Niemcy ruszają z odważnym planem deregulacji. 50 działań i 8 ustaw mają ograniczyć biurokrację i przyspieszyć cyfryzację

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

6.11.2025

Niemiecka gospodarka od lat boryka się z problemem nadmiernej biurokracji, powolnych procesów administracyjnych i niedostatecznej cyfryzacji urzędów. Teraz rząd federalny zapowiada szeroko zakrojony plan reform, który ma nie tylko odciążyć przedsiębiorców, lecz także unowocześnić funkcjonowanie państwa. W pakiecie znalazło się 50 konkretnych działań i osiem projektów ustaw, których celem jest uproszczenie procedur, wykorzystanie sztucznej inteligencji w administracji i znaczne ograniczenie kosztów regulacyjnych dla firm.

Według zapowiedzi ministerstwa ds. cyfryzacji i modernizacji państwa, realizacja programu ma przynieść oszczędności rzędu miliardów euro. Dla polskich przedsiębiorców prowadzących działalność w Niemczech – szczególnie w sektorze e-commerce – reformy te mogą oznaczać realne ułatwienia w kontaktach z niemieckimi urzędami, przyspieszenie procedur oraz zmniejszenie obciążeń administracyjnych.


Kierunek: cyfryzacja i innowacje w administracji

Jednym z kluczowych filarów reformy jest przyspieszenie cyfryzacji niemieckiej administracji publicznej. Rząd planuje szerokie wykorzystanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji (AI), które mają wspierać automatyzację procesów urzędowych i przyspieszyć rozpatrywanie wniosków czy wydawanie pozwoleń.

Od początku przyszłego roku uruchomiony zostanie konkurs innowacji, w ramach którego start-upy i urzędy będą wspólnie opracowywać rozwiązania cyfrowe dla administracji publicznej. Celem jest stworzenie praktycznych narzędzi, które odciążą urzędników od rutynowych zadań i skrócą czas obsługi przedsiębiorców.

Jak tłumaczy Karsten Wildberger (CDU), minister odpowiedzialny za cyfryzację i modernizację państwa, reforma ma charakter przełomowy:

„Pod względem zakresu, struktury i konsekwencji to rezultat, jakiego Niemcy nie widziały od wielu lat.”

Dla branży e-commerce szczególnie ważne mogą być zmiany w zakresie cyfrowego obiegu dokumentów, podpisów elektronicznych oraz szybszego przetwarzania danych między urzędami. Oznacza to, że formalności związane np. z rejestracją działalności, zgłaszaniem magazynów, uzyskiwaniem zezwoleń budowlanych czy certyfikatów środowiskowych mogą być realizowane w krótszym czasie i bez papierowych formularzy.


Uproszczenia w prawie pracy, budownictwie i planowaniu

Rząd federalny zapowiada także uproszczenia w kilku kluczowych obszarach prawa, w tym prawie pracy i budownictwa. W ramach tzw. Infrastruktur-Zukunftsgesetz (ustawy o infrastrukturze przyszłości) planowane są zmiany w procesach planowania i wydawania pozwoleń budowlanych.

Dzięki nowym przepisom ma zostać skrócony czas oczekiwania na decyzje administracyjne – co jest od lat bolączką niemieckiego sektora budowlanego. Skrócenie procedur dotyczyć ma również inwestycji logistycznych, takich jak magazyny e-commerce, centra dystrybucyjne czy terminale przeładunkowe. Dla polskich firm logistycznych i sprzedawców działających na rynku niemieckim może to oznaczać szybsze uruchamianie nowych obiektów i mniejsze ryzyko opóźnień inwestycyjnych.

Reformy w prawie pracy mają natomiast wprowadzić bardziej elastyczne rozwiązania dotyczące zatrudnienia, pracy zdalnej i dokumentacji kadrowej. Uproszczone mają zostać również przepisy dotyczące zgłaszania pracowników do ubezpieczeń społecznych, co odciąży zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa prowadzące działalność transgraniczną.


