„Warentest Online” lub „Prüfengel” – certyfikaty testowe w Niemczech. Czy są legalne? Co warto wiedzieć?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

16.01.2025

W ostatnich latach na niemieckim rynku e-commerce zauważalny jest wzrost popularności certyfikatów testowych na platformach takich jak Amazon. Oznaczenia takie jak „Warentest Online” czy „Prüfengel” mają za zadanie zwiększać wiarygodność sprzedawców i zachęcać klientów do zakupu, jednak coraz częściej pojawiają się pytania o ich faktyczną wartość oraz zgodność z prawem. Czym są te certyfikaty, dlaczego ich stosowanie może prowadzić do problemów prawnych i jak należy do nich podchodzić? Wyjaśniamy.


Niemiecka fascynacja testami – tło kulturowe

Na niemieckim rynku konsumenci przywiązują ogromną wagę do testów, certyfikatów i oznaczeń potwierdzających jakość. Jest to związane z tradycyjnym zaufaniem do takich instytucji jak TÜV, Stiftung Warentest czy Ökotest, które od lat przeprowadzają rzetelne, transparentne, szczegółowe i niezależne testy oraz analizy produktów. Certyfikaty wydane przez te organizacje są powszechnie uznawane za dowód jakości i wiarygodności. Niemcy, stereotypowo znani z zamiłowania do bezpieczeństwa, przewidywalności, porządku i precyzji, w rzeczywistości oczekują od sprzedawców przejrzystości oraz potwierdzenia, że oferowane produkty spełniają określone standardy.


Czym są „Warentest Online” lub „Prüfengel”?

Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na certyfikaty na niemieckim rynku pojawiły się komercyjne firmy, które za opłatą oferują oznaczenia jakości produktów. Przykładami takich certyfikatów są „Warentest Online” i „Prüfengel”. Działają one inaczej niż renomowane instytucje – zamiast samodzielnie kupować produkty i testować je w niezależnych laboratoriach, oferują sprzedawcom możliwość zgłoszenia produktów do testu. Po opłaceniu usługi (od 300 do 800 euro rocznie) przedsiębiorca otrzymuje certyfikat, który może umieścić na swoich produktach.


Eksperyment niemieckiej stacji SWR

Problem z wiarygodnością komercyjnych certyfikatów testowych doskonale pokazuje eksperyment przeprowadzony przez niemiecką publiczną stację SWR. Dziennikarze stworzyli fikcyjny produkt o nazwie „headpott” – stojak na słuchawki z miejscem na kubek. Celowo zaprojektowano go z oczywistymi wadami, takimi jak brak stabilności i problem higieniczny (kubek umieszczony zbyt blisko słuchawek). Mimo tych niedociągnięć, obie firmy oferujące usługi testu produktów – „Warentest Online” i „Prüfengel” – przyznały produktowi najwyższe noty.

W szczegółowych raportach obie „instytucje testowe” chwaliły funkcjonalność i design produktu, całkowicie ignorując jego wady. Eksperyment pokazał, że takie certyfikaty mogą być bardziej narzędziem marketingowym niż rzetelnym potwierdzeniem jakości. Co więcej, stacja SWR odkryła, że kryteria testowe są często nieprzejrzyste, a same firmy nie zawsze weryfikują produkty w sposób dokładny.


Co to jest upomnienie (Abmahnung)?

Na rynku niemieckim związki konsumenckie oraz konkurenci mają prawo do składania tzw. upomnień (Abmahnungen). Jest to formalne ostrzeżenie, które wzywa do zaprzestania działań naruszających prawo. W kontekście certyfikatów testowych upomnienia mogą dotyczyć nieuczciwej reklamy, wprowadzania klientów w błąd lub używania fałszywych oznaczeń jakości.

Upomnienia mogą być wydawane przez:

  • Organizacje konsumenckie, takie jak Niemiecka organizacja zajmująca się ochroną uczciwej konkurencji, czyli tzw. Wettbewerbszentrale, które monitorują rynek pod kątem uczciwej konkurencji.

  • Konkurentów, którzy zauważą niezgodne z prawem działania, np. korzystanie z wątpliwych certyfikatów.

Przedsiębiorcy, którzy otrzymali upomnienie, są zazwyczaj zobowiązani do:

  • Podpisania zobowiązania o zaprzestaniu stosowania podobnych praktyk w przyszłości pod groźbą kary umownej. Jeśli sprzedawca nie chce lub nie może się podporządkować, sprawa zazwyczaj trafia do sądu, co często kończy się tymczasowego zarządzenia sądu lub sprawą sądową.

  • Zapłaty kosztów upomnienia oraz w przypadku kolejnego naruszenia – kary pieniężnej, która w przypadku naruszenia może wynosić od kilku do nawet kilkunastu tysięcy euro.

  • Usunięcia certyfikatu z produktów i materiałów marketingowych – w tym listingów i aukcji.

    Sprzedawca odpowiada za listing, nawet jeżeli Amazon mu utrudnia jego naprawę lub usunięcie informacji o „teście” po otrzymaniu upomnienia. Z uwagi na często powolną podmianę zdjęć np. na Amazon, zdarzają się przypadki, gdzie sprzedawcy po upływie terminu płacą po 6-15 tys. euro kar umownych, za dalsze promowanie produktów nierenomowanym certyfikatem lub wynikiem nierzetelnego testu.

Więcej o Abmahnung przeczytasz tutaj.


