Shopify usuwa sklep Kanye Westa. Granice wolności słowa czy pragmatyzm platform e-commerce?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

12.02.2025

Platforma e-commerce Shopify usunęła sklep internetowy Kanye Westa (Ye), po tym jak raper zaczął sprzedawać koszulki z symbolem swastyki. Decyzja ta wywołała burzę medialną i skłoniła do pytań: czy Shopify działało w obronie wartości etycznych, czy raczej starało się uniknąć wizerunkowego kryzysu? Jak ta sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst wolności słowa w USA i regulacji dotyczących mowy nienawiści w Europie?


Swastyka w e-commerce – dlaczego Shopify usunęło sklep Ye?

Sprawa zaczęła się podczas Super Bowl – jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w Stanach Zjednoczonych. Kanye West, znany z antysemickich wypowiedzi i kontrowersyjnych działań, wykupił reklamę w lokalnych stacjach, zachęcając do odwiedzenia swojej strony Yeezy.com.

Na stronie znajdował się tylko jeden produkt – biała koszulka z symbolem swastyki, przechylonym w prawo pod kątem 45 stopni, w stylu charakterystycznym dla symboliki nazistowskiej. SKU produktu: HH-01 – kombinacja liter często utożsamiana z „Heil Hitler”.

Shopify zablokowało sklep około dobę po jego uruchomieniu, uzasadniając decyzję naruszeniem regulaminu platformy. Wewnętrzne informacje, które ujawnił kanadyjski serwis The Logic, wskazują jednak, że firma nie powoływała się bezpośrednio na kwestię symboliki nazistowskiej, lecz na „nieuczciwe praktyki handlowe” i „ryzyko oszustwa”.

Oficjalny komunikat nie wspominał o propagowaniu symboli nazistowskich ani o mowie nienawiści czy antysemityzmie, co rodzi pytania o rzeczywiste motywy Shopify. Rzecznik platformy, w komentarzu dla CNN, stwierdził jedynie, że „sprzedawca nie angażował się w autentyczne praktyki handlowe i sklep naruszył nasze warunki, więc go usunęliśmy”.


Wolność słowa w USA kontra regulacje w Europie

Decyzja Shopify nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście różnic między amerykańskim a europejskim podejściem do wolności słowa.

W Stanach Zjednoczonych Pierwsza Poprawka do Konstytucji gwarantuje szeroką ochronę swobody wypowiedzi, nawet jeśli treści są kontrowersyjne czy obraźliwe. Przykładem jest orzeczenie Sądu Najwyższego z 1977 roku, które pozwoliło neonazistom na organizowanie marszu przez Skokie – miasto zamieszkane przez wielu ocalałych z Holokaustu.

W Europie podejście jest znacznie bardziej restrykcyjne. W Niemczech, Austrii, Francji i Polsce publiczne eksponowanie symboliki nazistowskiej oraz negowanie Holokaustu są prawnie zakazane. Jest to wynik historycznych doświadczeń i zobowiązań wobec ofiar II wojny światowej. Szczególnie w Polsce, gdzie znajdowały się największe niemieckie obozy zagłady, sprzedaż produktów z nazistowską symboliką byłaby nie tylko społecznie potępiona, ale i prawnie ścigana.


Czy Shopify konsekwentnie walczy z mową nienawiści?

Chociaż Shopify szybko zareagowało na sklep Westa, pojawia się pytanie, czy firma stosuje jednolite standardy wobec wszystkich sprzedawców. Jak pisze TechCrunch, na platformie nadal funkcjonowały inne sklepy oferujące treści związane z negowaniem Holokaustu i propagowaniem ideologii nazistowskiej.

Warto zaznaczyć, że Shopify przez lata zmieniało swoje podejście do moderacji treści. W 2018 roku firma usunęła sklepy powiązane z ekstremistami prawicowymi, argumentując, że ich działalność narusza „zasady społecznej odpowiedzialności”. Jednak w 2024 roku z regulaminu platformy zniknął zapis o zakazie „nienawistnych treści”, co budzi pytania o konsekwencję jej działań.


Shopify – neutralna platforma czy aktywny moderator?

Przypadek Kanye Westa pokazuje, że Shopify coraz częściej angażuje się w moderowanie treści na swojej platformie. Z jednej strony firma podkreśla, że jej celem jest „tworzenie przestrzeni dla wszystkich typów sprzedawców”, z drugiej – podejmuje arbitralne decyzje o usuwaniu kontrowersyjnych sklepów.

Nie jest to odosobniony przypadek. Amazon, eBay i Etsy również wielokrotnie usuwały produkty uznane za szerzące nienawiść, choć często dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach. Granice między neutralnością platform a ich społeczną odpowiedzialnością stają się coraz mniej wyraźne.


Podsumowanie: pragmatyzm czy walka z nienawiścią?

Decyzja Shopify mogła wyglądać na stanowczy krok przeciwko szerzeniu nienawiści, jednak sposób jej uzasadnienia wskazuje na bardziej pragmatyczne niż etyczne pobudki. Zamiast powołać się na walkę z mową nienawiści, firma tłumaczyła zamknięcie sklepu „brakiem autentycznej działalności handlowej” i „ryzykiem oszustwa”.

Jeśli Shopify chce być postrzegane jako platforma dbająca o etykę w e-commerce, musi konsekwentnie stosować swoje zasady wobec wszystkich sprzedawców, a nie tylko tych, których działalność wywołuje medialne oburzenie. W przeciwnym razie trudno nie odnieść wrażenia, że firma działa reaktywnie, zamiast kierować się jasno określonymi standardami.

Decyzja o zamknięciu sklepu Westa była słuszna – zarówno z moralnego, jak i historycznego punktu widzenia. Dla Żydów, Polaków i wszystkich ofiar nazizmu swastyka nie jest abstrakcyjnym symbolem, lecz bolesnym świadectwem przeszłości. Auschwitz, Treblinka, Majdanek – to nie tylko nazwy w podręcznikach, ale miejsca, które do dziś są żywymi pomnikami zbrodni na milionach. Sprzedaż produktów z nazistowską symboliką to nie kwestia „wolności ekspresji”, lecz jawny policzek dla pamięci ofiar.

Jeśli Shopify chce autentycznie przeciwdziałać mowie nienawiści, musi stosować spójne zasady wobec wszystkich sprzedawców. Hipokryzja w tej kwestii jest równie groźna jak sama nienawiść – bo tworzy złudzenie, że problem został rozwiązany, podczas gdy w rzeczywistości nadal istnieje.

A co z samym Kanye Westem? Cóż, jego strategia „im większy skandal, tym większy rozgłos” zadziałała po raz kolejny. Pytanie brzmi, jak długo wielkie platformy będą mu na to pozwalać. Historia pokazuje, że ignorowanie nienawiści nigdy nie kończy się dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście − 11 =