Cyberzagrożenia w e-commerce rosną lawinowo. Boty i ataki aplikacyjne największym wyzwaniem dla sklepów internetowych w 2025 roku

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

4.06.2025

W pierwszym kwartale 2025 roku sektor e-commerce odnotował dramatyczny wzrost liczby cyberataków — wynika z najnowszego raportu Fastly „Threat Insights Q1 2025”. Według danych zebranych z ponad 130 tysięcy chronionych aplikacji internetowych i API, liczba ataków wymierzonych w branżę handlu elektronicznego podwoiła się w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Obecnie stanowią one aż 31% wszystkich wykrytych incydentów bezpieczeństwa, podczas gdy jeszcze rok temu odsetek ten wynosił 15%.

E-commerce na celowniku hakerów: dlaczego sklepy internetowe są coraz częściej atakowane

Handel online nieprzerwanie rośnie, zarówno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej, co czyni sklepy internetowe atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. Firmy e-commerce przechowują cenne dane klientów, przetwarzają płatności i są w dużej mierze uzależnione od sprawności działania platform sprzedażowych. To wszystko sprawia, że skuteczny atak może mieć nie tylko wymiar finansowy, ale też wizerunkowy.

Fastly wskazuje na gwałtowny wzrost aktywności botów – zautomatyzowanych programów, które odpowiadają już za 37% całego ruchu internetowego. Co istotne, aż 89% tego ruchu stanowią boty niepożądane, czyli działające na szkodę przedsiębiorstw. W przypadku sektora e-commerce ich udział jest jeszcze wyższy – sklepy internetowe generują aż 39% globalnego ruchu botów szkodliwych.

Boty: zagrożenie ukryte w codziennym ruchu

Nie wszystkie boty są z natury złośliwe. Część z nich, jak np. roboty wyszukiwarek internetowych (Google, Bing), pełni pożyteczną funkcję — indeksując treści i wspierając widoczność witryn. Te tzw. boty pożądane stanowią około 11% całkowitego ruchu botów, z czego większość to właśnie wyszukiwarki (66%).

Problem pojawia się w przypadku botów zautomatyzowanych przez cyberprzestępców. Te odpowiadają za próby przejmowania kont klientów (credential stuffing), oszustwa reklamowe (ad fraud), scraping treści czy testowanie podatności aplikacji webowych. Fastly rejestrowało w marcu 2025 średnio 1,3 miliona dziennych prób logowania przy użyciu wyciekłych lub skradzionych haseł — w dużej mierze z wykorzystaniem usług proxy, które utrudniają wykrycie źródła ataku.

„Spray-and-pray” – cyberataki nie są tak wyrafinowane, jak się wydaje

Wbrew medialnemu obrazowi zaawansowanych zagrożeń APT (Advanced Persistent Threats), większość ataków wykrytych przez Fastly wykorzystuje proste i powszechnie znane techniki. Atakujący masowo testują te same wektory u różnych firm, licząc na to, że przynajmniej część z nich nie będzie odpowiednio zabezpieczona. To strategia określana jako „spray-and-pray”, czyli „rozpyl i módl się”.

Dlaczego polscy sprzedawcy internetowi powinni zwrócić uwagę na zarządzanie botami i ochronę aplikacji webowych

Dla firm e-commerce działających zarówno lokalnie, jak i na rynkach zagranicznych (np. Amazon.de, eBay, Otto.de czy Cdiscount), zarządzanie botami i ochrona aplikacji webowych stają się kluczowymi elementami strategii bezpieczeństwa. Ignorowanie problemu skutkuje nie tylko stratami finansowymi, ale również pogorszeniem doświadczeń użytkowników (UX), wzrostem kosztów infrastruktury (np. przez niepotrzebne zużycie przepustowości) i ryzykiem utraty reputacji.

Simran Khalsa, ekspertka ds. bezpieczeństwa z Fastly, podkreśla: „Jeśli nie zarządzasz aktywnie ruchem botów, narażasz się na marnowanie zasobów — od kosztów serwerowych po obniżoną wydajność. Skuteczne odróżnianie automatyzacji przydatnej od szkodliwej staje się dziś nieodzowne”.

Rekomendacje: jak chronić sklep internetowy przed botami i atakami aplikacyjnymi

Polscy właściciele sklepów internetowych mogą zwiększyć poziom ochrony poprzez wdrożenie kilku sprawdzonych praktyk:

  • zastosowanie nowoczesnych zapór aplikacyjnych (Web Application Firewall),
  • implementacja systemów detekcji botów i ograniczania automatyzacji (np. CAPTCHA, fingerprinting),
  • regularna weryfikacja haseł użytkowników i mechanizmów logowania (np. 2FA),
  • monitorowanie ruchu w czasie rzeczywistym oraz analizowanie anomalii,
  • aktualizacja oprogramowania i łat na bieżąco, aby zminimalizować znane podatności.

Podsumowanie: e-commerce w 2025 roku to nie tylko sprzedaż, ale też bezpieczeństwo

Wnioski płynące z raportu Fastly są jednoznaczne: w 2025 roku ochrona aplikacji webowych i zarządzanie ruchem botów to nie luksus, ale konieczność dla każdej firmy działającej w e-handlu. Cyberprzestępcy koncentrują się na branżach o dużym natężeniu transakcji i danych, a sklepy internetowe idealnie wpisują się w ten profil.

Dla polskich przedsiębiorców planujących ekspansję zagraniczną, szczególnie do Niemiec czy Francji, inwestycja w bezpieczeństwo cyfrowe może okazać się kluczowa nie tylko dla przetrwania, ale i dla dalszego rozwoju na konkurencyjnych rynkach. Utrzymanie zaufania klientów, zapewnienie stabilności działania serwisów oraz optymalizacja kosztów infrastruktury — to wszystko wymaga dziś nowoczesnego podejścia do cyberbezpieczeństwa w e-commerce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 − 7 =