Niemcy: Firmy odpowiadają za cudze treści udostępniane w ich mediach społecznościowych
26.02.2025
Sąd Okręgowy w Düsseldorfie (Landgericht Düsseldorf) w Niemczech orzekł, że pewna firma ponosi odpowiedzialność za udostępnienie w mediach społecznościowych treści stworzonej przez klienta, jeśli narusza ona zasady uczciwej konkurencji. To ważna decyzja dla wszystkich przedsiębiorców, którzy aktywnie korzystają z Instagrama, Facebooka czy TikToka do promocji swoich produktów.
Przedmiotem postępowania była sprawa firmy, która na swoim profilu na Instagramie udostępniła relację (Instagram Story) opublikowaną przez jednego z klientów. W tej relacji klient negatywnie wypowiadał się o produktach konkurencyjnej marki.
Sąd w sprawie z dnia 17.2.2025, Az. 38 O 40/25 uznał, że choć pierwotna treść pochodziła od konsumenta, firma, która ją udostępniła, przejęła za nią pełną odpowiedzialność. W efekcie uznano ją za reklamę porównawczą, czyli porównanie produktów lub usług konkurencyjnych firm w celu promocji własnej oferty.
Reklama porównawcza – co jest dozwolone, a co zabronione?
Porównywanie się z konkurencją jest dozwolone, ale pod ścisłymi warunkami. Prawo wymaga, aby takie porównania były rzetelne, obiektywne i oparte na faktach.
- Co jest legalne? Jeśli np. sprzedajesz buty sportowe i napiszesz, że mają dłuższą gwarancję niż u konkurencji, podając konkretne dane, taka reklama będzie zgodna z prawem.
- Co jest niedozwolone? Jeśli jednak twierdzisz, że „konkurencja sprzedaje tandetę” lub sugerujesz, że jej produkt jest gorszy, naruszasz zasady uczciwej konkurencji.
W omawianej sprawie sąd uznał, że relacja na Instagramie nie była obiektywnym porównaniem, ale celową próbą zdyskredytowania konkurencji, co oznacza, że naruszała prawo.
Firmy muszą uważać także na opinie klientów
To orzeczenie odnosi się nie tylko do udostępniania treści w mediach społecznościowych, ale także do publikowania i wyróżniania opinii klientów na stronach internetowych i w reklamach.
- Nie masz obowiązku moderowania wszystkich opinii klientów – jeśli opinie są publikowane automatycznie, np. w sekcji recenzji produktu, firma nie ponosi za nie odpowiedzialności.
- Jeśli jednak świadomie promujesz wybrane opinie – np. umieszczasz je na stronie głównej lub w reklamach – to przyjmujesz za nie odpowiedzialność prawną.
To oznacza, że jeśli sprzedawca wyróżni opinię klienta, w której znajduje się nieprawdziwa lub niezgodna z prawem krytyka konkurencji, może ponieść konsekwencje.
Jakie wnioski dla sprzedawców internetowych?
To orzeczenie to ważny sygnał dla firm działających w e-commerce i na platformach społecznościowych. Aby uniknąć problemów prawnych, warto stosować kilka zasad:
- Uważnie sprawdzaj treści przed udostępnieniem – jeśli klient chwali Twoje produkty, ale jednocześnie atakuje konkurencję, lepiej nie publikować takiej treści.
- Nie promuj negatywnych opinii o konkurencji – nawet jeśli pochodzą od zadowolonych klientów, firma nie powinna ich świadomie rozpowszechniać.
- Zachowaj ostrożność przy wyróżnianiu opinii klientów – jeśli eksponujesz recenzje, muszą być rzetelne i nie mogą zawierać nieprawdziwych informacji na temat konkurencji.
Marketing w mediach społecznościowych – większa odpowiedzialność firm
To orzeczenie potwierdza, że firmy powinny zachować ostrożność przy udostępnianiu treści tworzonych przez klientów. Nawet jeśli opinia pochodzi od konsumenta, jej publikacja przez firmę oznacza, że staje się ona częścią oficjalnej komunikacji marki.
Dla polskich przedsiębiorców działających na rynkach zagranicznych, zwłaszcza w Niemczech, to sygnał, że przestrzeganie prawa konkurencji jest kluczowe. Nieświadome udostępnienie treści może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych.
Wnioski są proste – jeśli korzystasz z treści tworzonych przez klientów w mediach społecznościowych lub na stronie internetowej, zawsze sprawdzaj, czy nie zawierają one nielegalnych porównań lub nieprawdziwych informacji. Ostrożność pozwoli uniknąć problemów i zabezpieczyć wizerunek marki.


