Spadek ocen na eBay: automatyczne oceny pod lupą sprzedawców

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

8.02.2026

Oceny i komentarze klientów od lat stanowią jeden z filarów zaufania w handlu internetowym. Na eBay, który w Niemczech i wielu innych krajach Unii Europejskiej nadal pozostaje ważnym kanałem sprzedaży transgranicznej dla firm z Polski, system ocen wpływa bezpośrednio na widoczność ofert, decyzje zakupowe klientów i postrzeganą wiarygodność sprzedawcy. Coraz częściej jednak sprzedawcy sygnalizują, że liczba wystawianych ocen wyraźnie spada – mimo że transakcje przebiegają bezproblemowo.

Wypowiedzi publikowane w oficjalnym forum eBay wskazują, że zjawisko nie dotyczy pojedynczych kont ani konkretnych branż. Sprzedawcy opisują sytuacje, w których jeszcze w 2024 roku oceniana była co druga lub co trzecia transakcja, podczas gdy obecnie miesiącami nie pojawia się żadna nowa opinia od kupujących. Pojęcie „ocenowej bierności” klientów wraca w tych dyskusjach regularnie, choć sami sprzedawcy zwracają uwagę, że problem ma charakter systemowy, a nie wyłącznie behawioralny.

Zmiana ta jest szczególnie odczuwalna w modelu cross-border. Klient z Niemiec, Francji czy Włoch, kupujący od sprzedawcy z Polski, często podejmuje decyzję właśnie na podstawie historii ocen. Im mniej nowych opinii, tym większe znaczenie zyskują pojedyncze komentarze – w tym neutralne lub negatywne, nawet jeśli wynikają z czynników niezależnych od sprzedawcy, takich jak opóźnienia logistyczne czy decyzje firm kurierskich.

Automatyczne oceny eBay: jak działa nowy mechanizm

W odpowiedzi na malejącą aktywność klientów eBay w listopadzie 2025 roku uruchomił mechanizm automatycznych ocen pozytywnych. Z założenia ma on uzupełniać lukę tam, gdzie kupujący nie wystawia żadnej opinii, mimo że transakcja została poprawnie zrealizowana. Automatyczna ocena pojawia się wtedy, gdy spełnione są określone kryteria techniczne: terminowa wysyłka, brak sporów, brak zgłoszeń problemów oraz potwierdzona dostawa.

W praktyce eBay potwierdza w ten sposób, że proces sprzedażowy – od płatności po doręczenie – przebiegł zgodnie z regulaminem platformy. Jest to istotna zmiana filozofii oceniania: nacisk przesuwa się z subiektywnej opinii klienta na obiektywne, mierzalne parametry realizacji zamówienia.

Mechanizm ten nie jest jednak jednolicie odbierany przez sprzedawców. Część z nich traktuje automatyczne oceny jako potrzebne „zabezpieczenie reputacji” w czasach, gdy klienci rzadko angażują się w wystawianie opinii. Inni wskazują, że rozwiązanie może paradoksalnie jeszcze bardziej zniechęcać kupujących do aktywnego oceniania – skoro system i tak przyzna ocenę pozytywną, klient nie widzi potrzeby poświęcania czasu na komentarz.

Dodatkowym problemem jest fakt, że automatyczne oceny nie zawsze są widoczne domyślnie. Sprzedawca musi w ustawieniach profilu zaznaczyć opcję „Automatyczne oceny – pokaż”, a sama funkcja pojawia się dopiero wtedy, gdy pierwsze takie oceny faktycznie zostaną przyznane. W praktyce oznacza to opóźnienia i niepewność, zwłaszcza dla kont prowadzących sprzedaż na większą skalę.

Kontrowersje i zarzuty nierównego traktowania

Najwięcej emocji wśród sprzedawców budzi brak transparentności. W komentarzach pojawiają się zarzuty, że nie wszyscy sprzedawcy otrzymują automatyczne oceny w tej samej liczbie, mimo porównywalnego wolumenu sprzedaży i podobnych wskaźników jakości. Pojawiają się także spekulacje, że mechanizm może być powiązany z dodatkowymi usługami eBay, takimi jak płatne promowanie ofert.

