Szwajcarski handel detaliczny w 2025 r. Stabilizacja zamiast boomu
- Otoczenie makroekonomiczne: niska inflacja, ostrożny konsument
- Food i near food: stabilny filar wzrostu (+1,2%)
- Produkty świeże: jak cena zmienia wynik
- Non food: umiarkowane odbicie (+0,6%)
- E-commerce: +10% i trwała zmiana strukturalna
- Prognozy: umiarkowany wzrost gospodarczy
- Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
12.02.2026
Szwajcarski handel detaliczny zamknął 2025 rok wzrostem obrotów na poziomie +1,0% rok do roku (okres od pierwszego do czwartego kwartału łącznie). Dane pochodzą z badania NIQ Market Monitor, prowadzonego przez międzynarodową firmę analityczną NielsenIQ, monitorującą sprzedaż detaliczną i rynek dóbr szybkozbywalnych.
To wynik lepszy niż w 2024 roku, gdy odnotowano lekki spadek. Jednocześnie nie jest to dynamiczne odbicie, lecz raczej sygnał stabilizacji w warunkach umiarkowanego popytu i dużej wrażliwości cenowej konsumentów.
Dla firm z Polski planujących sprzedaż do Szwajcarii kluczowe jest zrozumienie, że mówimy o rynku dojrzałym, o wysokiej sile nabywczej, ale bardzo selektywnym popycie. Wzrost 1,0% w realiach niskiej inflacji oznacza faktyczne zwiększenie wolumenów w części kategorii, a nie wyłącznie efekt podwyżek cen.
Otoczenie makroekonomiczne: niska inflacja, ostrożny konsument
Wskaźnik nastrojów konsumenckich pod koniec roku poprawił się względem trzeciego kwartału, jednak w grudniu nadal pozostawał na poziomie ujemnym (-31 punktów), zbliżonym do poziomu sprzed roku. To pokazuje, że poprawa była umiarkowana, a gospodarstwa domowe wciąż podchodziły do wydatków z ostrożnością.
Kluczowe znaczenie miała inflacja. Średnioroczna stopa wzrostu cen w 2025 roku wyniosła zaledwie +0,2%, a w grudniu – +0,1% rok do roku. W warunkach tak niskiej inflacji wzrost obrotów nie może być tłumaczony wyłącznie efektem cenowym. To szczególnie istotne przy analizie segmentów, w których wzrost wynikał z realnego zwiększenia sprzedaży ilościowej.
W praktyce oznacza to, że:
- konsumenci nie byli zmuszeni do ograniczania zakupów z powodu gwałtownego wzrostu cen,
- ale jednocześnie nie weszli w fazę euforycznej konsumpcji,
- decyzje zakupowe były bardziej przemyślane, często porównawcze.
Dla polskich sprzedawców cross-border to sygnał, że konkurencja cenowa ma znaczenie, ale nie wystarczy. Liczy się czytelna propozycja wartości, jakość obsługi oraz transparentność kosztów (w tym opłat celnych i logistycznych, bo Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej).
Food i near food: stabilny filar wzrostu (+1,2%)
Segment artykułów spożywczych i okołospożywczych zwiększył obroty o +1,2%. Wzrost wynikał zarówno z efektów cenowych, jak i ilościowych, jednak dynamika była zróżnicowana między kategoriami.
Słodycze i przekąski rosły głównie dzięki podwyżkom cen, przy lekkim spadku sprzedanych wolumenów. Z kolei produkty mrożone odnotowały wzrost przede wszystkim dzięki zwiększeniu ilości sprzedaży przy stabilnych cenach.
Segment składników do gotowania praktycznie stał w miejscu – spadki cen zneutralizowały wzrost ilościowy. Artykuły podstawowe rosły umiarkowanie, przy lekkim wzroście wolumenu i stabilnych cenach.
Rynek napojów był lekko spadkowy. Szczególnie widoczny był dalszy spadek konsumpcji alkoholu – niższe wolumeny przy stabilnych cenach. Wyjątkiem były gotowe napoje mieszane, które rosły zarówno pod względem wartości, jak i ilości. W napojach bezalkoholowych pozytywnie wyróżniała się woda mineralna, natomiast soki owocowe traciły z powodu wyraźnych podwyżek cen, które ograniczały popyt.
Co to oznacza w praktyce?
Jeżeli polska marka spożywcza planuje wejście do Szwajcarii:
- musi liczyć się z wysoką wrażliwością cenową w wybranych kategoriach (np. soki),
- w segmentach premium podwyżki cen są możliwe, ale wymagają wyraźnego uzasadnienia jakościowego,
- realny wzrost wolumenowy jest możliwy tam, gdzie produkt wpisuje się w wygodę, oszczędność czasu lub zdrowy styl życia.
Produkty świeże: jak cena zmienia wynik
W segmencie produktów świeżych odnotowano solidny wzrost obrotów, napędzany głównie przez większy popyt. Wyroby mięsne i produkty mleczne rozwijały się pozytywnie.
