Amazon najdroższym marketplace w Holandii. Średnia prowizja sięga 19,7 proc.
- Holenderskie 19,7 proc. nie jest oficjalną stawką Amazon dla każdej kategorii
- Niemcy pokazują, że sama prowizja jest coraz mniejszą częścią rachunku Amazon
- Przy produkcie za 100 euro różnica 5,2 pkt proc. szybko zjada marżę
- Co powinien zrobić sprzedawca z Polski przed uruchomieniem sprzedaży w Holandii i Niemczech
24 sierpnia 2026 r.
Amazon pobiera w Holandii najwyższą średnią prowizję sprzedażową spośród dziesięciu największych marketplace objętych analizą holenderskiej firmy FiveX. W sierpniu 2026 r. średnia stawka na Amazon wyniosła 19,7 proc., podczas gdy dla wszystkich badanych platform było to 14,5 proc. Różnica wynosząca 5,2 pkt proc. jest na tyle duża, że przy produktach o ograniczonej marży może przesądzać o opłacalności całego kanału sprzedaży.
Dane pochodzą z analizy FiveX obejmującej ponad 50 mln zamówień, z czego około 5 mln zrealizowano w ostatnim kwartale. Badaniem objęto dziesięć największych marketplace dostępnych dla sprzedawców w Holandii, a wyniki zostały opublikowane przez holenderski serwis Emerce. Amazon ze średnią prowizją na poziomie 19,7 proc. znalazł się na najdroższym końcu zestawienia. Najniższy wynik osiągnął francuski Cdiscount ze średnią 11,2 proc. Bol, największy rodzimy marketplace w Holandii, osiągnął 14,2 proc., MediaMarkt 13,7 proc., a Fnac 13,6 proc.
Różnice pomiędzy większością platform były znacznie mniejsze niż dystans dzielący Amazon od średniej. Odchylenie standardowe dla dziesięciu analizowanych marketplace wyniosło 2,25 pkt proc. Dane FiveX obejmowały wyłącznie prowizję od sprzedaży. Nie uwzględniono kosztów fulfillmentu, wysyłki ani reklamy, choć właśnie te pozycje w wielu kategoriach decydują o końcowej rentowności sprzedaży.
Holenderskie 19,7 proc. nie jest oficjalną stawką Amazon dla każdej kategorii
Wynik FiveX wymaga rozróżnienia pomiędzy średnim udziałem prowizji w analizowanej sprzedaży a stawką przypisaną przez Amazon do konkretnej kategorii produktowej. Sprzedawca nie otrzymuje przy rejestracji konta jednej uniwersalnej prowizji wynoszącej 19,7 proc. Stawka zależy od rodzaju produktu, jego ceny oraz zasad obowiązujących w danej kategorii.
Podobny mechanizm działa na rynku niemieckim. Händlerbund podaje, że prowizje sprzedażowe na Amazon w Niemczech mieszczą się w większości kategorii w przedziale od 7 do 20 proc. Przykładowo dla komputerów i elektroniki jest to 7 proc., dla narzędzi i artykułów budowlanych 13 proc., natomiast dla wielu produktów, między innymi części akcesoriów i artykułów biurowych, stawka wynosi 15 proc. Sprzedawca korzystający z planu profesjonalnego płaci dodatkowo 39 euro miesięcznie netto, podczas gdy plan indywidualny kosztuje 0,99 euro netto za sprzedany produkt plus odpowiednia prowizja.
Na początku 2026 r. Amazon obniżył część prowizji w europejskich sklepach. W kategorii artykułów do domu produkty do 20 euro objęto stawką 8 zamiast 15 proc., dla części produktów dla zwierząt do 10 euro stawka spadła z 15 do 5 proc., a w wybranych artykułach spożywczych oraz suplementach z 8 do 5 proc. Amazon przyspieszył wprowadzenie części obniżek i zastosował je od 5 stycznia 2026 r.
Dla polskiego sprzedawcy porównującego Holandię z Niemcami ważniejsze od samego nagłówkowego poziomu 19,7 proc. jest sprawdzenie stawki dla własnego asortymentu na obu rynkach. Firma sprzedająca akcesoria elektroniczne może mieć zupełnie inną strukturę kosztów niż marka z wyposażeniem domu lub produktami dla zwierząt. Średnia z milionów zamówień dobrze pokazuje kosztową pozycję marketplace, ale nie zastępuje kalkulacji pojedynczego SKU, czyli konkretnego wariantu produktu.
