Prawo niemieckie w październiku (2020): ważne orzeczenia dla e-commerce

1.11.2020

Nie tylko cyberataki, ale również upomnienia grożą sklepom internetowym aktywnym na rynku niemieckim. We wrześniu 2020 r. Trusted Shops przeprowadził badanie wśród 2383 sprzedawców internetowych i stwierdził, że 40% (czyli 945) otrzymało już upomnienie, z czego 42% (402 sprzedawców) w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Prawie połowa (47%) stwierdziła, że ich biznesy są zagrożone upomnieniami. Badanych sprzedawców dotyka średnio jedno upomnienie i są to koszty w wysokości 1790 euro.

Miesiąc październik przynosi jednak dobre wieści dla sprzedawców internetowych: W dwóch przypadkach Stowarzyszenie IDO musiało przyjąć całkiem niezłe uderzenie. Stowarzyszenie Doradców Prawnych i Finansowych Niemieckich Przedsiębiorstw Online (IDO) zyskało w ostatnich latach wątpliwą sławę, zwłaszcza wśród sprzedawców internetowych – to dzięki wyjątkowo agresywnej polityce upominania sprzedawców.


Nadużycie praw: IDO wywiera presję na małych przedsiębiorstwach

Jeżeli sprzedawca otrzymuje upomnienie, podmioty upominające zazwyczaj natychmiast informują, co się stanie, jeżeli nie zostanie podpisana deklaracja o zaniechaniu upomnianej, rzekomo niezgodnej z prawem aktywności. IDO zawsze informuje dokładnie o kosztach, jakie sprzedawca musiałby ponosić, gdyby sprzedawca nie podpisał deklaracji oraz nie uiścił opłat za upomnienie. Wysokość kosztów zależy od kwoty będącej przedmiotem sporu, którą strona upominająca szacuje.

Sąd Okręgowy w Bonn (wyrok z dnia 29.09.2020 r., sygn. akt 11 O 44/19) orzekł, że sporna kwota służy jedynie zastraszaniu małych przedsiębiorstw i zatem stanowi nadużycie.

W przypadku upomnianego sprzedawcy, Stowarzyszenie IDO oszacowało tę kwotę na 10 tys. euro. Oznacza to, że jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu (np. w wyniku zignorowania go przez sprzedawcę) dla sprzedawcy będzie to koszt w wysokości 4 tys.euro, który przedsiębiorca będzie musiał ponieść, jeśli przegra sprawę sądową (prawnicy strony przeciwnej + opłaty sądowe). Omawiana sprawa dotyczyła produktu, który kosztował niecałe 60 euro. Sprzedawca nie został jednak zniechęcony tymi kosztami i skierował sprawę do sądu.

Sąd uzasadnił wyrok tym, że zwłaszcza w przypadku małych przedsiębiorstw handlowych ryzyko związane z kosztami postępowania sądowego jest szczególnie wysokie w porównaniu z ich niewielkimi dochodami. Drobni sprzedawcy mogliby zostać zniechęceni do korzystania ze swoich praw, nie zwracając się o pomoc prawną, a zamiast tego ponosząc stosunkowo niskie koszty w wysokości około 230 euro podpisując deklarację o zaniechaniu. Problem w tym, że ta deklaracja w przypadku upomnień od IDO wiąże się z karą umowną w wysokości co najmniej 10 tys.euro w przypadku ponownego naruszenia przepisu ujętego w deklaracji.

Wyrok pomógł temu konkretnemu sprzedawcy i na pewno jest kolejnym krokiem walki z praktykami IDO. Nie można jednak udzielić ogólnej odpowiedzi na pytanie, czy konkurent lub stowarzyszenie typu IDO wydało nieuzasadnione upomnienie. To, czy upomnienie stanowi nadużycie, zależy raczej od okoliczności konkretnej sprawy. Osoby, które otrzymały upomnienie, muszą więc za każdym razem na nowo przekonać sąd, że upomnienie było nieuzasadnione, albo stanowiło nadużycie.


Ukrycie gwarancji producenta nie jest powodem do upominania

Oprócz ustawowej rękojmi, często istnieje również dodatkowa gwarancja udzielana przez producenta. Według Stowarzyszenia IDO, sprzedawca musi poinformować o takiej gwarancji producenta. Jeśli tego nie zrobi, może zostać upomniany.

Wyższy Sąd Okręgowy w Naumburgu (orzeczenie z 30.09.2020, nr akt: 36 O 36/19) nie podzielał tego zdania: sprzedawcy, którzy nie informują o gwarancji producenta, nie mają przewagi konkurencyjnej, lecz wręcz przeciwnie: konsumenci są bardziej skłonni do zakupu produktu u sprzedawcy, który informuje ich o istniejących gwarancjach, ponieważ otrzymują więcej za swoje pieniądze.


Google musi usuwać nieuzasadnione recenzje

Negatywne recenzje są zawsze irytujące. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy osoba, która wypowiada się w nich o firmie, nigdy nie była jej klientem. W takim przypadku poszkodowany podmiot może jednak zmusić Google do usunięcia komentarza, tak przynajmniej orzekł niedawno Sąd Okręgowy w Kolonii, w orzeczeniu z dnia 31.08.2020, nr akt: 28 O 279/20.


Brak prawa do odstąpienia od umowy w przypadku towarów produkowanych pojedynczo

W przypadku towarów, które są produkowane zgodnie z życzeniem klienta, sprzedawca może wykluczyć prawo do odstąpienia od umowy. Uzasadnia się to tym, że przedsiębiorca powinien być chroniony przed koniecznością przyjęcia zwrotu produktu, z którego przez jego indywidualny charakter, żaden inny klient nie może skorzystać. Wyłączenie prawa do odstąpienia od umowy ma zastosowanie również w przypadku, gdy sprzedawca nie rozpoczął jeszcze stosowania postanowienia, o czym orzekł już Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Adblockery mogą zakłócać korzystanie z ecommercenews.pl. Prosimy wyłączyć adblocker lub dodać tę stronę do białej listy.