Google SEO w Niemczech: Amazon na szczycie, eBay traci – ale czy klienci nadal zaczynają zakupy w Google?
20.02.2025
Google pozostaje kluczowym źródłem ruchu dla e-commerce, a wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania często przekłada się na sprzedaż. Najnowsza analiza Sistrix pokazuje, które platformy zyskały, a które straciły na widoczności w niemieckim Google w 2024 roku. Amazon umacnia swoją dominację, podczas gdy eBay, Kaufland i Etsy tracą na znaczeniu. Co to oznacza dla polskich sprzedawców na niemieckim rynku? Czy Google ma jeszcze znaczenie dla e-commerce w Niemczech?
Amazon wygrywa SEO, eBay traci pozycję
Raport Sistrix porównał widoczność 10 milionów domen w niemieckim Google między styczniem a grudniem 2024 roku. Wyniki nie pozostawiają złudzeń – Amazon.de zanotował gigantyczny wzrost, zyskując 824,2 punkty w rankingu widoczności, co dało mu łącznie 3878,3 punktów. To potwierdza jego pozycję lidera i niekwestionowaną dominację w niemieckim e-commerce.
Nieco inna sytuacja dotyczy eBay.de, który w tym samym okresie stracił 136,9 punktów, spadając do 646,7 punktów. To największa strata wśród marketplace’ów, co może sugerować problemy z dopasowaniem do zmieniających się algorytmów Google. Podobne tendencje widać w przypadku Kaufland.de (-99,1 pkt) i Etsy.com (-63,7 pkt).
Kto zyskał w 2024 roku?
Wśród platform, które wyraźnie poprawiły swoją pozycję, znalazły się:
- kleinanzeigen.de (+102 pkt, 763 pkt) – serwis ogłoszeniowy, dawniej znany jako eBay Kleinanzeigen, dynamicznie rozwijający się po oddzieleniu od eBay.
- thalia.de (+68,3 pkt, 205,9 pkt) – księgarnia internetowa, która przejęła część ruchu po upadającym Weltbild.
- autoscout24.de (+46,5 pkt, 232,9 pkt) – jeden z największych serwisów ogłoszeniowych z branży motoryzacyjnej.
- ikea.com (+21,6 pkt, 206 pkt) – skandynawski gigant meblowy, który umocnił swoją pozycję w SEO.
- otto.de (+16,2 pkt, 364,6 pkt) – niemiecki marketplace, który konsekwentnie buduje swoją markę jako alternatywa dla Amazon.
Ciekawym trendem jest wzrost widoczności platform second-hand, takich jak Vinted, Booklooker, Medimops czy Sellpy. Sellpy, należące do H&M, zanotowało imponujący wzrost o 158%, co potwierdza rosnącą popularność e-commerce w modelu zrównoważonym.
Kto stracił w wyszukiwarce Google?
Największym przegranym pod względem SEO w niemieckim e-commerce w 2024 roku jest eBay, ale nie jest jedyny. Spadki zanotowały także:
- kaufland.de (-99,1 pkt, 125,8 pkt) – marketplace należący do Grupy Schwarz (Lidl, Kaufland).
- etsy.com (-63,7 pkt, 140,5 pkt) – globalna platforma produktów handmade i vintage.
- weltbild.de (-59,4 pkt, niemal całkowita utrata widoczności) – księgarnia internetowa, której ruch został przejęty przez Thalię.
- manomano.de (-31,9 pkt, 18,4 pkt) – marketplace DIY, tracący pozycję na rzecz lokalnych sieci handlowych.
- aboutyou.de (-23,8 pkt, 46,4 pkt) – platforma modowa, która nie nadążała za Zalando i została przez Zalando przejęta. Również marketplace.
- conrad.de (-17,2 pkt, 42,2 pkt) – sieć elektroniczna ukierunkowana na B2B, w B2C wypierana przez Amazon i Media Markt. Również marketplace.
- saturn.de (-17,1 pkt, 60,5 pkt) – kolejny sklep z elektroniką, który nie zdołał utrzymać konkurencyjnej pozycji, należy do tej samej grupy jak Media Markt. Również marketplace.
Wiele strat związanych jest z migracjami stron, upadłościami firm i zmianami algorytmów Google. Przykładem jest Weltbild, który niemal całkowicie zniknął z wyników wyszukiwania po integracji z Thalią.
Dlaczego Amazon wygrywa, a eBay traci?
Zmiany algorytmów Google faworyzują platformy, które oferują unikalne treści i pełne informacje o produktach. Amazon nie tylko dominuje w sprzedaży, ale także w SEO, dzięki optymalizacji pod long-tail keywords, rozbudowanym opisom produktów i milionom opinii klientów.
eBay i Etsy tracą, ponieważ:
- Mają mniej unikalnych treści – oferty często są kopiowane, co negatywnie wpływa na ranking w Google.
