Jak błędna informacja o prawie do odstąpienia od umowy może skończyć się upomnieniem? Przegląd aktualnych zagrożeń dla e-sprzedawców
- Błędna informacja o odstąpieniu od umowy – ryzyko, którego nie warto podejmować
- Brak oznaczenia składu tekstyliów – podstawowy błąd z poważnymi konsekwencjami
- Zakazane oświadczenia zdrowotne – kosmetyki i żywność pod lupą
- Upomnienia to nie tylko formalność – to realne ryzyko
- Jak się chronić? Korzyści z członkostwa w Händlerbund
16.05.2025
W świecie handlu internetowego przestrzeganie przepisów prawa konsumenckiego nie jest opcją — to obowiązek, którego zaniedbanie może kosztować przedsiębiorcę zarówno finansowo, jak i wizerunkowo. Najnowsze przypadki upomnień (niemieckie Abmahnungen) pokazują, jak łatwo wpaść w pułapkę, nawet przy pozornie drobnych naruszeniach. Sprawy dotyczące błędnych informacji o prawie do odstąpienia od umowy, nieprawidłowego oznaczenia składu tekstyliów czy zakazanych oświadczeń zdrowotnych przy produktach kosmetycznych i spożywczych, pokazują skalę problemu.
Błędna informacja o odstąpieniu od umowy – ryzyko, którego nie warto podejmować
W jednym z ostatnich przypadków upomnienia, internetowa sprzedawczyni, prowadząca sprzedaż tekstyliów, postanowiła samodzielnie zmodyfikować treść pouczenia o prawie do odstąpienia od umowy. Z pozoru niewielkie zmiany okazały się poważnym naruszeniem niemieckiego prawa konsumenckiego. Sprzedawczyni wprowadziła warunki zwrotu, które nie znajdują podstawy prawnej – uzależniła prawo do zwrotu od tego, czy towar jest nienoszony, posiada metkę, nie pachnie perfumami ani nie nosi śladów użytkowania. Tymczasem, zgodnie z unijnymi przepisami, konsumenci mają prawo do zwrotu towarów również po ich przetestowaniu – wyjątki są bardzo ograniczone.
Dodatkowo, próbowała ona wyłączyć prawo do odstąpienia od umowy w przypadku produktów zakupionych w promocji. Taki zapis jest całkowicie niezgodny z obowiązującym prawem i może zostać uznany za praktykę wprowadzającą w błąd. Efekt? Upomnienie wystosowane przez niemiecki Verband Sozialer Wettbewerb i obowiązek pokrycia kosztów w wysokości 357 euro.
Brak oznaczenia składu tekstyliów – podstawowy błąd z poważnymi konsekwencjami
W tym samym przypadku doszło również do innego naruszenia – sprzedawczyni nie zamieściła informacji o składzie materiałowym oferowanych ubrań. Tymczasem Textilkennzeichnungsverordnung – niemieckie rozporządzenie o oznaczeniach tekstyliów – jednoznacznie zobowiązuje do podania składu materiałowego każdego oferowanego produktu. Brak tych informacji nie tylko wprowadza konsumenta w błąd, ale też stanowi naruszenie przepisów prawa, co może prowadzić do kolejnych upomnień.
Zakazane oświadczenia zdrowotne – kosmetyki i żywność pod lupą
Kolejne przypadki dotyczyły sprzedawców kosmetyków i żywności, którzy posunęli się za daleko w swoich opisach produktów. Na platformie eBay sprzedawca reklamował peeling do skóry głowy jako „detoksykujący”. Takie sformułowanie sugeruje działanie terapeutyczne, którego kosmetyki nie mogą oficjalnie deklarować. Tego typu komunikaty są zabronione na mocy unijnych przepisów dotyczących kosmetyków, które chronią konsumentów przed wprowadzającymi w błąd informacjami.
Z kolei inny przypadek dotyczył sprzedaży kawy. Produkt został opisany jako „szczególnie łagodny” (bekömmlich), co zdaniem kontrolującego stowarzyszenia również sugeruje działanie zdrowotne. Tymczasem, zgodnie z rozporządzeniem Health Claims, żywność nie może być reklamowana w sposób sugerujący poprawę stanu zdrowia, chyba że dana właściwość została oficjalnie zatwierdzona.
Upomnienia to nie tylko formalność – to realne ryzyko
Każde upomnienie to nie tylko koszt finansowy, który w omawianych przypadkach wynosił 357 euro, ale również konieczność zmiany praktyk sprzedażowych, poprawy regulaminów oraz często – konsultacji prawnych. Niekiedy dochodzi też do konieczności publikacji oświadczeń lub zwrotów kosztów klientom. Dla wielu mniejszych przedsiębiorców może to oznaczać poważne zachwianie płynności finansowej, a nawet czasowe wstrzymanie działalności.
Jak się chronić? Korzyści z członkostwa w Händlerbund
Z powyższych przypadków jasno wynika, że ochrona prawna w e-commerce to nie luksus, lecz konieczność. Dla polskich przedsiębiorców prowadzących sprzedaż za granicą, zwłaszcza na rynku niemieckim, doskonałym wsparciem może być członkostwo w organizacji Händlerbund. To jedna z największych europejskich organizacji zrzeszających sprzedawców internetowych, oferująca kompleksowe wsparcie prawne i doradcze.
W ramach abonamentu Händlerbund przedsiębiorcy mogą liczyć na:
- gotowe, zgodne z prawem dokumenty sprzedażowe (regulaminy, polityki zwrotów, informacje prawne),
- bieżące doradztwo prawne w języku niemieckim,
- reprezentację w razie upomnień i postępowań sądowych,
- aktualizacje dokumentów w razie zmian w przepisach.
Obecnie Händlerbund oferuje specjalną promocję: trzy miesiące członkostwa całkowicie za darmo. To idealna okazja, by bez ryzyka sprawdzić jakość usług i zabezpieczyć swoją działalność przed potencjalnymi zagrożeniami prawnymi na rynku niemieckim i europejskim.


