Shein pod lupą francuskiego urzędu celnego
- Zakrojona na szeroką skalę kontrola na lotnisku Paris-Charles-de-Gaulle
- Korekta wcześniejszych danych i jej znaczenie rynkowe
- Dlaczego odzież Shein wypadła lepiej?
- Kontekst polityczny i postępowania wobec platformy
- Eksplozja małych przesyłek i jej konsekwencje dla e-handlu
- Nowe opłaty za małe paczki i ich wpływ na rynek
- Wnioski dla sprzedawców działających transgranicznie
29.12.2025
Pod koniec 2025 roku francuski urząd celny opublikował wyniki jednej z największych w ostatnich latach kontroli przesyłek e-commerce, która objęła setki tysięcy paczek pochodzących z platformy Shein. Choć pierwotne komunikaty mówiły o masowych naruszeniach przepisów, ostateczne dane przyniosły bardziej zniuansowany obraz sytuacji. Nie zmienia to jednak faktu, że chiński gigant sprzedaży internetowej znalazł się w centrum poważnej debaty regulacyjnej, która ma znaczenie dla całego europejskiego rynku e-handlu, w tym również dla polskich sprzedawców działających transgranicznie.
Zakrojona na szeroką skalę kontrola na lotnisku Paris-Charles-de-Gaulle
Kontrola, przeprowadzona na początku listopada 2025 roku na paryskim lotnisku Roissy-Charles-de-Gaulle, objęła dokładnie 320 474 przesyłki wysłane przez Shein do Francji. Jak poinformowały służby celne w rozmowie z agencją AFP, około 25 procent sprawdzonych produktów nietekstylnych nie spełniało obowiązujących unijnych oraz krajowych wymogów prawnych.
Kluczowe jest tu rozróżnienie kategorii towarów. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim produktów innych niż odzież, a więc kosmetyków, drobnej elektroniki oraz zabawek. Wśród naruszeń znalazły się przypadki produktów podrobionych, brak wymaganych oznaczeń, niekompletne lub nieprawidłowe instrukcje użytkowania, a także uchybienia w zakresie bezpieczeństwa, szczególnie w odniesieniu do artykułów przeznaczonych dla dzieci.
Dla europejskich sprzedawców internetowych jest to sygnał ostrzegawczy, że organy celne coraz częściej i coraz dokładniej przyglądają się nie tylko dużym partiom towarów, ale również masowym przesyłkom drobnicowym, które do niedawna w praktyce umykały szczegółowej kontroli.
Korekta wcześniejszych danych i jej znaczenie rynkowe
Warto zwrócić uwagę na istotną korektę pierwotnych informacji przekazanych opinii publicznej. Bezpośrednio po zakończeniu akcji francuski rząd informował, że nawet 80 procent z około 200 000 skontrolowanych przesyłek było niezgodnych z przepisami. Zrewidowane dane, opublikowane po dokładniejszej analizie, znacząco obniżają ten wskaźnik.
Z perspektywy regulacyjnej nie oznacza to jednak złagodzenia problemu. Wręcz przeciwnie – potwierdzenie, że co czwarty produkt w określonych kategoriach narusza prawo, nadal stanowi bardzo poważny sygnał dla instytucji unijnych i krajowych. Dla tradycyjnych europejskich sprzedawców, którzy od lat podnoszą argument nierównej konkurencji z platformami spoza Unii Europejskiej, jest to dodatkowy dowód na systemowy charakter problemu.
Dlaczego odzież Shein wypadła lepiej?
Interesującym elementem kontroli jest stosunkowo niewielka liczba naruszeń w segmencie tekstyliów, czyli w głównym obszarze działalności Shein. Francuskie służby celne same wskazują jednak na czynnik, który mógł znacząco wpłynąć na ten wynik. Dzień przed rozpoczęciem kontroli, 5 listopada, Shein tymczasowo zamknął we Francji swój marketplace dla zewnętrznych sprzedawców.