- Zmieniły się intencje wyszukiwania – użytkownicy częściej wpisują konkretne frazy, np. „Nike Air Max 2024”, zamiast ogólnych haseł typu „buty sportowe”.
- Amazon lepiej odpowiada na potrzeby użytkowników – szybkie dostawy, kompleksowe recenzje i lepsza obsługa klienta sprawiają, że Google ocenia go jako bardziej wartościowe źródło informacji niż inne marketplace’y.
SEO to nie wszystko – wielu kupujących zaczyna poszukiwania na marketplace’ach
Choć wysoka pozycja w Google może znacząco zwiększyć widoczność sklepu internetowego, nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na sprzedaż. Wiele osób rozpoczyna swoje zakupy bezpośrednio na platformach e-commerce, zamiast korzystać z wyszukiwarek internetowych. Amazon jest tu zdecydowanym liderem, ale eBay nadal pozostaje jedną z najważniejszych platform zakupowych, zwłaszcza dla międzynarodowego handlu i sektora produktów używanych. To także kluczowy kanał eksportowy dla polskich sprzedawców, którzy wykorzystują go do dotarcia do niemieckich i europejskich klientów.
Dane z badań z 2021 i 2024 roku pokazują wyraźną zmianę w sposobie, w jaki niemieccy konsumenci rozpoczynają swoje zakupy online. W ciągu trzech lat wyraźnie wzrosła rola marketplace’ów, kosztem wyszukiwarek internetowych takich jak Google.
Spadek znaczenia wyszukiwarek internetowych
W 2021 roku 53,3% niemieckich konsumentów zaczynało poszukiwania produktów w Google, a 49,6% wybierało marketplace’y, takie jak Amazon i eBay. Wtedy obie ścieżki były równie istotne, co sugerowało, że sprzedawcy powinni inwestować zarówno w SEO, jak i w obecność na platformach marketplace.
W 2024 roku sytuacja się odwróciła – tylko 23% konsumentów rozpoczyna zakupy od wyszukiwarki, podczas gdy 56% zaczyna poszukiwania bezpośrednio na marketplace’ach. Oznacza to niemal dwukrotny spadek znaczenia Google jako pierwszego kroku w ścieżce zakupowej, przy jednoczesnym znacznym wzroście roli platform sprzedażowych.
Marketplace’y wygrywają, szczególnie wśród młodych konsumentów
W 2021 roku marketplace’y były już popularne, ale nie dominowały w taki sposób jak obecnie. Wtedy kluczową grupą korzystającą z platform sprzedażowych byli 30-39-latkowie (57,7%), podczas gdy najmłodsza grupa (18-29 lat) wciąż w większości używała Google (60%).
W 2024 roku nastąpiła istotna zmiana – młodzi konsumenci (18-24 lata) w 52% przypadków zaczynają zakupy na marketplace’ach, a tylko 18% korzysta z Google. To pokazuje, że nowe pokolenia kupujących wolą od razu przeglądać produkty dostępne w marketplace’ach, zamiast korzystać z wyszukiwarki.
Mniejsze znaczenie stron producentów i porównywarek cenowych
W 2021 roku porównywarki cenowe (29,6%) i strony internetowe marek (28,8%) miały jeszcze pewne znaczenie w początkowej fazie zakupów. Obecnie ich rola jeszcze bardziej zmalała – tylko 8% konsumentów rozpoczyna poszukiwania na stronach producentów. Oznacza to, że marki, które nie inwestują w sprzedaż na marketplace’ach, tracą cenny ruch i potencjalnych klientów.
Co to oznacza dla polskich sprzedawców? Obecność na marketplace’ach, takich jak Amazon i eBay, jest kluczowa dla skutecznej sprzedaży w Niemczech. Optymalizacja SEO powinna iść w parze z dopracowaną strategią sprzedaży na platformach, które konsumenci traktują jako pierwsze źródło informacji o produktach.
Dla firm z Polski, które sprzedają w Niemczech, kluczowe wnioski to:
- Amazon nadal jest najważniejszym kanałem sprzedaży – optymalizacja ofert pod SEO na Amazonie powinna być priorytetem.
- Marketplace’y, takie jak eBay i Etsy spadły, ale wciąż mają znaczenie – warto przemyśleć strategię dywersyfikacji kanałów sprzedaży.
- SEO jest kluczowe – mniejsze sklepy, jak bloomandwild.de czy pflanzen-fuer-dich.de, zyskały widoczność dzięki skutecznej strategii content marketingowej i optymalizacji pod wyszukiwarki.
- Rośnie popularność second-hand i zrównoważonego e-commerce – sprzedaż na Vinted, Sellpy czy Booklooker może być ciekawą opcją dla polskich firm.
Dla polskich sprzedawców działających w Niemczech oznacza to jedno – trzeba dostosować strategie SEO do nowych realiów Google, inwestować w content marketing i optymalizować oferty na platformach.