Szczególnie interesująca była sytuacja w owocach i warzywach. W przypadku owoców spadek cen przełożył się na wyraźny wzrost wolumenu, co ostatecznie wsparło obrót. W warzywach również sprzedano więcej sztuk, jednak silniejsze spadki cen sprawiły, że całkowity obrót był niższy.
To pokazuje, jak bardzo wynik finansowy w segmencie świeżym zależy od relacji między ceną a ilością. Dla dostawców z Polski oznacza to konieczność:
- precyzyjnego zarządzania marżą,
- uwzględniania kosztów transportu w warunkach kontroli granicznej,
- negocjowania warunków z lokalnymi sieciami w oparciu o dane wolumenowe, a nie tylko wartość sprzedaży.
Non food: umiarkowane odbicie (+0,6%)
Po spadku o -2,4% w poprzednim okresie segment artykułów nieżywnościowych wzrósł w 2025 roku o +0,6%. To sygnał odwrócenia trendu, ale bez spektakularnego odbicia.
Silnie rosła elektronika domowa. Komputery, laptopy i konsole do gier były wyraźnym motorem wzrostu. Dobrze sprzedawały się również małe urządzenia gospodarstwa domowego, w tym odkurzacze. Wzrosty odnotowały też wybrane nisze: frytkownice beztłuszczowe, elektryczne szczoteczki do higieny jamy ustnej, roboty kuchenne czy parownice.
Segment majsterkowania i wyposażenia domu korzystał z sezonowych pików – klimatyzatory i wentylatory w drugim i trzecim kwartale, a także roboty koszące, generowały wyraźne impulsy sprzedażowe.
Z kolei moda pozostawała pod presją. Swetry, bluzy, spodnie czy wyroby pończosznicze notowały dalsze spadki. Dodatkowym czynnikiem był suchy grudzień, który osłabił sprzedaż artykułów zimowych: sprzętu narciarskiego, odzieży outdoorowej i trekkingowej.
Dla polskich producentów i dystrybutorów oznacza to, że:
- elektronika użytkowa i wyposażenie domu mają w Szwajcarii stabilny potencjał,
- moda wymaga bardzo precyzyjnego pozycjonowania i sprawnej logistyki zwrotów,
- kategorie sezonowe są silnie uzależnione od warunków pogodowych, co zwiększa ryzyko zapasów.
E-commerce: +10% i trwała zmiana strukturalna
Kanał sprzedaży internetowej wzrósł w 2025 roku o około 10% (narastająco do końca grudnia). To wynik dwucyfrowy, znacząco powyżej tempa całego rynku.
Oznacza to dalsze przesuwanie udziałów rynkowych w stronę sprzedaży online. Dla zagranicznych sprzedawców to kluczowa informacja: wejście do Szwajcarii nie musi oznaczać natychmiastowej obecności w handlu stacjonarnym.
Co to oznacza w praktyce dla sprzedaży z Polski?
- sprzedaż internetowa do Szwajcarii wymaga uwzględnienia odprawy celnej i lokalnego podatku od wartości dodanej,
- kluczowe jest jasne komunikowanie kosztów końcowych, aby uniknąć porzuceń koszyka,
- przewaga konkurencyjna może wynikać z krótkiego czasu dostawy i przejrzystej polityki zwrotów.
W kontekście Unii Europejskiej warto pamiętać, że sprzedaż do Niemiec czy Austrii odbywa się w ramach jednolitego rynku, bez formalności celnych. Szwajcaria funkcjonuje poza Unią, co zmienia strukturę kosztów i obowiązków. To wymaga innego modelu operacyjnego niż klasyczna ekspansja w obrębie wspólnoty.
Prognozy: umiarkowany wzrost gospodarczy
Ekspercka grupa przygotowująca prognozy koniunkturalne dla Szwajcarii przewiduje wzrost produktu krajowego brutto (po korekcie o wydarzenia sportowe) o 1,4% w 2025 roku. Na 2026 rok prognoza wynosi 1,1%, a na 2027 rok – 1,7%.
Średnia stopa bezrobocia w 2025 roku wyniosła 2,8%, z prognozą wzrostu do 3,1% w 2026 roku. Inflacja ma pozostać niska – oczekiwany poziom na 2026 rok to 0,2%.
To środowisko sprzyja stabilnemu, ale nie dynamicznemu wzrostowi handlu. Dla sprzedawców oznacza to przewidywalność, lecz bez impulsu w postaci silnej konsumpcji napędzanej szybkim wzrostem dochodów.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Przed wejściem na rynek szwajcarski warto:
- przeanalizować strukturę kosztów z uwzględnieniem cła, podatku od wartości dodanej i opłat logistycznych,
- dostosować politykę cenową do rynku o niskiej inflacji i wysokiej przejrzystości cen,
- rozważyć model sprzedaży bezpośredniej online jako pierwszy etap ekspansji,
- przygotować lokalne wersje regulaminów i informacji konsumenckich zgodnie z prawem szwajcarskim,
- zaplanować obsługę zwrotów w sposób minimalizujący koszty transgraniczne.
W warunkach umiarkowanego wzrostu i silnej konkurencji kluczowe będzie zarządzanie marżą oraz operacyjna sprawność.


