Znaki towarowe w języku potocznym: dlaczego warto uważać na nazwy marek w opisach produktów?
16.12.2024
W branży e-commerce coraz częściej spotykamy się z sytuacją, w której nazwy zastrzeżone dla konkretnych marek tak mocno wrosły w język potoczny, że zaczynają być stosowane jako ogólne określenia całych kategorii produktów. Choć z jednej strony jest to dowód na ogromną popularność danej marki, z drugiej – może prowadzić do problemów prawnych dla sprzedawców, którzy nieświadomie używają chronionych nazw, starając się wypromować swoje oferty.
Kiedy znak towarowy staje się nazwą rodzajową?
Przykłady słów takich jak Velcro (rzepy), Plexi (przezroczyste płyty z tworzywa sztucznego) czy Alcantara (luksusowy materiał przypominający zamsz) pokazują, jak łatwo konsumenci zaczynają używać nazw marek, aby opisać całe grupy produktów. Podobnie jest z „adidasami” (od Adidas, na określenie sportowych butów różnych producentów) czy „domestosem” (od Domestos, jako synonim środka czyszczącego do toalet).
Choć dla konsumentów to wygodne, a dla samych marek początkowo może być nawet korzystne, w dłuższej perspektywie grozi to „rozmyciem” znaku towarowego. Jeśli marka straci zdolność do odróżniania się od innych produktów, naraża się na utratę ochrony prawnej.
Przykłady z Polski i Niemiec
- Adidasy (Adidas) – buty sportowe
- Tetra – pieluchy tetrowe, opakowania na napoje
- Domestos – środki czyszczące do toalet
- Paczkomat (InPost) – automatyczne skrytki paczkowe
- Tesa – taśma klejąca
- Tempo – chusteczki higieniczne
- UHU – klej uniwersalny
- Nivea – krem nawilżający
- Labello – pomadka ochronna do ust
- Velcro – rzep
- Plexi (Plexiglas) – przezroczyste tworzywo sztuczne
- Alcantara – luksusowy materiał tapicerski
- Aspiryna (Aspirin) – lek przeciwbólowy/przeciwgorączkowy
- Termos (Thermos) – naczynie izolujące ciepło
- Pampers – pieluchy jednorazowe
- Jeep – samochód terenowy
- Walkman (Sony) – przenośny odtwarzacz muzyki
Konsekwencje dla sprzedawców: problem z użyciem zastrzeżonych nazw
Właściciele sklepów internetowych i sprzedawcy na platformach typu Allegro, Amazon czy eBay, chcąc poprawić widoczność produktów, często używają w opisach słów kluczowych opartych na znanych markach. Wydaje się to prostą metodą na zwiększenie ruchu w sklepie, jednak może nieść za sobą poważne ryzyko prawne.
Zdarza się bowiem, że właściciele znaków towarowych aktywnie poszukują ofert, w których ich nazwa jest wykorzystywana bez odpowiedniej licencji lub w sposób wprowadzający w błąd. Dobrym przykładem jest używanie określeń w stylu „materiał o wyglądzie Alcantary” bez zgody właściciela tej marki.
Użycie sformułowań dotyczących kompatybilności z produktami innych marek
Sprzedawcy internetowi często wykorzystują w opisach produktów odniesienia do znanych marek, wskazując na kompatybilność swoich towarów z produktami innych firm.
Przykładowo, frazy takie jak „pasuje do X” lub „zgodne z Y” mogą być skuteczne w przyciąganiu klientów poszukujących akcesoriów czy części zamiennych, a wręcz wymagane. Ważne jednak, aby takie opisy były sformułowane zgodnie z prawem i nie wprowadzały klientów w błąd co do pochodzenia czy autoryzacji produktów.
Zgodnie z przepisami, dozwolone jest informowanie o kompatybilności, o ile jest to prawdziwe, a użycie nazwy marki innej firmy ogranicza się wyłącznie do opisu funkcjonalności. Należy unikać sformułowań sugerujących, że produkt jest oryginalny, sponsorowany lub powiązany z właścicielem znaku towarowego, aby uniknąć roszczeń o naruszenie praw własności intelektualnej.
Czym jest „upomnienie” w kontekście naruszeń znaku towarowego (tzw. Abmahnung)?
W przypadku stwierdzenia naruszenia praw do znaku towarowego właściciel marki może skierować do sprzedawcy oficjalne upomnienie, nazywane w prawie niemieckim Abmahnung. Jest to formalne wezwanie do zaprzestania stosowania danej nazwy, połączone często z propozycją ugody finansowej. Upomnienie może zawierać żądanie:
- Natychmiastowego usunięcia treści naruszających prawo do znaku towarowego.
- Złożenia oświadczenia o zaniechaniu podobnych działań w przyszłości.
- Zapłaty odszkodowania lub opłaty ugodowej za dotychczasowe naruszenia.
W przypadku ignorowania upomnienia właściciel marki może podjąć dalsze kroki prawne, w tym skierować sprawę do sądu, co może wiązać się z jeszcze większymi kosztami i sankcjami dla sprzedawcy.
Jak uniknąć problemów?
- Nie używaj nazw marek bez pozwolenia: Jeśli chcesz opisać produkt, który przypomina ten od znanej marki, użyj neutralnych określeń, np. „wysokiej jakości materiał z mikrofibry” zamiast „materiał podobny do Alcantary”.
- Sprawdzaj listy zastrzeżonych znaków towarowych: Upewnij się, że nazwy, których używasz w opisach, nie są objęte ochroną.
- Konsultuj się z prawnikiem: Jeśli otrzymasz upomnienie (Abmahnung), nie reaguj pochopnie. Skorzystaj z pomocy specjalisty w zakresie prawa własności intelektualnej, który oceni sytuację i doradzi najlepsze kroki.
- Bądź ostrożny z marketingiem: Dobra pozycja w wyszukiwarce nie jest warta ryzyka utraty reputacji i ponoszenia wysokich kosztów prawnych. Zamiast używać nazw marek jako słów kluczowych, postaw na unikalne cechy swojego produktu.
Podsumowanie
Znaki towarowe, które weszły do języka potocznego, stanowią wyzwanie dla sprzedawców e-commerce. Choć użycie znanych nazw może wydawać się dobrą strategią marketingową, niesie ze sobą ryzyko otrzymania upomnienia i konieczność zapłaty odszkodowania. Świadome i ostrożne podejście do opisów produktów oraz znajomość podstaw prawa własności intelektualnej pozwalają uniknąć kosztownych sporów i budować zaufanie klientów w sposób zgodny z przepisami.


