poniedziałek, 26 lutego, 2024

Ponura prognoza dla Niemiec. Czy będzie rekordowa inflacja?

12.09.2022

Niemieckich konsumentów czekają ciężkie czasy. Różne instytuty ekonomiczne wydały już swoje prognozy dotyczące inflacji i recesji i nie wyglądają one różowo. Według Instytutu Badań Gospodarczych w Halle (IWH) w 2023 roku Niemcy mogą osiągnąć rekordową inflację na poziomie 9,5%. W tym roku inflacja ma już wynieść 7,9%. W związku z tym najgorsze dla obywateli Niemiec w zakresie wzrostu cen dopiero przed nami.

Późnym latem 2022 roku światowa gospodarka przeżywała spowolnienie. Utrzymujące się wysokie wskaźniki inflacji skłoniły amerykańską Rezerwę Federalną i wiele innych banków centralnych do rozpoczęcia zacieśniania polityki pieniężnej. Jednym z czynników wywołujących inflację było to, że decydenci gospodarczy zareagowali na ograniczenia w dostawach towarów spowodowane pandemią na całym świecie, masowymi pakietami stymulacyjnymi mającymi na celu pobudzenie popytu. Od wybuchu wojny na Ukrainie energia stała się droższa. Europa, w której wysychające dostawy gazu z Rosji można zastąpić tylko w niewielkim stopniu zmaga się z kryzysem energetycznym. W strefie euro drastyczny wzrost cen importowych w nadchodzącej zimie prawdopodobnie wywoła recesję, zwłaszcza poprzez utratę realnych dochodów gospodarstw domowych. Chiny, trzecie po USA i Europie centrum gospodarcze świata, również przeżywają spowolnienie. Z jednej strony surowa strategia zero-COVID tego kraju wielokrotnie zmusza go do zapobiegania aktywności gospodarczej poprzez blokady, a z drugiej strony w Chinach tli się kryzys na rynku nieruchomości, który obciąża krajowy sektor budowlany i system finansowy.

Niemiecka gospodarka stoi w obliczu recesji. Powodem jest ogromny wzrost cen paliw kopalnych. Cena hurtowa gazu ziemnego w Europie jest obecnie około pięć razy wyższa niż rok temu. Należy oczekiwać, że ceny płacone przez niemieckich importerów i prywatne gospodarstwa domowe będą w najbliższych miesiącach zbliżać się do cen hurtowych w miarę odnawiania starych umów na dostawy. Podczas gdy koszt importu netto gazu ziemnego do Niemiec w stosunku do produktu krajowego brutto wynosił w ubiegłym roku około ¾%, w tym i przyszłym roku gospodarka niemiecka prawdopodobnie będzie musiała ponieść koszty związane ze wzrostem cen gazu ziemnego, które z większym prawdopodobieństwem przekroczą koszty dwóch kryzysów naftowych z lat 70. wynoszące około 2% w stosunku do produktu krajowego brutto.

„Firmy produkcyjne stracą w ten sposób międzynarodową konkurencyjność” – mówi Oliver Holtemöller, szef działu makroekonomii i wiceprezes IWH. Większość obciążeń spadnie jednak na prywatne gospodarstwa domowe w postaci zwiększonych kosztów ogrzewania i energii elektrycznej, mimo że politycy starają się zapewnić wsparcie finansowe szczególnie ciężko doświadczonym grupom społecznym. „Prywatne gospodarstwa domowe będą zmuszone do ograniczenia innych wydatków konsumpcyjnych, co spowoduje spadek ogólnej produkcji gospodarczej” – mówi Holtemöller.

Wprawdzie przyrost siły roboczej będzie postępował w znacznie wolniejszym tempie, ale w nadchodzącym półroczu zimowym spadnie liczba godzin pracy przypadających na jednego pracownika i znów będzie więcej pracy w skróconym wymiarze czasu. Wysokie ceny energii i surowców spowodują, że saldo rachunku bieżącego Niemiec znacząco spadnie z 7,4% w relacji do PKB w 2021 roku do 1,1% w 2023 roku. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych prawdopodobnie zmniejszy się z 3,7% w relacji do PKB w 2021 r. do 2,1% w tym roku i 1,1% w 2023 r., ponieważ dochody z podatków i składek ponownie zauważalnie wzrosną wraz z silnym wzrostem nominalnego PKB i pomocy pandemicznej, a część środków z pakietów pomocowych zostanie już wstrzymana.


Siła nabywcza gwałtownie spadnie

„Niemiecka gospodarka znajduje się w spirali spadkowej” – potwierdzają również eksperci z Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) na łamach „Wirtschaftswoche”. Ich prognoza na najbliższy rok – jeśli wojna na Ukrainie i wynikające z niej rosnące ceny prądu i gazu utrzymają się, to inflacja może być nawet na poziomie 8,7 %. Tylko nieznacznie lepsza od prognozy IWH.

Malejąca siła nabywcza będzie miała szczególnie negatywny wpływ na gospodarkę. Tu ekonomiści spodziewają się znacznego spadku – w 2023 roku produkt krajowy brutto ma spaść o 1,4 %. „Ostatnie skoki cen energii elektrycznej i gazu zauważalnie zmniejszą siłę nabywczą prywatnych gospodarstw domowych” – stwierdza w tym kontekście IfW.

Rynek pracy i niemiecka gospodarka również w nadchodzącym roku doświadczą znacznego cięcia. „W efekcie niemiecka gospodarka ponownie osunie się w recesję – w fazie, w której dopiero podnosiła się po niepowodzeniach związanych z pandemią” – przewidują eksperci Instytutu Kilońskiego. Po ponurych prognozach na nadchodzący rok, niemieccy konsumenci mogą więc mieć nadzieję na poprawę sytuacji. W 2024 roku eksperci przewidują, że sytuacja się uspokoi.