Niemcy pokazują, że sama prowizja jest coraz mniejszą częścią rachunku Amazon
Niemieckie publikacje o opłatach Amazon w 2026 r. pokazują wyraźnie, że analiza kosztów nie może kończyć się na prowizji sprzedażowej. Amazon jednocześnie obniża część opłat, rozszerza tańsze warianty FBA dla produktów niskocenowych i podnosi inne składniki kosztów logistycznych.
Od początku 2026 r. rozszerzono preferencyjne opłaty w ramach niskocenowego FBA, czyli wariantu usługi Fulfilment by Amazon przeznaczonego dla tańszych produktów. Dla nowo kwalifikujących się artykułów do 20 euro przeciętna obniżka wyniosła około 0,45 euro na sztuce. FBA jest usługą, w której Amazon przejmuje magazynowanie, kompletację, pakowanie i wysyłkę zamówienia oraz część obsługi posprzedażowej.
Jednocześnie od 17 kwietnia 2026 r. Amazon nalicza w Niemczech i szeregu innych europejskich państw 1,5-procentową dopłatę paliwowo-logistyczną do opłat za realizację zamówień FBA. Amazon wskazywał, że przeciętnie daje to około 0,05 euro dodatkowego kosztu na jednostkę w europejskim FBA, choć wysokość zależy od gabarytu i parametrów produktu. Dopłata nie jest liczona od ceny sprzedaży produktu, lecz od opłaty za usługę logistyczną.
Niemiecka analiza Händlerbund: zmiany opłat Amazon dla sprzedawców w 2026 r.
Niemiecka analiza Händlerbund: nowe stawki od stycznia 2026 r.
Niemiecka analiza Händlerbund: dopłata paliwowo-logistyczna Amazon
Koszty logistyczne mogą rosnąć jeszcze bardziej wraz z rozszerzaniem usług magazynowych Amazon. Od 20 sierpnia 2026 r. Amazon uruchomił w Niemczech Amazon Warehousing & Distribution, czyli AWD. Jest to usługa pozwalająca przechowywać większe partie towaru w magazynach Amazon, z których platforma automatycznie uzupełnia zapasy w centrach FBA. Sprzedawca płaci osobno za magazynowanie, przetwarzanie zapasu i transport do centrów realizacji zamówień.
Dla polskiej firmy wysyłającej towar na Amazon.de lub Amazon.nl pojawia się więc kilka modeli kosztowych. Wysyłka każdego zamówienia bezpośrednio z Polski ogranicza opłaty magazynowe, ale zwiększa koszt pojedynczej dostawy i może wydłużać czas doręczenia. FBA przenosi część procesów do Amazon, lecz dodaje opłaty za fulfillment, magazynowanie i dodatkowe usługi. AWD pozwala utrzymywać większe zapasy bliżej infrastruktury Amazon, ale tworzy kolejny poziom kosztów logistycznych.
Przy produkcie za 100 euro różnica 5,2 pkt proc. szybko zjada marżę
Skalę różnicy pomiędzy holenderską średnią Amazon a średnią dla wszystkich badanych marketplace można pokazać na prostym przykładzie. Przy sprzedaży produktu za 100 euro udział odpowiadający 19,7 proc. wynosi 19,70 euro. Przy średniej 14,5 proc. byłoby to 14,50 euro. Różnica wynosi 5,20 euro na każde 100 euro sprzedaży.
Nie jest to kalkulacja rzeczywistej prowizji Amazon dla dowolnego produktu, ponieważ konkretna stawka zależy od kategorii. Pokazuje jednak, jak mocno kilka punktów procentowych wpływa na rachunek przy większej skali. Przy 1 tys. zamówień miesięcznie po 100 euro różnica wynosi 5,2 tys. euro. Przy 10 tys. takich zamówień rośnie do 52 tys. euro.
