Temu, Shein i cła: koniec przywilejów, unijna reforma na horyzoncie i strategiczne partnerstwo z DHL

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

9.04.2025

Shein i Temu – dwie chińskie platformy sprzedażowe, które w krótkim czasie zdominowały amerykański rynek e-commerce – znalazły się na celowniku administracji Donalda Trumpa. Zniesienie kluczowej dla ich modelu biznesowego ulgi celnej (tzw. „de minimis”) oraz wprowadzenie 104-procentowych ceł mogą drastycznie ograniczyć ich obecność w Stanach Zjednoczonych. Równolegle do tych działań, Unia Europejska planuje własną reformę celną, która również uderzyłaby w chińskich gigantów – choć z innym harmonogramem i zakresem.


Złote lata luki „de minimis” – czas na koniec przywilejów?

Dotychczasowe regulacje pozwalały na import towarów spoza UE bez ceł, jeśli ich wartość nie przekraczała 150 euro. W praktyce Shein i Temu masowo wykorzystywały tę lukę, by sprzedawać swoje produkty bezpośrednio do europejskich konsumentów, omijając obowiązki fiskalne i logistyczne. Efektem był zalew rynku tanimi produktami z Chin, co wprowadzało poważne zakłócenia konkurencyjności.

Według danych z 2024 roku aż 91% przesyłek korzystających z „de minimis” pochodziło z Chin, a 65% z nich miało celowo zaniżoną wartość deklarowaną, by uniknąć opłat celnych. To jedna z głównych przyczyn, dla których Komisja Europejska planuje gruntowną reformę przepisów.


Reforma celna UE: koniec 150-eurowego progu już od 2028 roku

Unia Europejska przedstawiła konkretne plany likwidacji zwolnienia celnego dla przesyłek o wartości do 150 euro, które mają wejść w życie w 2028 roku. Od tego czasu wszystkie towary spoza UE – w tym z Chin i USA – będą podlegały obowiązkowi celnemu, niezależnie od ich wartości.

Oprócz standardowej 19-procentowej stawki podatku od importu, wprowadzone zostaną zmienne stawki celne w zależności od rodzaju towaru i kraju pochodzenia. Przykładowo, sportowe torby będą objęte cłem w wysokości 2,7%, a plastikowe aktówki – już 9,7%. Jednocześnie planowane jest powołanie centralnej unijnej administracji celnej oraz wdrożenie pełnej cyfryzacji procesów odprawy.


Wątpliwości i wyzwania: czy zmiany przyniosą oczekiwane efekty?

Chociaż Komisja Europejska szacuje, że reforma przyniesie roczne dochody w wysokości około 1 miliarda euro, eksperci – np. z Instytutu WIK – są sceptyczni. Ich analizy wskazują, że likwidacja progu 150 euro przyniosłaby w 2023 roku jedynie 536 milionów euro dodatkowych wpływów, co stanowiłoby zaledwie 0,02% wszystkich wpływów celnych UE.

Wątpliwości budzi także skuteczność tych zmian wobec chińskiego e-commerce. Średni poziom ceł w UE to tylko 2,92%, a niskie ceny produktów z Chin oznaczają, że wpływ ceł na ich konkurencyjność może być ograniczony. Innymi słowy – Temu i Shein mogą nadal być atrakcyjne cenowo, nawet po zniesieniu zwolnienia.


Cyfrowa rewolucja w odprawie celnej – szansa na większą kontrolę

Kluczowym elementem reformy będzie cyfryzacja procesu odprawy. W przyszłości każdy nadawca będzie zobowiązany do przekazania strukturalnych faktur elektronicznych, powiązanych z numerem przesyłki. Dzięki temu możliwe będzie automatyczne obliczanie należności celnych na podstawie wartości towaru, jego kodu taryfowego i kraju pochodzenia.

Fundamentem systemu ma być mechanizm IOSS (Import One Stop Shop), który już dziś umożliwia pobieranie VAT-u od zamówień poniżej 150 euro. Po zniesieniu tego progu, IOSS stanie się obowiązkowy dla wszystkich przesyłek, niezależnie od ich wartości. To oznacza pełną transparentność i uproszczoną kontrolę nad handlem transgranicznym.


Możliwy odwet Chin? Europa mniej podatna niż USA

W przypadku USA, Pekin zareagował błyskawicznie: ogłoszono kontrcła i ograniczenia eksportowe na surowce strategiczne. Europa jednak może być mniej podatna na tego typu presję. Rynek samochodowy, który kiedyś był atutem eksportowym UE do Chin, dziś traci na znaczeniu – chińscy konsumenci coraz częściej wybierają lokalne marki, jak BYD czy XPeng.

