TEMU wyrzucone z MultichannelDay 2025 – gdzie kończy się marketing, a zaczyna brak szacunku?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

20.05.2025

MultichannelDay 2025 w Kolonii – wydarzenie uznawane za jedno z najważniejszych spotkań branży e-commerce w Niemczech – zakończył się w tym roku z niespodziewanym echem. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego incydentu z udziałem przedstawicieli chińskiej platformy sprzedażowej TEMU, którzy zostali osobiście usunięci z wydarzenia przez organizatora Michaela Atuga.

Guerilla marketing czy naruszenie zasad?

Jak relacjonuje Atug w emocjonalnym wpisie na Facebooku, już przed wydarzeniem dostrzegał niepokojące sygnały. Przedstawiciele TEMU, mimo bycia dużym graczem rynkowym, rejestrowali się na MultichannelDay jako zwykli sprzedawcy, omijając tym samym wyższe opłaty przeznaczone dla wystawców i partnerów wydarzenia. Tego typu działania nie tylko wprowadzały w błąd organizatorów, ale również generowały dodatkową pracę administracyjną.

Warto przy tej okazji zauważyć, że podobne podejście do selekcji uczestników zyskuje na popularności również na innych konferencjach e-commerce w Europie. Organizatorzy coraz częściej oferują zniżkowe bilety specjalnie dla praktyków — właścicieli sklepów internetowych, menedżerów marketplace’ów czy specjalistów ds. logistyki i marketingu — jednocześnie utrudniając dostęp tym, którzy przychodzą wyłącznie z intencją sprzedaży usług. Choć proces manualnej weryfikacji rejestracji jest czasochłonny, przynosi wymierne korzyści: ograniczenie obecności typowych sprzedawców i przedstawicieli handlowych pozwala skoncentrować wydarzenie na rzeczywistych wyzwaniach i potrzebach rynku, czyniąc je bardziej wartościowym dla uczestników.

Kulminacja nastąpiła jednak podczas samego wydarzenia – 15 maja w RheinEnergieSTADION – gdy okazało się, że dwóch przedstawicieli TEMU rozdaje ulotki promocyjne, nie posiadając nawet oficjalnego stoiska. Zachowanie to Atug określił jako „aspołeczne” i „skrajnie nieprofesjonalne”, podkreślając, że narusza ono podstawowe zasady szacunku wobec płacących wystawców.

Co więcej, organizator nie poprzestał na słowach – osobiście wyprosił obydwu mężczyzn z terenu wydarzenia i nałożył na nich zakaz wstępu (Hausverbot) na przyszłe edycje MultichannelDay. To bezprecedensowa decyzja w historii tej konferencji, ale – jak podkreślił Atug – w pełni uzasadniona w obliczu braku poszanowania zasad współżycia biznesowego.

Branża e-commerce reaguje: pełne poparcie dla organizatora

Wpis Atuga spotkał się z ogromnym poparciem ze strony niemieckiej społeczności e-handlu. Liczne komentarze, zarówno od uczestników wydarzenia, jak i innych profesjonalistów z branży, wyrażały uznanie dla jego stanowczej postawy. Niektórzy zwracali uwagę na paradoks: TEMU, będące finansowo jednym z najlepiej wyposażonych w budżet graczy (m.in. przeznacza ogromne sumy reklamowe na Google i Meta), nie było w stanie opłacić podstawowego udziału jako wystawca.

Inni wskazywali na szerszy kontekst – krytykując model biznesowy TEMU, który bazuje na tanich produktach z Chin, często wysyłanych bez odpowiedniego opodatkowania i dokumentacji. Wielu niemieckich sprzedawców widzi w tej platformie zagrożenie dla lokalnych przedsiębiorstw, podkreślając brak równych warunków konkurencji. Aczkolwiek trzeba tu podkreślić, że aktualnie TEMU intensywnie próbuje namawiać europejskie marki i sprzedawców do uruchomienia sprzedaży local-to-local, czyli jako alternatywa dla Amazon i innych. W tym celu prawdopodobnie TEMU uczestniczyło też w omawianym wydarzeniu.

Dlaczego sprawa ma znaczenie również dla polskich sprzedawców?

TEMU od dłuższego czasu prowadzi agresywną ekspansję także na rynkach Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Dla polskich sprzedawców i usługodawców e-commerce może być to sygnał ostrzegawczy. Choć platforma oferuje potencjalnie szeroki zasięg i szybkie dotarcie do konsumentów, to wiąże się również z ryzykiem reputacyjnym oraz nieprzejrzystymi zasadami działania.

Z punktu widzenia uczestnictwa w międzynarodowych wydarzeniach branżowych, przypadek TEMU pokazuje, że działania marketingowe muszą być nie tylko skuteczne, ale przede wszystkim etyczne i zgodne z zasadami danej imprezy. Guerilla marketing może być efektowny – ale tylko wtedy, gdy nie narusza zasad współżycia biznesowego i szacunku wobec innych uczestników rynku.

MultichannelDay jako przykład branżowej solidarności

MultichannelDay 2025 nie tylko utrzymał wysoki poziom merytoryczny i organizacyjny, ale też po raz kolejny pokazał, że społeczność e-handlu potrafi działać wspólnie i stanowczo wobec nieuczciwych praktyk. Dla organizatora – Michaela Atuga – była to próba charakteru, którą przeszedł z pełnym wsparciem branży.

Wydarzenie, które gromadzi ~2.000 uczestników i ponad 130 wystawców, zyskało reputację nie tylko edukacyjnego, ale też wartościowego społecznie spotkania – gdzie kluczowe znaczenie ma kultura współpracy i wzajemny szacunek. A jak pokazał tegoroczny przypadek TEMU – nie ma tu miejsca na działania destrukcyjne i pozbawione klasy.

Podobną politykę jak MultichannelDay realizuje również polsko-niemiecka agencja Setup.pl, organizator konferencji BEOMNI — jednej z najciekawszych inicjatyw poświęconych sprzedaży online i strategiom omnichannel. Tegoroczna edycja, BEOMNI 2025, odbędzie się 22 października we Wrocławiu (szczegóły na stronie www.beomni.pl). Również tutaj bilety w niższej cenie przeznaczone są dla sprzedawców i przedsiębiorców, a selekcja ma na celu zagwarantowanie merytorycznej atmosfery oraz możliwości autentycznego networkingu między praktykami, bez natrętnych pitchów ze strony usługodawców. Tego typu podejście sprzyja tworzeniu przestrzeni, w której rzeczywiście można się uczyć, dzielić doświadczeniami i nawiązywać relacje z innymi profesjonalistami działającymi „na pierwszej linii frontu” e-handlu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jedenaście + 14 =