Choć platforma oficjalnie nie potwierdza takiego powiązania, z perspektywy sprzedawcy z Polski sytuacja ta rodzi realne ryzyko biznesowe. Konto z mniejszą liczbą ocen – nawet przy identycznym poziomie obsługi – może wyglądać gorzej w oczach klienta końcowego niż konto konkurenta, który korzysta z automatycznych ocen w większym zakresie. W środowisku, gdzie różnice w cenach są często minimalne, właśnie oceny decydują o wyborze oferty.

Porównania do Amazon pojawiają się niemal automatycznie. Tam liczba ocen jest jeszcze niższa, a klienci najczęściej reagują wyłącznie w sytuacjach problemowych. Różnica polega jednak na tym, że Amazon nigdy nie próbował „uzupełniać” ocen automatycznie. eBay, wprowadzając takie rozwiązanie, de facto redefiniuje znaczenie oceny jako wskaźnika jakości – i nie wszyscy sprzedawcy są gotowi zaakceptować tę zmianę.

Co to oznacza w praktyce dla sprzedawców z Polski

Dla firm sprzedających z Polski do Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej kluczowe jest zrozumienie, że automatyczne oceny nie są klasyczną opinią klienta, lecz potwierdzeniem poprawności procesu. Z punktu widzenia prawa konsumenckiego nie zmienia to nic: nadal obowiązują lokalne regulacje dotyczące prawa odstąpienia od umowy, reklamacji czy odpowiedzialności za produkt. Zmienia się natomiast sposób postrzegania konta przez algorytmy i klientów.

W praktyce oznacza to, że pojedyncza negatywna ocena – nawet jeśli formalnie nie wpływa na status konta – może mieć większą wagę w relacji do całkowitej liczby opinii. Jest to szczególnie istotne przy sprzedaży transgranicznej, gdzie klient często nie zna sprzedawcy i nie ma punktu odniesienia poza ocenami.

Przykład z praktyki: polski sprzedawca elektroniki użytkowej realizuje kilkaset zamówień miesięcznie do Niemiec. Automatyczne oceny pojawiają się nieregularnie, a w danym miesiącu klient wystawia jedną neutralną opinię dotyczącą opóźnienia kuriera. Przy niewielkiej liczbie nowych ocen neutralna opinia obniża ogólną percepcję konta znacznie bardziej, niż miałoby to miejsce przy aktywnym systemie ocen manualnych.

Jak sprzedawca może reagować operacyjnie

W obecnych realiach sprzedawca nie ma wpływu na to, czy klient wystawi ocenę ani kiedy eBay przyzna ocenę automatyczną. Może jednak zadbać o kilka elementów, które minimalizują ryzyko reputacyjne.

Po pierwsze, należy sprawdzić ustawienia konta i upewnić się, że automatyczne oceny są widoczne w profilu. Brak zaznaczonej opcji powoduje, że przyznane oceny nie są prezentowane klientom, co w praktyce niweluje ich sens biznesowy.

Po drugie, komunikacja z klientem po sprzedaży powinna koncentrować się na jakości obsługi, a nie na nachalnym proszeniu o ocenę. eBay jasno reguluje zasady kontaktu z kupującymi, a zbyt intensywne przypomnienia mogą prowadzić do zgłoszeń naruszeń. W sprzedaży cross-border szczególnie ważne jest jasne informowanie o terminach dostawy, procedurach zwrotów i lokalnych prawach konsumenta.

Po trzecie, warto traktować oceny jako element szerszego ekosystemu, a nie jedyny miernik jakości. Sprawna logistyka, lokalne adresy zwrotów w Niemczech lub współpraca z operatorami oferującymi obsługę zwrotów w UE często mają większy wpływ na zadowolenie klienta niż sam system ocen.

Z perspektywy sprzedawcy z Polski kluczowe jest przyjęcie założenia, że automatyczne oceny eBay nie rozwiązują problemu, a jedynie zmieniają jego formę. To narzędzie, które może stabilizować reputację konta, ale nie zastąpi realnej pracy nad procesami sprzedażowymi i obsługą klienta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 × 1 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Wydawca: Agencja Setup.pl
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?