Załóżmy, że polski producent sprzedaje na Amazon w Niemczech lub Holandii produkt za 100 euro, którego koszt zakupu lub produkcji wynosi 45 euro. Do tego dochodzą: prowizja marketplace, koszt realizacji zamówienia, wysyłka do magazynu lub klienta, opakowanie, reklama oraz zwroty. Jeżeli kampania reklamowa generuje koszt na poziomie 10 euro na sprzedaż, a fulfillment i transport kolejne 8–12 euro, kilkupunktowa różnica w prowizji może zmienić produkt z rentownego w nierentowny.
Właśnie dlatego rzeczywistą rentowność trzeba liczyć na poziomie zamówienia, a nie wyłącznie na podstawie cennika marketplace. Dobrze pokazuje to rozwiązanie MarginCalc oferowane przez Setup.pl dla systemu plentyONE. Narzędzie uwzględnia cenę zakupu, opłaty marketplace, koszty reklamy określane między innymi przez ACOS, czyli udział wydatków reklamowych w przychodach z reklamy, koszty wysyłki, opakowania oraz kursy walut i na tej podstawie wylicza wynik na pojedynczym zamówieniu. Dla różnych marketplace można ustawić oddzielne stawki prowizji i reklamy.
MarginCalc Setup.pl – kalkulacja marży z uwzględnieniem prowizji, reklamy i logistyki
Takie podejście ma szczególne znaczenie przy porównywaniu Amazon.de i Amazon.nl. Produkt może mieć identyczną cenę detaliczną na obu rynkach, ale inną prowizję, koszt reklamy, koszt dostawy i poziom zwrotów. Sama informacja, że Amazon w Holandii osiąga średnią prowizję 19,7 proc., nie mówi jeszcze, czy Niemcy będą bardziej rentowne. Wynik zależy od pełnego kosztu zamówienia.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski przed uruchomieniem sprzedaży w Holandii i Niemczech
Polski sprzedawca powinien przygotować osobną kalkulację dla każdego istotnego SKU na Amazon.de i Amazon.nl. W pierwszym kroku trzeba przypisać właściwą kategorię produktową i sprawdzić aktualną prowizję. Następnie do ceny sprzedaży należy odnieść koszt towaru, FBA lub własnej realizacji, transportu z Polski, magazynowania, reklamy, opakowania, zwrotów oraz obsługi klienta.
Przy sprzedaży cross-border największym błędem jest porównywanie platform wyłącznie według prowizji. Bol ze średnią 14,2 proc. może na poziomie opłaty sprzedażowej wyglądać atrakcyjniej od Amazon w Holandii, ale sprzedawca musi jeszcze sprawdzić koszt pozyskania ruchu, wymagania logistyczne, konwersję oraz skalę popytu. Analogicznie Amazon.de może pobierać w konkretnej kategorii prowizję zbliżoną do innych platform, lecz końcowy rachunek zmienią FBA, reklama i zwroty.
Firma działająca w większej skali powinna przenieść taką analizę z arkusza kalkulacyjnego do ERP albo systemu zarządzającego sprzedażą wielokanałową. MarginCalc od Setup.pl pokazuje jeden z możliwych modeli: przypisanie rzeczywistych kosztów marketplace i reklamy do konkretnego zamówienia oraz automatyczne oznaczanie transakcji, których marża spada poniżej ustalonego progu.
Niemiecki rynek dodatkowo pokazuje, że struktura opłat Amazon zmienia się w ciągu roku. Obniżenie części prowizji na początku 2026 r. nie wyeliminowało późniejszych podwyżek w innych obszarach, takich jak dopłata paliwowo-logistyczna. Händlerbund zwraca również uwagę, że Amazon udostępnia sprzedawcom własny kalkulator przychodów oraz raporty dotyczące opłat i rentowności, aby uwzględniać zmiany stawek na poziomie produktu.
Dla polskiego sprzedawcy działającego równolegle w Niemczech i Holandii najbardziej użytecznym wskaźnikiem nie będzie więc procent prowizji, lecz marża pozostająca po całej transakcji. Amazon może być droższy od konkurencyjnego marketplace pod względem jednej opłaty i jednocześnie zapewniać wyższą sprzedaż. Może też generować duży obrót, który po odliczeniu reklamy, fulfillmentu i zwrotów pozostawia niewielki zysk. Dane FiveX pokazują skalę kosztu platformy w Holandii, a niemiecki rynek pokazuje, jak szybko rachunek może się zmienić po doliczeniu kolejnych elementów opłat.