Trzy miliardy euro już zatwierdzone. Kolejne miliardy w planach

Jak poinformowała niemiecka administracja, dotychczas zatwierdzono działania przynoszące oszczędności w wysokości trzech miliardów euro. To jednak dopiero początek – kolejne ustawy i rozporządzenia są w przygotowaniu.

Całość pakietu ma na celu nie tylko poprawę efektywności, ale też odbudowę zaufania przedsiębiorców do niemieckiego systemu administracyjnego.
Wildberger podkreśla:

„To wspólne zobowiązanie do rzeczywistego odciążenia obywateli i firm stanowi nową jakość naszej pracy rządowej.”

Dla wielu firm – w tym polskich sprzedawców prowadzących działalność przez niemieckie marketplace’y, takie jak Amazon, eBay, Kaufland.de czy Otto – ma to istotne znaczenie. Mniejsze obciążenia biurokratyczne mogą przełożyć się na niższe koszty prowadzenia działalności, szybsze uzyskiwanie numerów podatkowych, rejestracji w systemach odpadów (LUCID) czy sprawniejszą komunikację z niemieckimi urzędami finansowymi.


Co to oznacza dla polskich sprzedawców internetowych?

Polscy przedsiębiorcy działający na rynku niemieckim od lat skarżą się na długotrwałe procesy administracyjne, nieczytelne formularze i brak jednolitej cyfrowej obsługi. W praktyce oznacza to, że nawet proste procedury – jak rejestracja działalności, zgłoszenie zmian w podatku VAT czy uzyskanie numeru EORI – potrafią trwać tygodniami.

Jeśli zapowiadane zmiany zostaną wdrożone, administracja w Niemczech stanie się bardziej dostępna cyfrowo, co może znacznie ułatwić ekspansję zagranicznym firmom.

Polscy e-sprzedawcy mogliby skorzystać m.in. na:

  • skróceniu procedur rejestracyjnych i podatkowych,
  • łatwiejszym dostępie do cyfrowych systemów urzędowych,
  • ograniczeniu wymogów dokumentacyjnych w handlu transgranicznym,
  • przyspieszeniu procesów zatwierdzania inwestycji logistycznych.

Choć konkretne efekty reform poznamy dopiero w najbliższych miesiącach, kierunek zmian jest jednoznaczny – mniej papieru, więcej technologii i większa przewidywalność dla biznesu.


Cyfrowa administracja jako warunek konkurencyjności

Eksperci podkreślają, że powodzenie reform zależy przede wszystkim od rzeczywistego wdrożenia nowych rozwiązań, a nie tylko od ich zapowiedzi. Niemcy od lat próbują realizować koncepcję tzw. Onlinezugangsgesetz (ustawy o dostępie online), która miała zobowiązać urzędy do udostępnienia wszystkich usług publicznych w formie cyfrowej. Projekt ten jednak w dużej mierze ugrzązł w biurokratycznych procedurach i rozbieżnościach kompetencyjnych między rządem federalnym a krajami związkowymi.

Obecny plan ma być próbą naprawy tej sytuacji – poprzez połączenie reform prawnych z finansowym wsparciem dla cyfrowych innowacji. W perspektywie kilku lat może to przynieść niemieckiemu rynkowi znaczącą poprawę efektywności i zwiększyć jego atrakcyjność dla zagranicznych inwestorów i sprzedawców.


Wnioski dla e-commerce: biurokracja w odwrocie?

Pakiet deregulacyjny zapowiedziany przez niemiecki rząd to jeden z najbardziej kompleksowych planów modernizacji administracji od lat. Jeżeli uda się go skutecznie wdrożyć, Niemcy mogą stać się bardziej przyjaznym rynkiem dla przedsiębiorców, a procedury urzędowe – mniej uciążliwe i bardziej przewidywalne.

Dla polskich firm prowadzących sprzedaż w Niemczech oznacza to potencjalne zmniejszenie kosztów administracyjnych, szybsze rozpatrywanie spraw podatkowych i celnych, a także łatwiejszy kontakt z urzędami w języku cyfrowym.

To z kolei może przyspieszyć decyzje o ekspansji na rynek niemiecki i wzmocnić konkurencyjność polskich sprzedawców w Europie Zachodniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

piętnaście − 8 =