Shopify z globalną awarią w Cyber Monday. Co to oznacza dla polskich sprzedawców – i dlaczego to kolejny sygnał ostrzegawczy po kryzysie Rithum tuż przed Black Friday?
1.12.2025
Kiedy większość sprzedawców w Polsce, Niemczech i całej Europie przygotowywała się do kulminacji sezonu wyprzedażowego, Shopify – jedna z najważniejszych platform sklepów internetowych na świecie – zmagała się z poważną, wielogodzinną awarią. Incydent rozpoczął się rankiem 1 grudnia 2025 roku czasu wschodniego USA, czyli późnym popołudniem czasu polskiego. Niefortunnie zbiegł się z Cyber Monday, a więc jednym z absolutnie najważniejszych dni w kalendarzu globalnego e-handlu. W konsekwencji wielu sprzedawców na kluczowych rynkach – od Ameryki Północnej, przez Europę, po Azję – utraciło dostęp do panelu administracyjnego, logowania mobilnego i systemu POS, a także do części kanałów kontaktu z obsługą Shopify.
Platforma informowała o postępach w czasie rzeczywistym na stronie statusowej, publikując kolejne aktualizacje. O 15:47 czasu polskiego pojawił się pierwszy komunikat o problemach z logowaniem, a o 20:31 przekazano, że „błąd w procesie uwierzytelniania logowania” został wykryty i naprawiony. Mimo to pełne przywracanie usług miało potrwać jeszcze długo po tej godzinie, o czym świadczyły kolejne wpisy o „monitorowaniu stabilności systemu”.
Skalę zjawiska najlepiej ukazują dane z agregatorów zgłoszeń awarii. Downdetector odnotował około 4 tysięcy zgłoszeń około 17:00 czasu polskiego, czyli w momencie największego obciążenia zakupami w wielu krajach. Jeszcze po 18:30 liczba zgłoszeń sięgała ponad 2,4 tysiąca. Informacje o problemach napływały z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Portugalii, Korei Południowej i części Ameryki Południowej. W sektorze niemieckojęzycznym również odnotowano masowe problemy z logowaniem, a polskie sklepy korzystające z Shopify potwierdzały brak dostępu do panelu lub niestabilność działania.
Choć sklep internetowy jako strona publiczna – czyli tzw. storefront – według oficjalnych komunikatów działał bez przerw, część sprzedawców zgłaszała opóźnienia w synchronizacji oraz trudności z niektórymi elementami procesu zakupowego. To o tyle istotne, że w dniu takim jak Cyber Monday sprzedawcy wprowadzają częste zmiany cen, kontrolują stany magazynowe niemal w czasie rzeczywistym i monitorują kampanie promocyjne. Brak dostępu do panelu Shopify to więc nie tylko techniczna usterka, ale realne ryzyko utraty sprzedaży lub powstania błędów w zamówieniach.
Szczegółów technicznych dotyczących przyczyn problemu wciąż brakuje. Wiadomo tylko, że źródłem była usterka w procesie logowania, co nie wyjaśnia, czy problem wynikał z przeciążenia, błędnej aktualizacji czy innego elementu łańcucha uwierzytelniania. Shopify nie podał również liczby dotkniętych sklepów ani zakresu zakłóceń w poszczególnych regionach. Dla wielu sprzedawców to oznacza jedną rzecz: nawet najwięksi dostawcy usług e-commerce nie są wolni od błędów, a przejrzystość ich komunikacji jest wciąż ograniczona.
Na tle tej awarii szczególnie mocno wybrzmiewa wydarzenie sprzed zaledwie kilkunastu dni: pełna, wielogodzinna awaria Rithum (dawniej ChannelAdvisor) 20 listopada 2025 roku – dokładnie w tygodniu poprzedzającym Black Friday. Była to usterka znacznie poważniejsza niż problemy Shopify, bo obejmująca nie tylko logowanie, ale także wszystkie procesy integracyjne. Sprzedawcy korzystający z Rithum – w tym marek działających na Amazon, eBay, Kaufland.de, Otto i Zalando – utracili dostęp do panelu, możliwość pobierania zamówień, aktualizowania stanów magazynowych, wysyłki feedów produktowych i prowadzenia kampanii reklamowych. Marketplace’y działały dalej, co oznaczało, że zamówienia napływały, ale integrator nie był w stanie ich pobrać, przetworzyć ani zsynchronizować.
