonarnymi z zapleczem online,
- dark store’ami,
- lokalnymi centrami fulfillmentu.
Dla sprzedawców cross-border oznacza to jedno: bez zaplecza logistycznego w Niemczech obietnica same-day delivery w tej kategorii jest praktycznie niewykonalna. A próba jej składania „z Polski” to prosta droga do problemów operacyjnych i reputacyjnych.
Młodsi chcą, starsi potrzebują – dwie motywacje, jeden standard
Michael Kingreen, CEO Fleetlery, zwraca uwagę na istotną różnicę motywacji między grupami wiekowymi. Młodsi konsumenci traktują szybką dostawę jako naturalny element cyfrowych usług – coś, co „po prostu powinno działać”. Starsi natomiast realnie z niej korzystają, ponieważ pozwala im ograniczyć przemieszczanie się, oszczędzić czas i zachować niezależność.
Z perspektywy rynku niemieckiego ma to duże znaczenie społeczne i regulacyjne. Dostęp do szybkiej dostawy produktów zdrowotnych czy codziennego użytku bywa postrzegany jako element równego dostępu do usług, szczególnie w okresach zwiększonej zachorowalności, np. w sezonie grypowym.
Dla sprzedawcy oznacza to, że:
- same-day delivery nie jest wyłącznie „funkcją premium” dla młodych,
- staje się rozwiązaniem systemowym dla całego rynku,
- a oczekiwania wobec sprzedawców będą rosły wraz z jej popularyzacją.
W praktyce niemiecki konsument coraz rzadziej pyta, czy dana platforma oferuje szybką dostawę, a coraz częściej dlaczego jej nie oferuje.
Co to oznacza dla sprzedawców z Polski sprzedających do Niemiec
Dla polskich firm e-commerce sprzedających na rynek niemiecki wnioski z badania są jasne, ale wymagają chłodnej analizy. Same-day delivery nie jest rozwiązaniem uniwersalnym i nie zawsze powinna być oferowana.
Po pierwsze, kluczowa jest różnica między opcją logistyczną a elementem oferty handlowej. W Niemczech, jeśli sprzedawca komunikuje na stronie lub w koszyku „dostawa tego samego dnia”, staje się to częścią umowy z konsumentem. Niespełnienie tej obietnicy może skutkować reklamacjami, negatywnymi opiniami, a w skrajnych przypadkach także upomnieniami (Abmahnung) ze strony konkurencji lub organizacji konsumenckich.
Po drugie, same-day delivery w modelu cross-border ma sens głównie wtedy, gdy:
- sprzedawca posiada magazyn lub fulfillment w Niemczech,
- korzysta z lokalnych partnerów logistycznych,
- sprzedaje przez marketplace, który sam obsługuje szybką dostawę (np. w wybranych modelach sprzedaży na Amazon).
Scenariusz praktyczny: polski sprzedawca kosmetyków oferujący dostawę z magazynu pod Berlinem może realnie konkurować czasem dostawy z niemieckimi sklepami. Ten sam sprzedawca, wysyłający zamówienia z Polski, powinien raczej skupić się na precyzyjnym komunikowaniu terminów i niezawodności, zamiast składać ryzykowne obietnice.
Po trzecie, sprzedawcy powinni traktować same-day delivery jako decyzję strategiczną, a nie chwyt marketingowy. W wielu przypadkach bardziej opłacalne może być:
- skrócenie standardowej dostawy do 24–48 godzin,
- poprawa jakości komunikacji o statusie zamówienia,
- lepsza obsługa zwrotów i reklamacji.
Same-day delivery jako decyzja strategiczna, nie marketingowa
Z perspektywy sprzedawcy same-day delivery oznacza wyższe koszty, większą złożoność operacyjną i konieczność ścisłej kontroli procesów. Jednocześnie może przynieść wzrost częstotliwości zakupów i lojalności klientów – co potwierdzają dane YouGov.
Z perspektywy konsumenta i regulatora szybka dostawa to element wygody, bezpieczeństwa i dostępności, szczególnie w kategoriach wrażliwych, takich jak zdrowie czy żywność. To właśnie dlatego trend ten będzie wspierany nie tylko przez rynek, ale także przez oczekiwania społeczne.
Dla polskich firm wchodzących lub działających na rynku niemieckim kluczowe pytanie nie brzmi dziś „czy oferować same-day delivery”, lecz gdzie, kiedy i w jakim modelu ma to realny sens biznesowy. Badanie YouGov pokazuje kierunek. Decyzja, jak na niego odpowiedzieć, wymaga jednak lokalnej wiedzy, chłodnej kalkulacji i świadomości niemieckich realiów e-commerce.


