Temu, Shein i tanie importy z Chin: co oznacza dla sprzedawców zapowiadana opłata celna UE od 2026 roku?

Podsumuj artykuł z AI
ChatGPT
Gemini (Kopiuj)

14.11.2025

Zapowiedź Unii Europejskiej dotycząca zniesienia progu de minimis i wprowadzenia zryczałtowanej opłaty w wysokości dwóch euro za każdą przesyłkę o wartości poniżej 150 euro wywołała szeroką dyskusję w całej Europie. Nie chodzi jedynie o zmianę przepisów, lecz o próbę uporządkowania rynku, na którym tanie importy z Chin – przede wszystkim poprzez Temu i Shein – osiągnęły skalę trudną do ogarnięcia dla urzędów celnych, regulatorów i lokalnych sprzedawców. Dla polskiego sektora e-commerce to temat szczególnie istotny: polscy przedsiębiorcy cierpią na skutek nieuczciwych praktyk konkurencyjnych, a równocześnie coraz częściej sami sprzedają na Temu, traktując go jako alternatywę dla Amazon, gdzie koszty i konkurencja nieustannie rosną. Nowe regulacje mogą więc przynieść zarówno uporządkowanie rynku, jak i nowe wyzwania dla firm wykorzystujących chińskie marketplace’y jako jeden z kanałów sprzedaży.

Dlaczego UE zdecydowała się działać już w 2026 roku?

Unijni ministrowie finansów uznali, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. W 2024 roku unijne służby celne obsłużyły ponad 4,6 miliarda przesyłek o wartości poniżej 150 euro, co oznacza podwojenie liczby względem roku poprzedniego. Aż 91 procent tych paczek pochodziło z Chin i było wysyłane głównie przez Temu oraz Shein. Skala tego zjawiska pokazuje, że system został wykorzystany do granic – progi celne, które miały ułatwiać import drobnych przesyłek, stały się narzędziem masowego obrotu towarem poza kontrolą celną.

Efekt? Zaniżanie wartości przesyłek, brak realnej weryfikacji zgodności z normami UE, luki podatkowe i ogromna przewaga cenowa sprzedawców z Chin nad europejskimi firmami. Dopóki przesyłka była deklarowana jako produkt za kilka euro, nie trafiała na głębszą kontrolę, a obowiązujące przepisy praktycznie nie były egzekwowane. Nic dziwnego, że chińskie marketplace’y rozwijały się w Europie w tempie niewyobrażalnym dla jakiegokolwiek lokalnego podmiotu.

Dlatego wg doniesień Reuters UE zdecydowała, że zamiast czekać do 2028 roku – jak pierwotnie planowano – reforma powinna wejść w życie już w 2026 roku. Dwa euro opłaty od każdej taniej przesyłki to nie tylko symboliczny gest, lecz także sygnał, że rynek nie może dalej funkcjonować w oparciu o model, który premiuje tylko jedną stronę.

Rola e-Izby: polski głos, który wybrzmiał w Brukseli

Warto podkreślić, że w debacie dotyczącej reformy celnej aktywną rolę odegrała Izba Gospodarki Elektronicznej — największa organizacja branżowa reprezentująca polski sektor handlu cyfrowego, zrzeszająca zarówno duże platformy i operatorów logistycznych, jak i setki sklepów internetowych oraz firm technologicznych. To właśnie e-Izba od lat zwraca uwagę, że obecny system celny faworyzuje sprzedawców spoza Unii Evropiejskiej i prowadzi do marginalizowania lokalnych przedsiębiorców, którzy muszą działać w znacznie bardziej restrykcyjnym otoczeniu regulacyjnym.

Apel Izby w tej sprawie został podpisany przez jej prezes zarządu, Patrycję Sass-Staniszewską, znanej z konsekwentnej działalności edukacyjnej i regulacyjnej na rzecz uczciwego e-handlu. Dokument trafił do najważniejszych przedstawicieli polskiego rządu oraz instytucji unijnych — w tym do ministrów Krzysztofa Gawkowskiego i Krzysztofa Paszyka, przewodniczących kluczowych komisji sejmowych, europosłów oraz komisarza UE Maroša Šefčoviča. W swoim stanowisku e-Izba podkreśliła, że samo zniesienie progu 150 euro to dopiero pierwszy krok. Kluczowe jest pilne uruchomienie unijnego Centrum Danych Celnych oraz powołanie wspólnego europejskiego urzędu celnego, które umożliwią monitorowanie przepływu przesyłek w czasie rzeczywistym i egzekwowanie przepisów jednolitych dla całej Wspólnoty.