Niemniej jednak Europa eksportuje do Chin dobra luksusowe, produkty farmaceutyczne i technologie, co nadal stwarza ryzyko odwetu. Unijna strategia powinna zatem zakładać zarówno ochronę rynku, jak i dyplomatyczną ostrożność.


Temu i Shein w nowej rzeczywistości

Jeśli reforma celna UE wejdzie w życie zgodnie z planem, chińskie platformy będą zmuszone do głębokiej przebudowy swojego modelu działania na Starym Kontynencie. Zniknie możliwość taniej i szybkiej wysyłki z Chin bez opłat. Zamiast tego będą musiały inwestować w lokalne centra logistyczne, rejestrować się w systemach fiskalnych i dostosować do rygorystycznych wymogów UE.

To z jednej strony szansa dla europejskich firm na odbudowę pozycji, z drugiej – koniec epoki bezkarnej ekspansji chińskiego e-commerce.


Temu zmienia kurs? Nowa strategia otwarcia na europejskich sprzedawców

W obliczu nadchodzących zmian w przepisach celnych oraz rosnącej presji ze strony regulatorów, Temu zdaje się szukać nowych dróg adaptacji – także poprzez zacieśnianie współpracy z europejskimi przedsiębiorcami. Pod koniec ubiegłego tygodnia firma podpisała z DHL Group memorandum o współpracy, którego celem jest nie tylko rozwój wspólnej logistyki, ale także wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w ekspansji na rynki zagraniczne. W dokumencie podkreślono szczególnie znaczenie rynków Europy Wschodniej i Bliskiego Wschodu, gdzie Temu już działa, choć nie z oczekiwanymi rezultatami. Dzięki partnerstwu z globalnym operatorem logistycznym Temu liczy na zwiększenie efektywności i skali swojego działania w tych regionach.

Dla unijnych firm może to być sygnał otwarcia – a może nawet desperackiej próby ugruntowania obecności przed wejściem w życie unijnej reformy celnej. Jeszcze pod koniec 2023 roku Temu rozpoczęło program „Local-to-Local”, który umożliwia europejskim sprzedawcom oferowanie swoich produktów bezpośrednio na platformie i wysyłkę towarów z lokalnych magazynów lub za pośrednictwem unijnych operatorów fulfillmentowych.

Program ten ma rozwiązywać kilka kluczowych problemów: skrócić czas dostaw (co wcześniej było krytykowane przez klientów), zredukować zależność od logistyki chińskiej oraz przygotować się na nadchodzące zmiany – zwłaszcza likwidację zwolnienia celnego dla przesyłek do 150 euro.

Ambicją Temu jest, by do 2028 roku aż 80% ich sprzedaży w Europie pochodziło z lokalnych źródeł – czyli od sprzedawców i magazynów działających wewnątrz Unii Europejskiej. To wyraźny zwrot w strategii firmy, który może oznaczać, że chińska platforma zaczyna dostrzegać konieczność realnej integracji z europejskim rynkiem – już nie tylko jako zewnętrzny gracz, lecz jako infrastrukturalna część unijnego ekosystemu e-commerce. Dla lokalnych sprzedawców może to stanowić okazję, by wejść na platformę o ogromnym zasięgu, choć nie bez ryzyka współpracy z firmą działającą dotąd w zupełnie innej kulturze biznesowej.


Konkluzja: nadchodzi nowa era w europejskim handlu internetowym

Temu i Shein przestają być nietykalnymi gwiazdami światowego e-handlu. Ich przyszłość w Europie zależeć będzie od zdolności adaptacji do nowych realiów – a także od tego, czy Unia Europejska konsekwentnie wprowadzi zapowiedziane zmiany.Zmiany w globalnym handlu internetowym nabierają tempa. USA zdecydowanie zamykają furtkę „de minimis”, stawiając Temu i Shein przed koniecznością radykalnej przebudowy modelu biznesowego. Unia Europejska, choć wolniejsza w działaniu, planuje analogiczną reformę do 2028 roku – obejmującą likwidację zwolnienia celnego dla przesyłek do 150 euro, wprowadzenie cyfrowych odpraw oraz zróżnicowanych stawek celnych zależnych od rodzaju produktu i kraju pochodzenia.

W tym kontekście partnerstwo Temu z DHL i zaproszenie europejskich sprzedawców do współpracy mogą być czymś więcej niż taktycznym manewrem. To sygnał, że chińskie platformy zaczynają przygotowywać się na erę, w której dominacja kosztowa nie wystarczy. Europa może zyskać – jeśli reformy zostaną wprowadzone sprawnie i z równoległym wsparciem dla lokalnych firm i systemów celnych. Chiński e-commerce nie zniknie, ale musi zacząć grać według nowych, wspólnych zasad.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × 1 =