Temu zdobywa francuski rynek mody online – czy to sygnał dla polskich sprzedawców?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

12.09.2025

Francuski rynek e-commerce w branży modowej przechodzi właśnie istotną transformację. Najnowsza analiza Worldpanel by Numerator, opisana przez E-Commerce Nation, wskazuje, że choć Zalando utrzymuje pozycję lidera, prawdziwym zaskoczeniem jest ekspansja Temu – chińskiej platformy, która w zaledwie rok wskoczyła do czołówki i zaczęła przejmować dominację w poszczególnych segmentach. Dla polskich sprzedawców oznacza to konieczność bliższego przyjrzenia się trendom, które mogą wkrótce dotyczyć całej Europy.

Online-moda we Francji – silna i coraz bardziej skoncentrowana

Według raportu już 21,8% wszystkich wydatków na odzież we Francji odbywa się online, co czyni ten segment równie ważnym jak elektronika (17% udziału w wydatkach internetowych). Z e-handlu modowego korzysta niemal co drugi Francuz, a 8% deklaruje, że kupuje ubrania wyłącznie online. Warto też zwrócić uwagę na rosnącą rolę starszych klientów – grupa 50+ odpowiada za 38,7% wydatków online na modę, co stanowi wzrost o 5 punktów procentowych od 2021 roku. To pokazuje, że moda online nie jest już tylko domeną młodych konsumentów.

Średnia wartość koszyka online to 46,30 euro, podczas gdy w handlu stacjonarnym wynosi jedynie 36,60 euro. Oznacza to, że zakupy internetowe są bardziej impulsywne i obejmują większe wolumeny produktów, co stwarza dodatkowe szanse dla sprzedawców oferujących szeroką gamę towarów i atrakcyjne ceny.

Rynek zdominowany przez nielicznych graczy

Choć e-commerce rośnie, rośnie również koncentracja. Aż 67,3% sprzedaży online odzieży przypada na 20 największych platform, podczas gdy rok wcześniej było to 62%. Prym wiodą tzw. pure players (czyli firmy działające wyłącznie w sieci), które odpowiadają za 59% rynku. Tradycyjne sieci handlowe (Click & Mortar), takie jak H&M czy C&A, mają już tylko 41%.


Ranking liderów: Zalando i Vinted, ale Temu depcze po piętach

Na pierwszym miejscu znalazło się ponownie Zalando z 7,4% udziału w rynku, tuż przed Vinted (7,1%), które korzysta z rosnącej popularności mody z drugiej ręki. Amazon odnotował spadek z 7,4% do 6,5%, co świadczy o rosnącej konkurencji.

Największym wygranym jest jednak Temu, które zwiększyło swój udział z 0,5% w 2024 roku do 3,1% w 2025. W niektórych kategoriach platforma wręcz dominuje – w akcesoriach zdobyła 25% udziału w rynku, spychając Shein na drugą pozycję. Również w segmencie mody męskiej Temu wyprzedziło Amazona i Zalando.

Agresywna polityka cenowa Temu

Tym, co napędza dynamiczną ekspansję Temu, są ceny. Według raportu, produkty oferowane przez platformę są od 50 do nawet 90% tańsze od średnich rynkowych. To nie tylko stawia pod presją konkurencję online, ale również uderza w detalistów stacjonarnych takich jak Lidl, Carrefour, Action czy Decathlon.

Dla polskich sprzedawców jest to sygnał ostrzegawczy – wejście Temu na kolejne rynki europejskie może diametralnie zmienić zasady gry. Kluczowym pytaniem jest, na ile ten model, oparty na niskiej cenie i masowej ofercie, będzie trwały w dłuższej perspektywie.

Stabilne nisze i przyszłość rynku

Oprócz gigantów, na rynku utrzymują się także gracze niszowi. Nike (4,1%), Showroomprivé (2,6%), Decathlon (2,1%) i Blancheporte (2%) wciąż znajdują klientów dzięki wyraźnie zdefiniowanej ofercie i lojalności konsumentów. Trend jest jednak jednoznaczny – coraz mniej platform kontroluje coraz większą część sprzedaży.

Co to oznacza dla polskich sprzedawców?

Francuski przykład pokazuje kilka kluczowych zjawisk, które mogą wkrótce w pełni ujawnić się również na rynku polskim i niemieckim:

  • Rosnąca rola starszych konsumentów online – warto uwzględnić ich potrzeby w komunikacji, UX i ofercie produktowej.
  • Konsolidacja platform – mali sprzedawcy, którzy nie znajdą swojej niszy, mogą mieć coraz trudniej.
  • Dominacja cenowa Temu – walka o marże będzie jeszcze ostrzejsza, warto rozważyć uruchomienie sprzedaży na Temu (europejska wysyłka, europejskie marki – program local-to-local).
  • Siła rynku wtórnego (Vinted) – moda second-hand rośnie w siłę i staje się realnym konkurentem dla nowych produktów.

Polscy sprzedawcy, którzy planują ekspansję do Francji lub innych rynków zachodnich, muszą brać pod uwagę te zmiany. Konieczne jest opracowanie strategii różnicowania – czy to poprzez specjalizację w niszy, budowanie marki, inwestycje w zrównoważony rozwój, czy też omnichannelowe podejście łączące sprzedaż online i offline.

Podsumowanie

Raport z Francji jasno pokazuje, że e-commerce modowy staje się coraz bardziej konkurencyjny i skoncentrowany. Temu, dzięki agresywnym cenom i dynamicznemu wzrostowi, zmienia układ sił na rynku, dotychczas zdominowanym przez Zalando, Vinted i Amazon. Dla polskich e-sprzedawców to zarówno ostrzeżenie, jak i wskazówka: aby utrzymać się w grze, nie wystarczy już standardowa oferta – konieczne są innowacyjne strategie i precyzyjne pozycjonowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście + 20 =