Patrycja Sass-Staniszewska zaznaczyła, że „uczciwa konkurencja powstaje dopiero wtedy, gdy każdy uczestnik rynku funkcjonuje w tych samych warunkach, a europejski system celny dysponuje narzędziami porównywalnymi z tymi, którymi posługują się najwięksi globalni gracze”. Jej zdaniem dopiero cyfrowe narzędzia analityczne i zintegrowane bazy danych pozwolą skutecznie kontrolować przesyłki wysyłane przez sprzedawców działających na marketplace’ach takich jak Temu czy Shein. Jeśli więc reforma zostanie wdrożona w zakładanym tempie, będzie to również zasługa presji wywieranej przez polską branżę, która od lat apelowała o działania na poziomie unijnym.

Czy nowe przepisy oznaczają koniec dominacji tanich platform?

Debata o Temu i Shein często bywa uproszczona. W przestrzeni publicznej przedstawia się je jako jednolite podmioty, które zalewają Europę tanimi produktami. Tymczasem w rzeczywistości to ogromne marketplace’y, gdzie to nie platforma jest sprzedawcą, lecz tysiące niezależnych dostawców z Chin. To oni decydują o tym, co trafia do oferty, jakie produkty są dopuszczane i jakie normy są przestrzegane. Platformy oczywiście odpowiadają za moderację, filtrowanie treści i reagowanie na naruszenia, ale trudno mówić o świadomym omijaniu prawa na poziomie centralnym. Problem wynika ze struktury marketplace’ów oraz niewystarczającej kontroli transakcji i importu przez europejskie instytucje.

To szczególnie dobrze widać na przykładzie głośnego skandalu Shein we Francji. Francuski urząd ochrony konsumentów wykrył w ofercie platformy erotyczne lalki przypominające dzieci oraz broń zakazaną we Francji, w tym kastety i siekiery. Produkty zostały wystawione przez konkretnych sprzedawców, a Shein po wykryciu naruszeń je usunął, lecz sama afera przyćmiła otwarcie pierwszego sklepu stacjonarnego marki w Paryżu i przerodziła się w jeden z największych kryzysów wizerunkowych roku. Pokazuje to, że problem nie polega na samej platformie, lecz na braku skutecznych narzędzi umożliwiających blokowanie nieuczciwych sprzedawców na wczesnym etapie.

Co zmiana oznacza dla polskich i europejskich firm?

Najważniejszą konsekwencją reformy będzie ograniczenie nierównej konkurencji. Europejscy sprzedawcy płacą VAT, przestrzegają norm i są odpowiedzialni za jakość produktów oraz obsługę reklamacji. Tymczasem wielu sprzedawców z Chin działało poza tym systemem, korzystając z braku egzekwowania przepisów i wykorzystując przesyłki o niskiej wartości jako sposób na ominięcie kontroli.

Z perspektywy polskich firm zmiana może przynieść realne odciążenie – szczególnie w kategoriach takich jak elektronika, zabawki, artykuły dziecięce czy odzież, które według Raportu Omnicommerce 2025 e-Izby są najczęściej kupowane na chińskich platformach i najbardziej narażone na presję cenową.

Jednocześnie trzeba zauważyć, że polscy sprzedawcy coraz częściej sprzedają na Temu. Platforma, dzięki agresywnej ekspansji na rynkach europejskich, zaczyna pełnić rolę alternatywnego marketplace’u dla przedsiębiorców, którzy szukają nowej przestrzeni sprzedażowej poza Amazon. Dlatego wprowadzane regulacje muszą być rozsądne: powinny ograniczać nieuczciwy import i chronić konsumentów, ale nie mogą zablokować możliwości legalnej działalności europejskich sprzedawców na zagranicznych platformach.

Czy opłata wpłynie na zachowania konsumentów?

Dwa euro mogą wydawać się niewielką kwotą, jednak w segmencie produktów, które kupuje się impulsywnie — za kilka czy kilkanaście złotych — każda dodatkowa opłata wpływa na decyzję zakupową. Konsumenci mogą więc rzadziej zamawiać pojedyncze, tanie przedmioty, a częściej decydować się na zakupy bardziej przemyślane. To może ograniczyć liczbę paczek trafiających do Europy, zmniejszyć ślad węglowy, a jednocześnie poprawić sytuację lokalnych przedsiębiorców, którzy nie będą musieli konkurować z nierealnie niskimi cenami.

Co dalej?

Reforma będzie wymagać wdrożenia nowej infrastruktury, nowych procedur i nowego podejścia do kontroli celnej. Jednak jej kierunek jest jasny: większa przejrzystość, uczciwsza konkurencja, lepsza ochrona konsumentów i ograniczenie nadużyć. Dla polskich firm to moment, by przyjrzeć się swoim modelom sprzedaży, lepiej zrozumieć swoją pozycję w łańcuchu dostaw oraz rozważyć, jaką rolę w ich strategii mają pełnić marketplace’y — zarówno europejskie, jak i te azjatyckie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

piętnaście − jeden =