Nowe restrykcje w Chinach mogą jeszcze bardziej pogłębić problemy z łańcuchem dostaw. Amazon się nie obawia i uspokaja.

19.03.2022

Niedobór zasobów i nadszarpnięte łańcuchy dostaw odcisnęły piętno na niektórych gałęziach przemysłu dotkniętych pandemią: Sam globalny niedobór układów scalonych kosztował handel elektroniką, a w szczególności przemysł motoryzacyjny – miliardy. Obecny rozwój sytuacji w Chinach może jeszcze bardziej zwiększyć presję na globalne łańcuchy dostaw: Powodem jest daleko idąca blokada nałożona na chińską metropolię gospodarczą Shenzhen, ale także na inne regiony.


Chiny: Ograniczenia produkcji i transportu w wielu regionach

Nowy lockdown został wprowadzony w związku ze zwiększoną liczbą zakażeń wirusem Covid 19. Według oficjalnych danych, w ciągu jednego dnia, w ciągu weekendu w Chinach zarejestrowano prawie 3400 przypadków zachorowań. Jest to „najgorsza fala Covid od początku pandemii” – donosi serwis Heise Online. Wprowadzona obecnie blokada dotyczy kilku regionów, m.in. metropolii Shenzhen, w której mieszka ponad 17 mln ludzi.

Problem dotyczy również największego chińskiego miasta, Szanghaju – donosi Tagesschau. Obecnie obowiązuje zakaz opuszczania kraju przez około 26 mln mieszkańców tego ośrodka gospodarczego. To samo dotyczy 9 mln mieszkańców portowego miasta Qingdao. W wyjątkowych przypadkach możliwa jest podróż z negatywnym wynikiem testu na Covid19. Der Spiegel donosi również o chińskim megamiasteczku Changchun, gdzie tylko jedna osoba na gospodarstwo domowe może wyjść z domu na zakupy – i to tylko raz na dwa dni.


Surowe środki przeciwko rozprzestrzenianiu się wirusa

Zgodnie ze strategią „zero covid”, w ramach której podejmuje się surowe środki przeciwko rozprzestrzenianiu się wirusa nawet przy niewielkiej liczbie zachorowań, władze Chin przeprowadziły masowe testy i wprowadziły regionalne ograniczenia w transporcie oraz godziny policyjne.

Zamknięto również uniwersytety i szkoły. Aby odizolować zarażonych i zapewnić tysiące łóżek, w kilku miastach uruchomiono tymczasowe szpitale – czytamy w dzienniku Tagesspiegel.


Apple, Huawei i inni – konsekwencje dla łańcuchów dostaw jeszcze nie do przewidzenia

Oprócz wpływu na życie społeczne miejscowej ludności, sytuacja ta może mieć również wpływ na handel światowy. Dziesiątki firm z Tajwanu wstrzymały produkcję w Shenzhen lub zapowiedziały taki krok (w tym znany dostawca technologii Foxconn).

„W metropolii nie tylko Foxconn produkuje urządzenia dla firmy Apple, ale także swoje siedziby mają tam m.in. gigantyczne korporacje Huawei i Tencent. Ponadto port miejski jest jednym z największych w Chinach” – pisze Heise. Jednak na obecnym etapie nie można jeszcze ocenić, jak daleko idące będą konsekwencje blokady.


Amazon przekierowuje ładunki

Podczas gdy inne firmy musiały już zamknąć swoje zakłady produkcyjne lub nie mogą się spodziewać dostaw z powodu wprowadzonych środków, Amazon uważa, że jest dobrze przygotowany na blokadę w Chinach. Firma zapowiedziała, że podejmie działania mające na celu zminimalizowanie potencjalnych zakłóceń spowodowanych blokadą poprzez zmianę trasy przewozu towarów.

„Nie przewidujemy żadnych znaczących zakłóceń w naszej działalności. Możemy przeciwdziałać tym zamknięciom, przekierowując dostępne ładunki do naszych sąsiednich magazynów w regionie niedotkniętym zamknięciami/ograniczeniami COVID” – powiedziała Reutersowi Maria Boschetti, rzeczniczka firmy.

Blokada powoduje zakłócenia w produkcji i transporcie morskim
Niebezpieczeństwo związane z przerwaniem łańcuchów dostaw wynika nie tylko ze wstrzymania produkcji, co ma wpływ na takich gigantów technologicznych jak Apple, ale także z oddziaływania na węzły logistyczne w dotkniętych regionach: Według FAZ port w metropolii Shenzhen obsługuje na przykład 10% chińskiego ruchu kontenerowego, dlatego też „wpływ na gospodarkę Chin i innych krajów będzie prawdopodobnie ogromny” – twierdzą obserwatorzy.