W praktyce oznaczało to, że znaczna część potencjalnie problematycznych ofert została wcześniej usunięta z obrotu. Z punktu widzenia regulatorów i konkurencyjnych firm europejskich rodzi to pytania o realną skuteczność doraźnych działań platform oraz o to, w jakim stopniu są one podejmowane z własnej inicjatywy, a w jakim w reakcji na zapowiadane kontrole.
Kontekst polityczny i postępowania wobec platformy
Kontrola celna nie była wydarzeniem odosobnionym. Odbywała się w atmosferze narastającego napięcia politycznego wokół działalności Shein we Francji. Dzień wcześniej rząd francuski wszczął procedurę zmierzającą do zawieszenia działalności platformy, po ujawnieniu ofert lalek z jednoznacznymi odniesieniami o charakterze pedofilskim.
Sąd w Paryżu odrzucił jednak wniosek o tymczasową blokadę platformy, uznając takie działanie za nieproporcjonalne, ponieważ Shein usunął zakwestionowane produkty. Państwo francuskie zapowiedziało odwołanie od tej decyzji, co pokazuje, że spór wokół odpowiedzialności platform internetowych za oferowane treści i produkty wchodzi w nową, bardziej konfrontacyjną fazę.
Eksplozja małych przesyłek i jej konsekwencje dla e-handlu
Przypadek Shein wpisuje się w znacznie szersze zjawisko, które w ostatnich latach diametralnie zmieniło realia handlu transgranicznego w Europie. Francuski urząd celny wskazuje, że liczba małych przesyłek docierających do kraju wzrosła z 170 milionów w 2022 roku do aż 773 milionów w 2024 roku. Około 97 procent z nich pochodzi z Chin.
Choć dane dotyczą Francji, struktura importu jest bardzo podobna w innych krajach Unii Europejskiej, w tym w Niemczech i Polsce. Dla polskich sprzedawców oznacza to rosnącą presję konkurencyjną ze strony podmiotów operujących poza unijnym systemem podatkowym i regulacyjnym, ale jednocześnie zapowiedź zmian, które mogą stopniowo wyrównywać warunki gry.
Nowe opłaty za małe paczki i ich wpływ na rynek
W odpowiedzi na rosnący wolumen tanich przesyłek Unia Europejska planuje wprowadzenie od 1 lipca 2026 roku nowej opłaty w wysokości trzech euro za każdą małą paczkę importowaną spoza Wspólnoty. We Francji, w zależności od wyników trwających prac nad budżetem państwa, stawka ta może wzrosnąć nawet do pięciu euro.
Celem tych działań jest nie tylko zwiększenie kontroli nad bezpieczeństwem produktów, ale również ochrona europejskich przedsiębiorców przed dumpingiem cenowym. Dla sprzedawców prowadzących legalną działalność w UE może to oznaczać stopniową poprawę konkurencyjności, choć jednocześnie należy liczyć się z większą liczbą kontroli i bardziej rygorystycznym egzekwowaniem przepisów również wobec firm europejskich.
Wnioski dla sprzedawców działających transgranicznie
Sprawa Shein pokazuje wyraźnie, że era niemal niekontrolowanego importu drobnych przesyłek do Europy dobiega końca. Dla firm planujących ekspansję zagraniczną kluczowe staje się pełne zrozumienie wymogów produktowych, oznaczeń, bezpieczeństwa oraz odpowiedzialności platformowej. Organy celne i regulatorzy coraz częściej dysponują zarówno wolą polityczną, jak i narzędziami, by skutecznie egzekwować prawo.
Dla polskich sprzedawców może to być moment, w którym przewaga kosztowa globalnych platform zacznie się stopniowo zmniejszać, pod warunkiem jednak, że sami będą konsekwentnie dbać o zgodność swojej oferty z przepisami unijnymi i krajowymi.