Kiedy certyfikaty mogą być legalnym narzędziem marketingowym?

Certyfikaty testowe mogą być skutecznym narzędziem marketingowym, pod warunkiem że:

  1. Pochodzą od renomowanych instytucji, takich jak Stiftung Warentest czy Ökotest lub certyfikaty bezpieczeństwa TÜV, których wykorzystaniu poświęciliśmy osobny artykuł. Instytucje te samodzielnie kupują produkty i przeprowadzają niezależne testy w laboratoriach, zapewniając obiektywność wyników.

  2. Testy są przejrzyste i opierają się na jasnych kryteriach, które można zweryfikować w opublikowanych raportach.

  3. Sprzedawcy nie wprowadzają klientów w błąd, sugerując, że certyfikaty są bardziej wartościowe, niż faktycznie są.

Jak uniknąć problemów prawnych związanych z certyfikatami?

Przy reklamowaniu produktu certyfikatem lub wynikiem testu należy dokładnie określić, która instytucja przeprowadziła kontrolę, podając jej nazwę, adres i stronę internetową. Jeśli wyniki kontroli są dostępne online, warto dodać link do lub numer odpowiedniego raportu lub certyfikatu.

W reklamie należy jasno wskazać, które części produktu lub które produkty z zestawu zostały skontrolowane. Jeśli kontrola nie objęła całego reklamowanego towaru, powinno to być wyraźnie zaznaczone. Ważne jest podanie roku przeprowadzenia kontroli, ponieważ technologia ciągle się zmienia, a informacja o dacie kontroli jest istotna dla wiarygodności certyfikatu.

Reklama powinna zawierać informacje o kryteriach kontroli. Należy wskazać, na jakiej podstawie produkt został oceniony, czy to dotyczyło użyteczności, bezpieczeństwa czy innego aspektu. W przypadku przyznania certyfikatu, należy podać jego numer, co ułatwi dostęp do dodatkowych informacji. Jeżeli sprzedawca nie jest właścicielem certyfikatu, powinien wskazać jego właściciela.

  1. Zweryfikuj pochodzenie certyfikatu. Jeśli planujesz używać oznaczenia jakości, sprawdź, czy instytucja, która je wydaje, cieszy się dobrą reputacją. Unikaj firm oferujących certyfikaty za niską opłatą bez rygorystycznych testów.

  2. Przestrzegaj zasad uczciwej reklamy. Nie wprowadzaj klientów w błąd, sugerując, że certyfikat pochodzi od renomowanej instytucji, jeśli tak nie jest.

  3. Zasięgnij porady prawnej. Przed skorzystaniem z certyfikatu skonsultuj się z prawnikiem, aby upewnić się, że jego użycie nie narusza przepisów o uczciwej konkurencji.

  4. Skup się na jakości produktu. Budowanie długoterminowej strategii opartej na zadowoleniu klientów jest bardziej opłacalne niż krótkoterminowe sztuczki marketingowe.

Podsumowanie

Certyfikaty testowe, choć mogą wydawać się atrakcyjnym narzędziem marketingowym, niosą ze sobą ryzyko prawne, zwłaszcza gdy pochodzą z wątpliwych źródeł. Eksperyment SWR unaocznił, jak łatwo można uzyskać wysokie noty dla produktu o niskiej jakości, co może prowadzić do wprowadzenia klientów w błąd. Niemieccy konsumenci są niezwykle wymagający i świadomi, dlatego sprzedawcy muszą uważać, aby nie narazić się na upomnienia związane z nieuczciwą reklamą. Kluczem do sukcesu jest uczciwość, transparentność oraz inwestowanie w realną jakość produktów, która obroni się na rynku bez potrzeby stosowania podejrzanych certyfikatów.

Eksperyment przeprowadzony przez niemiecką stację SWR to również kolejny dowód na to, jak duży nacisk kładzie się na edukację i świadomość konsumencką w Niemczech. Niemiecki rynek e-commerce od lat wyróżnia się wyjątkowo dużymi wymaganiami wobec przejrzystości i jakości oferowanych produktów. Podobne działania edukacyjne były widoczne w przeszłości w kontekście recenzji produktów. Nasilenie się problemu z fałszywymi opiniami, szczególnie pochodzącymi od sprzedawców spoza Europy, takich jak chińskie firmy stosujące masowe „fake reviews”, zmusiło Amazon do gruntownych zmian.

Amazon, w odpowiedzi na krytykę i potrzeby rynku niemieckiego, wprowadził bardziej rygorystyczne zasady dotyczące recenzji. Rozpoczęto szeroko zakrojone działania mające na celu eliminację fałszywych opinii, co doprowadziło do usunięcia tysięcy nieuczciwych kont. Platforma zaczęła również bardziej stawiać na User Generated Content (UGC), czyli treści tworzone przez autentycznych użytkowników. Przebudowa funkcji recenzji z naciskiem na podsumowania generowane przez sztuczną inteligencję (AI) oraz możliwość dodawania zdjęć i filmów przez recenzentów to kluczowe zmiany, które wpłynęły na zwiększenie zaufania do opinii na Amazonie. Działania te potwierdzają, że edukacja konsumentów oraz nacisk na autentyczność treści mają realny wpływ na strategie największych graczy w e-commerce, takich jak Amazon, a rynek niemiecki jest w tej kwestii pionierem i wzorem dla innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa × cztery =