Przegląd upomnień w Niemczech: zdjęcia produktów, ceny i żywność

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

9.03.2026

W niemieckim handlu internetowym spory o zdjęcia produktów należą do najczęstszych przyczyn kosztownych postępowań przeciwko sprzedawcom. Najnowszy przypadek pokazuje skalę ryzyka: sprzedawcy zarzucono wykorzystanie co najmniej 722 zdjęć produktów bez wymaganych praw autorskich.

Upomnienie zostało wystosowane przez KaminXpert UG, reprezentowaną przez kancelarię Lodigkeit Rechtsanwälte. W niemieckiej praktyce prawnej upomnienie to formalne wezwanie do zaprzestania naruszenia prawa wraz z żądaniem pokrycia kosztów prawnych i złożenia oświadczenia o zaprzestaniu naruszeń w przyszłości. Jest to powszechnie stosowany mechanizm w sporach dotyczących prawa konkurencji i praw autorskich w Niemczech.

W tej sprawie sprzedawca miał wykorzystywać zdjęcia produktów w kilku kanałach sprzedaży jednocześnie. Chodziło zarówno o sklep na platformie eBay, jak i oferty na marketplace Otto oraz Kaufland.

Według zarzutów wykorzystano co najmniej 722 fotografie produktów, do których sprzedawca nie posiadał praw do wykorzystania.

Same koszty prawne wskazane w upomnieniu wynoszą 4 222,12 euro. Nie jest to jednak ostateczna kwota. W pierwszym kroku sprzedawca musi przekazać informacje o faktycznym zakresie wykorzystania zdjęć: gdzie były publikowane, przez jaki okres oraz w ilu ofertach. Dopiero na tej podstawie obliczany jest ewentualny odszkodowawczy ekwiwalent za bezprawne wykorzystanie fotografii.

W praktyce oznacza to, że końcowa kwota może być znacząco wyższa.

Dlaczego zdjęcia produktów są szczególnie ryzykowne

Fotografie produktów są chronione przez prawo autorskie, czyli przepisy regulujące prawa twórców do korzystania z ich dzieł. W przypadku zdjęć produktowych prawa przysługują zwykle fotografowi lub firmie, która zdjęcie zleciła.

W handlu internetowym często dochodzi do sytuacji, w której sprzedawcy:

  • kopiują zdjęcia z ofert innych sklepów,
  • wykorzystują zdjęcia producenta bez formalnej licencji,
  • pobierają fotografie z katalogów dystrybutorów bez sprawdzenia zakresu praw.

W wielu przypadkach sprzedawcy zakładają, że skoro sprzedają oryginalny produkt producenta, mogą również używać jego materiałów marketingowych. W praktyce nie zawsze jest to dopuszczalne, jeśli producent nie udzielił wyraźnej zgody.

Co to oznacza w praktyce

Jeżeli jeden sprzedawca wykorzysta jedno zdjęcie bez licencji, koszt sporu może wynosić kilkaset euro. Problem pojawia się wtedy, gdy zdjęcia są kopiowane masowo.

Przykład typowego scenariusza:

  • sprzedawca kopiuje zdjęcia od konkurenta,
  • używa ich w kilkudziesięciu ofertach,
  • publikuje je jednocześnie w kilku marketplace.

W takiej sytuacji liczba naruszeń rośnie wykładniczo, a wraz z nią potencjalne roszczenia finansowe.

Dla sprzedawców działających na wielu platformach – takich jak Amazon, eBay, Otto czy Kaufland – jedno zdjęcie może być traktowane jako kilka oddzielnych naruszeń, ponieważ jest publikowane w różnych miejscach.

Błąd w cenie jednostkowej jako naruszenie przepisów o cenach

Drugie upomnienie dotyczyło sprzedaży kosmetyków i zostało wystosowane przez Verband Sozialer Wettbewerb, niemiecką organizację zajmującą się monitorowaniem naruszeń prawa konkurencji w handlu.

Sprawa dotyczyła sprzedaży kremu kosmetycznego na platformie Amazon.

Sprzedawca prawidłowo wskazał cenę produktu:
23,00 euro za opakowanie 50 ml.

Problem pojawił się przy podaniu ceny jednostkowej, czyli ceny za standardową ilość produktu. W przypadku kosmetyków jest to zazwyczaj cena za litr lub kilogram.

W ofercie wskazano cenę:

4,60 euro za litr

Tymczasem prawidłowa wartość wynosi:

460 euro za litr

Błąd wynikał z prostego błędu matematycznego. W praktyce jednak taki błąd jest traktowany jako naruszenie przepisów.

W Niemczech obowiązuje Preisangabenverordnung, czyli rozporządzenie dotyczące informowania o cenach. Przepisy te wymagają, aby w przypadku wielu produktów sprzedawca podawał cenę jednostkową, dzięki której konsument może łatwo porównać oferty różnych sklepów.

