78 procent konsumentów w krajach nordyckich kupuje za granicą. Co to oznacza dla polskich sprzedawców?
- Dlaczego mieszkańcy krajów nordyckich tak chętnie kupują za granicą?
- Jak zmieniają się zwyczaje zakupowe w regionie?
- Który rynek nordycki rośnie najszybciej?
- Co jest kluczowe podczas finalizacji zamówienia?
- Jak polscy sprzedawcy mogą wykorzystać rosnącą popularność zakupów transgranicznych?
- Jakie kategorie produktów najbardziej zyskują na zakupach transgranicznych?
- Co dalej? Wnioski dla firm planujących ekspansję
26.11.2025
Najświeższe dane z raportu „E-commerce in the Nordics Autumn 2025” przygotowanego przez PostNord pokazują wyraźnie: zakupy transgraniczne stały się w krajach nordyckich codziennością. Aż 78 procent mieszkańców Danii, Finlandii, Norwegii i Szwecji dokonało w ostatnich 12 miesiącach zamówienia w sklepie zagranicznym. To o 4 procent więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie 83 procent badanych kupiło coś online w ciągu ostatnich 30 dni, co potwierdza wyjątkowo wysoki poziom dojrzałości rynku.
Dla polskich sprzedawców to nie tylko ciekawa statystyka, lecz przede wszystkim sygnał: rynek nordycki jest chłonny, otwarty i już dziś przyzwyczajony do zakupów transgranicznych. Warto zrozumieć, co stoi za tym trendem i jak można wykorzystać go w strategii ekspansji.
Dlaczego mieszkańcy krajów nordyckich tak chętnie kupują za granicą?
Raport jesienny pokazuje jednoznacznie, że najsilniejszą motywacją są niższe ceny, co może zaskakiwać, jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki poziom zamożności społeczeństw nordyckich. Konsumenci są przyzwyczajeni do wysokich kosztów życia, więc różnice cenowe szczególnie na produktach codziennego użytku, hobby czy modzie są dla nich wyraźnie odczuwalne.
Najczęściej zakupy kierowane są do Chin, które od wielu lat dominują jako cel transgranicznych zamówień. Szacuje się, że w Szwecji i Norwegii około 30 procent ostatnich zakupów zagranicznych pochodziło właśnie z Chin, natomiast w Finlandii odsetek ten wyniósł 22 procent, a w Danii 21 procent. Tendencje te były widoczne już w edycji wiosennej raportu PostNord.
Warto jednak podkreślić, że również państwa nordyckie coraz częściej kupują wzajemnie u siebie, szczególnie w Szwecji i Danii, które zaczęły być kojarzone z atrakcyjnymi cenami i różnorodnym asortymentem. Z jednej strony świadczy to o rosnącej konkurencyjności lokalnej, z drugiej – o dużej otwartości konsumentów na marki spoza własnego kraju.
Jak zmieniają się zwyczaje zakupowe w regionie?
Nordycki e-handel nie tylko rośnie, lecz także wyraźnie ewoluuje. Raport pokazuje, że recommerce (zakupy produktów z drugiej ręki) jest w szczególnym rozkwicie. Już 66 procent mieszkańców regionu kupiło lub sprzedało używane produkty w tym roku, a w grupie wiekowej 18–29 lat odsetek ten sięga imponujących 92 procent. Najpopularniejsze platformy to Facebook Marketplace, Vinted oraz Tradera.
W praktyce oznacza to pojawienie się bardzo świadomego konsumenta, który nie tylko chce kupować taniej, ale także zwraca uwagę na aspekty ekologiczne i zrównoważone zakupy. Dla marek wchodzących na rynek nordycki to sygnał, aby wzmacniać komunikację dotyczącą trwałości produktów, recyklingu czy odpowiedzialnego łańcucha dostaw.
Który rynek nordycki rośnie najszybciej?
W porównaniu z poprzednim rokiem największą dynamikę odnotowała Norwegia, gdzie wartość e-handlu wzrosła o 14,7 procent. Na drugim miejscu znalazła się Szwecja z wynikiem 9 procent, natomiast duński handel online zwiększył się o 8,1 procent. Finowie, choć również rosną, pozostają wyraźnie z tyłu — wzrost wyniósł 2,2 procent.
Te dysproporcje mają znaczenie dla polskich eksporterów. Norwegia to rynek o bardzo wysokiej sile nabywczej, ale jednocześnie poza Unią Europejską, co oznacza konieczność dostosowania się do lokalnych zasad celnych i podatkowych. Szwecja i Dania to kraje świetnie zinformatyzowane, przyzwyczajone do zakupów online, a jednocześnie bardziej dostępne logistycznie.
Co jest kluczowe podczas finalizacji zamówienia?
Aż 87 procent nordyckich konsumentów deklaruje, że ostatnie doświadczenie zakupowe było satysfakcjonujące. Jednocześnie raport pokazuje bardzo wyraźnie, co decyduje o zadowoleniu z procesu zakupu. Konsumenci stawiają na:
- dostęp do preferowanych metod płatności,
- przejrzyste informacje o dostawie,
- poczucie bezpieczeństwa i zaufania w procesie płatności.