Rithum w swoich oficjalnych komunikatach przyznał, że doszło do „nietypowego zdarzenia” podczas rutynowych prac serwisowych, które uszkodziło kluczowy system bazodanowy i objęło setki serwerów. Aby przywrócić działanie, firma uruchomiła sześcioetapową procedurę odtwarzania, obejmującą m.in. odbudowę środowiska SQL Server, przywracanie danych klientów oraz walidację aplikacji. Co istotne, firma nie podała nawet przybliżonego czasu pełnego powrotu systemu do działania, a komunikaty statusowe były aktualizowane co około dwie godziny.
Awaria Rithum pokazała skalę uzależnienia wielu marek od głównego integratora, który pełni rolę centralnego systemu dla sprzedaży na wielu marketplace’ach. Kiedy integrator przestaje działać, sprzedawcy muszą natychmiast przejść do trybu ręcznego – logować się bezpośrednio do Amazon Seller Central, panelu eBay czy innych platform, pobierać zamówienia, drukować etykiety, aktualizować statusy i ograniczać ryzyko oversellingu. To scenariusz wyjątkowo trudny w tygodniu o najwyższym wolumenie zamówień w roku.
Oba incydenty – w Shopify i w Rithum – pojawiły się w momencie, gdy e-handel bazuje na rosnącej liczbie usług chmurowych, integratorów i narzędzi wspierających sprzedaż. W ostatnich tygodniach mieliśmy również do czynienia z poważną awarią Amazon Web Services oraz zakłóceniami po stronie Cloudflare, które uderzyły w tysiące usług na całym świecie. Wcześniej, w 2021 roku, pożar w centrum danych OVH pozbawił działania około 3,6 miliona stron, co uderzyło również w polskie firmy technologiczne. W sumie tworzy to obraz, w którym awarie infrastruktury stają się nieoczekiwanym, ale realnym elementem prowadzenia sprzedaży online – niezależnie od tego, czy mówimy o własnym sklepie na Shopify, sprzedaży na Amazon, eBay czy wielokanałowej strategii opartej na integratorach.
Warto zwrócić uwagę, że mimo rosnącej liczby dostawców SaaS i usług chmurowych, większość firm buduje swoją sprzedaż w oparciu o kilka kluczowych narzędzi, które z natury rzeczy stają się pojedynczymi punktami ryzyka. Awaria jednego systemu potrafi wstrzymać sprzedaż w wielu kanałach, wywołać opóźnienia w realizacji zamówień, zaburzyć kampanie reklamowe i narazić sprzedawcę na negatywne oceny. Jednocześnie klient końcowy nie zawiera umowy z integratorem czy dostawcą technologii – jego kontrakt i jego prawa wynikają z umowy z konkretnym sprzedawcą na Amazon, eBay czy w sklepie internetowym. Odpowiedzialność za terminową realizację zamówienia i obsługę posprzedażową pozostaje więc zawsze po stronie firmy handlowej, niezależnie od problemów technicznych po stronie jej dostawców.
Awaria Shopify w Cyber Monday jest bolesna, ale nie odosobniona – i prawdopodobnie nie ostatnia. W połączeniu z kryzysem Rithum sprzed Black Friday oraz problemami AWS i Cloudflare z ostatnich tygodni staje się przypomnieniem, że odporność technologiczna to dziś jeden z najważniejszych elementów strategii e-commerce. W praktyce oznacza to konieczność kontroli nad kluczowymi danymi, niezależnych kopii zamówień, jasnych procedur awaryjnych, umiejętności szybkiego przejścia do pracy w panelach natywnych marketplace’ów oraz świadomego monitoringu systemów, z których korzysta firma. To także moment, by ocenić jakość komunikacji dostawców – zarówno podczas awarii, jak i w codziennej współpracy.