Nieprawidłowa cena jednostkowa jest traktowana jako naruszenie zasad uczciwej konkurencji, ponieważ może wprowadzać klientów w błąd.

Koszt upomnienia w tej sprawie wyniósł 357 euro.

Dodatkowy problem: niedozwolone obietnice zdrowotne

W tej samej ofercie pojawił się jeszcze jeden problem. Sprzedawca twierdził, że kosmetyk może:

  • pomagać przy chorobach skóry,
  • działać przy przeziębieniu.

Takie stwierdzenia mogą naruszać przepisy dotyczące reklamowania kosmetyków. Kosmetyk nie może być prezentowany jako produkt o właściwościach leczniczych, jeśli nie jest zarejestrowany jako produkt leczniczy.

W niemieckiej praktyce handlowej tego typu komunikaty są regularnie kwestionowane przez organizacje monitorujące rynek.

Zakazany składnik w herbacie i przepisy dotyczące nowej żywności w UE

Trzecia sprawa dotyczyła sprzedaży herbaty zawierającej Artemisia annua, czyli roślinę znaną w Polsce jako bylica roczna.

Produkt był sprzedawany na platformie Amazon jako artykuł spożywczy.

Problem polega na tym, że roślina ta jest objęta przepisami dotyczącymi tzw. nowej żywności w Unii Europejskiej.

Chodzi o rozporządzenie UE dotyczące nowej żywności, które reguluje sprzedaż składników, które nie były powszechnie spożywane w Europie przed rokiem 1997. Zanim taki składnik może trafić na rynek, musi przejść procedurę autoryzacji na poziomie unijnym.

W przypadku Artemisia annua sprzedaż jako żywność w UE jest niedopuszczalna, jeśli nie uzyskała odpowiedniego dopuszczenia.

Jeżeli produkt spożywczy zawiera składnik objęty tymi przepisami i nie posiada autoryzacji, jego sprzedaż może zostać uznana za naruszenie prawa żywnościowego.

Ponieważ naruszenie prawa żywnościowego wpływa na warunki konkurencji, sprawa może być również traktowana jako naruszenie zasad konkurencji.

W tym przypadku koszt upomnienia wyniósł 300 euro.

Co te przypadki oznaczają dla sprzedawców z Polski sprzedających za granicę

W Niemczech system upomnień jest częścią praktyki egzekwowania prawa konkurencji. Upomnienie może zostać wystosowane przez:

  • konkurenta,
  • organizację branżową,
  • organizację monitorującą rynek.

W przeciwieństwie do wielu innych krajów europejskich spory są często rozpoczynane właśnie w ten sposób – zanim trafią do sądu.

Dla sprzedawców z Polski sprzedających do Niemiec lub prowadzących sprzedaż na niemieckich marketplace oznacza to kilka kluczowych ryzyk.

1. Materiały marketingowe muszą mieć jasną licencję

Najbezpieczniejsze rozwiązania to:

  • własne zdjęcia produktów,
  • zdjęcia producenta z pisemną zgodą na wykorzystanie,
  • zdjęcia z banków zdjęć z odpowiednią licencją.

Kopiowanie zdjęć z ofert konkurencji należy do najczęstszych powodów sporów.

2. Cena jednostkowa musi być poprawnie obliczona

Błędy często pojawiają się przy automatycznym przeliczaniu cen lub ręcznym wprowadzaniu danych.

Typowe ryzyko pojawia się przy:

  • kosmetykach,
  • żywności,
  • chemii gospodarczej.

Jeżeli sklep sprzedaje produkty w różnych pojemnościach, cena jednostkowa jest obowiązkowa w większości ofert.

3. Skład produktów musi być zgodny z przepisami UE

W sprzedaży żywności szczególnie problematyczne są:

  • składniki roślinne popularne w suplementach,
  • produkty importowane z Azji,
  • tzw. superfoods.

Składnik dopuszczony w innym kraju nie zawsze może być sprzedawany jako żywność w UE.

Co powinien zrobić sprzedawca z Polski

Firmy sprzedające w Niemczech lub planujące ekspansję na ten rynek powinny w praktyce wprowadzić kilka procedur bezpieczeństwa:

  • audyt zdjęć produktów i sprawdzenie praw do ich wykorzystania,
  • automatyczną kontrolę ceny jednostkowej w systemie sklepowym,
  • weryfikację składu produktów spożywczych pod kątem przepisów UE.

Warto również pamiętać, że sprzedaż na marketplace takich jak Amazon, eBay, Otto czy Kaufland nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności za treść ofert. To sprzedawca odpowiada za zdjęcia, opisy i informacje o produkcie.

W praktyce oznacza to, że nawet drobne błędy – matematyczne, redakcyjne czy formalne – mogą zostać uznane za naruszenie prawa konkurencji i zakończyć się kosztownym upomnieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × jeden =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?