E-commerce po pandemii: na co sprzedawcy internetowi będą musieli zwrócić uwagę

22.09.2020

Arvato, firma należąca do koncernu Bertelsmann, podjęła próbę analizy wpływu koronakryzysu na sprzedaż internetową i opracowała na tej podstawie dziewięć tez dotyczących prognozowanego rozwoju sektora e-commerce (w tym marketplace’ów, łańcuchów dostaw itp.) po pandemii oraz tego, jak powinny zareagować na niego firmy. W tym celu zbadano również m.in. poszczególne segmenty rynku i grupy produktów.


E-commerce po pandemii koronawirusa: możliwy scenariusz

Oto dziewięć wspomnianych tez:

 Niektóre branże wchodzą w Internecie na nowy poziom

Mimo że zamykanie stacjonarnych sklepów powoduje spadek obrotu, niektóre sektory – takie jak moda i biżuteria – mogą jednak w dłuższej perspektywie czasowej wrócić do pierwotnego poziomu sprzedaży, a nawet wygenerować nieco wyższe wyniki niż przed kryzysem, ponieważ użytkownicy, chcąc nie chcąc, przyzwyczaili się już do handlu internetowego. Obecnie sprzedaż internetowa wygląda bardzo korzystanie w obrębie żywności, leków i artykułów drogeryjnych, a i po ustaniu pandemii tendencja wzrostowa się utrzyma.

Niektóre sektory wychodzą na prostą szybciej niż inne

Ostatnie zmiany wprowadzone przez rząd federalny odnośnie środków do walki z koronawirusem prawdopodobnie doprowadzą do urzeczywistnienia „proaktywnego scenariusza”. Oznacza to, że sektory takie jak odzież sportowa i zdrowie/uroda szybciej wyjdą na prostą, natomiast obszar podróży zagranicznych będzie odczuwać wpływ koronakryzysu co najmniej do pierwszego kwartału 2021 roku. Ogólnie obowiązuje zasada: im wyższa wartość towaru w stosunku do dochodu netto gospodarstw domowych i im mniejsze nagłe zapotrzebowanie, tym większe zmiany w obrębie stabilizacji danej grupy towarów. Dotyczy to zatem przede wszystkim artykułów luksusowych i podobnych. 


Amazon nadal dominuje – pojawiają się nowe marketplace’y

Krajobraz marketplace’ów przechodzi metamorfozę

Istniejące rynki – na czele z Amazon – skorzystają na ożywieniu sprzedaży internetowej w fazie koronawirusa. Eksperci ostrzegają jednak przed uzależnianiem się tylko od marketplace’ów, a tym bardziej od jednego „samca alfa” – to problem znany już od dawna. Ponadto kryzys spowodował, że współpraca online/offline, jak np. Zalando Connected Retail stały się bardziej popularne wśród sprzedawców i klientów. Kolejny możliwy wygrany fazy kryzysu: nowo utworzone portale, które wspierają regionalnych sprzedawców detalicznych, jak np. marketplace Einzelheld. Również rynki zagraniczne, takie jak francuski dostawca ManoMano mogą umocnić się na rynku niemieckim.

Pojawiają się nowe wzorce internacjonalizacji

Ponieważ poprzednie główne rynki docelowe niemieckich sprzedawców internetowych (Francja, Wielka Brytania, …) odczuwają skutki koronakryzysu w większym stopniu, w centrum uwagi handlu internetowego mogą znaleźć się mniej dotknięte kraje Europy Wschodniej, takie jak Polska i Rumunia, a nawet Rosja. Polska nawet dla polskich sprzedawców często jest niedocenianym do tej pory rynkiem zbytu. Przegląd rynków międzynarodowych można znaleźć w tym artykule. 


Sprzedawcy muszą stawić czoła strategii omnichannel

Regionalne modele biznesowe pojawiają się i pozostają na rynku

W czasie koronakryzysu wiele przedsiębiorstw lub inicjatyw stworzyło własne rynki regionalne lub rozwiązania w postaci kuponów, czy też współpracy. Niektórzy przetrwają kryzys, wielu przestanie się już jednak liczyć. W każdym razie koronakryzys przyczynił się do tego, że wielu stacjonarnych sprzedawców musiało stawić czoła nowym kanałom dystrybucji oraz zmierzyć się z handlem internetowym.

Omnichannel dalej nabiera wiatru w żagle

Koncepcje omnichannel, takie jak Click&Collect i Ship from Store, były w przeszłości traktowane przez wielu sprzedawców nieco „po macoszemu” z powodu rzekomej kompleksowości. W wyniku koronawirusa oraz jego skutków sprzedawcy muszą jednak przeprosić się z tą strategią.


Koronakryzys napędza cyfryzację

Cyfryzacja nabiera rozpędu

Jak już wykazano w innych tezach, sprzedawcy musieli i muszą nadal stawiać na cyfryzację. Również inne obszary, takie jak targi i kultura, zareagowały kreatywnymi rozwiązaniami alternatywnymi: targi turystyczne ITB odbyły się wirtualnie, muzea stworzyły wystawy online, a w spektaklach teatralnych można było uczestniczyć w sieci. Takie koncepcje mogą pozyskać nowe grupy docelowe również w przyszłości.

Kryzys wymusza zmianę mentalności

Niektóre przedsiębiorstwa i branże w Niemczech są uważane za dość opieszałe, jeżeli chodzi o wprowadzanie innowacyjności. Koronakryzys mógłby je teraz popchnąć w stronę „szybkości, zmian i kreatywności”.


Wpływ koronawirusa na sprzedaż w sektorze mody

Zmiany w łańcuchach dostaw w branży modowej

Koronawirus zamieszał również w łańcuchach dostaw w branży modowej. Początkowo zatrzymała się produkcja w krajach azjatyckich, następnie spadł popyt na rynkach docelowych. W perspektywie średnioterminowej produkcja nadal będzie odbywać się w Azji, natomiast w perspektywie długoterminowej przedsiębiorstwa mogą ewentualnie powrócić do zaopatrywania się w Europie. Dodatkowo przy zakupie odzieży konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na zrównoważony rozwój.

Wyniki badania „Nowa rzeczywistość e-commerce. 9 tez – jak firmy powinny organizować obecnie łańcuchy dostaw, internacjonalizację i działalność na marketplace’ach” można pobrać za darmo.

Adblockery mogą zakłócać korzystanie z ecommercenews.pl. Prosimy wyłączyć adblocker lub dodać tę stronę do białej listy.