Warto zwrócić uwagę na różnice kulturowe: Norwegowie szczególnie akcentują możliwość płacenia preferowaną metodą. Finowie i Szwedzi bardziej skupiają się na klarownych informacjach o dostawie. To ważna wskazówka dla sprzedawców, którzy muszą lokalizować swoje sklepy nie tylko językowo, ale też pod kątem procesu zakupowego.
Jak polscy sprzedawcy mogą wykorzystać rosnącą popularność zakupów transgranicznych?
Otwartość nordyckich konsumentów na zamawianie z zagranicy daje polskim markom wyjątkową szansę wejścia na rynki o bardzo wysokiej wartości koszyka i lojalnym kliencie.
Największym atutem polskich sprzedawców może być konkurencyjna cena przy zachowaniu wysokiej jakości, co doskonale wpisuje się w oczekiwania konsumentów z regionu. Wyzwaniem pozostaje natomiast dostosowanie logistyki oraz oferowanie lokalnych metod płatności.
Warto również pamiętać o rosnącej roli platform marketplace. W kontekście krajów nordyckich szczególne znaczenie ma fakt, że jedyną lokalną wersją platformy Amazon w regionie pozostaje amazon.se, uruchomiony w 2020 roku. Szwecja pełni więc rolę jedynego rynku, na którym Amazon jest obecny operacyjnie, a nie jedynie jako kanał transgraniczny. Mimo to konsumenci w Danii, Norwegii i Finlandii nadal ogromną część zakupów realizują przez amazon.de, który dla wielu użytkowników z regionu jest pierwszym i naturalnym wyborem.
Ta dominacja amazon.de ma dwa główne źródła. Po pierwsze, nawyki zakupowe wykształciły się długo przed pojawieniem się amazon.se, dlatego niemiecka wersja platformy pozostaje dla wielu klientów najbardziej znaną i najwygodniejszą. Po drugie, amazon.de oferuje wciąż znacznie większy wybór produktów niż amazon.se, ponieważ nie wszyscy sprzedawcy zdążyli rozszerzyć swoje listingi na szwedzką wersję marketplace. Z tego powodu nawet konsumenci ze Szwecji niejednokrotnie wybierają zamówienia z Niemiec, szczególnie gdy poszukują niszowych kategorii lub bardziej konkurencyjnych cen.
To zjawisko nie jest zresztą specyficzne wyłącznie dla Skandynawii. Podobnie jak w Polsce po uruchomieniu amazon.pl oraz w Niderlandach po otwarciu amazon.nl, amazon.de wciąż utrzymuje wysoką popularność. Wynika to zarówno z przyzwyczajenia użytkowników, jak i z faktu, że niemiecki marketplace nadal pozostaje najpełniejszą europejską wersją serwisu pod względem szerokości oferty.
Jednocześnie duże znaczenie mają lokalne platformy, takie jak Tradera w Szwecji czy coraz popularniejsze platformy z drugiej ręki. Polscy sprzedawcy mogą wykorzystać ten trend, dywersyfikując kanały sprzedaży i tworząc strategię omnichannel, łącząc własny sklep internetowy z obecnością na międzynarodowych oraz regionalnych marketplace’ach.
Jakie kategorie produktów najbardziej zyskują na zakupach transgranicznych?
Według raportu kategorie produktowe mają duży wpływ na to, skąd konsumenci dokonują zakupów. Przykładowo:
- akcesoria do szycia, włóczki i inne produkty hobbystyczne najczęściej zamawiane są z Chin,
- produkty zoologiczne częściej pochodzą z Niemiec.
Te różnice wynikają zarówno z ceny, jak i dostępności konkretnych produktów. Dla polskich sprzedawców kluczowe jest zrozumienie preferencji lokalnych klientów oraz dostosowanie oferty tak, by konkurować nie tylko cenowo, ale także dostępnością, terminem dostawy i przejrzystością procesu.
Co dalej? Wnioski dla firm planujących ekspansję
Zarówno edycja wiosenna, jak i jesienna raportu PostNord pokazują to samo: e-handel w regionie nordyckim jest stabilny, rośnie, a przede wszystkim otwarty na zakupy z zagranicy.
W praktyce oznacza to, że polscy sprzedawcy mogą z powodzeniem budować tam swoją obecność, ale powinni zadbać o pełną lokalizację sklepu, sprawną logistykę, preferowane metody płatności oraz jasność komunikacji. Wysoka świadomość ekologiczna konsumentów powinna znaleźć odzwierciedlenie w narracji marki, opakowaniu oraz polityce zwrotów.
Kraje nordyckie, mimo różnic w tempie rozwoju, tworzą spójny, bardzo wartościowy region dla firm planujących sprzedaż transgraniczną. A obecne dane potwierdzają, że apetyt konsumentów na zagraniczne zakupy rośnie i nie zanosi się na zmianę tego trendu.


