Wish odpowiada za podróbki jak sprawca. Ważny wyrok dla marketplace i sprzedawców w Niemczech

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

10 września 2026 r.

Niemiecki sąd uznał, że marketplace nie zawsze może zasłonić się rolą technicznego pośrednika, gdy na jego stronach pojawiają się podróbki. Hanzeatycki Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu, czyli Oberlandesgericht Hamburg, stwierdził, że Wish odpowiada za naruszenia praw do marki GHD jako sprawca, a nie tylko jako podmiot, który nie usunął cudzej bezprawnej oferty. Wyrok z 27 sierpnia 2026 r. ma sygnaturę 5 U 58/25.

Sprawa nie oznacza, że każdy marketplace automatycznie odpowiada za każdy nielegalny produkt wystawiony przez zewnętrznego sprzedawcę. Sąd ocenił konkretny model działania Wish: jednolity wygląd ofert, sposób prezentacji sprzedawców, obsługę zamówienia, płatności, komunikacji, wysyłki i zwrotów oraz reakcję platformy na sygnały o podróbkach. Właśnie suma tych elementów doprowadziła do wniosku, że dla kupującego to Wish występował jak właściwy oferent.

Dla polskich sprzedawców działających w Niemczech wyrok ma dwa znaczenia. Po pierwsze, może wpłynąć na to, jak marketplace będą weryfikować dostawców, dokumenty zakupowe i oferty z podejrzanie niskimi cenami. Po drugie, nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności za własny katalog. Niemieckie sądy już wcześniej wskazywały, że przedsiębiorca korzystający z marketplace ponosi ryzyko związane z prezentacją jego oferty, nawet jeśli część błędów powstaje po stronie platformy, o czym szerzej pisaliśmy w materiale o odpowiedzialności sprzedawców na Amazon i eBay.

Dlaczego Wish został uznany za sprawcę naruszenia

Spór rozpoczął się po wykryciu na Wish ofert urządzeń do stylizacji włosów oznaczonych marką GHD. Oryginalne produkty kosztowały zwykle od około 200 do 300 euro, podczas gdy kwestionowane urządzenia były oferowane za około 35 euro. Producent przeprowadził zakupy testowe i uznał towary za podrobione. Z dokumentów pierwszej instancji wynika, że znaczenie miały między innymi nieprawidłowe kody produkcyjne, wysyłka z Chin, niewłaściwe wtyczki oraz różnice w opakowaniu.

Landgericht Hamburg, czyli Sąd Krajowy w Hamburgu, w wyroku 312 O 37/22 przyznał producentowi część roszczeń, w tym zakaz dalszego oferowania kwestionowanych produktów oraz prawo do uzyskania danych sprzedawców. Orzeczenie pierwszej instancji dokumentuje również 142 zgłoszenia naruszeń składane za pomocą systemu Wish w latach 2019–2021. Sąd nie przypisał jednak wówczas platformie pełnej odpowiedzialności sprawcy.

Wyższy Sąd Krajowy poszedł dalej. Jak wynika z omówienia orzeczenia opublikowanego przez Beck Aktuell, na niekorzyść Wish przemawiało to, że sprzedawcy byli w dużej mierze ukryci za pseudonimami, oferty prezentowano w jednolitym środowisku platformy, a klient nie otrzymywał jasnego sygnału, z kim faktycznie zawiera umowę. Wish uczestniczył także w płatności, komunikacji, rabatach, dostawie przez WishPost oraz obsłudze zwrotów i refundacji.

Sąd uznał więc, że platforma nie ograniczała się do pasywnego przechowywania cudzych informacji. W ocenie sądu przyswajała oferty sprzedawców i prezentowała je jako element własnego, jednolitego modelu handlowego. W takim układzie ochrona przysługująca neutralnym pośrednikom nie musi zadziałać.

Wyrok nie tworzy automatycznej odpowiedzialności każdego marketplace

Najważniejszym błędem interpretacyjnym byłoby stwierdzenie, że od tej chwili Amazon, eBay, Kaufland Global Marketplace, OTTO czy Allegro odpowiadają jak sprzedawca za każde naruszenie popełnione przez partnera. Wyrok dotyczy konkretnego sposobu działania Wish oraz konkretnych ofert produktów GHD. Odpowiedzialność zależy od tego, jak aktywną rolę odgrywa platforma, jak wyraźnie pokazuje dane sprzedawcy i co robi po otrzymaniu wiarygodnej informacji o naruszeniu.

Istotne znaczenie miała również oczywista rozbieżność cenowa. Oferta markowego urządzenia wartego kilkaset euro za około 35 euro stanowiła sygnał, którego profesjonalna platforma nie powinna ignorować. Sąd powiązał tę okoliczność z obowiązkiem aktywniejszego sprawdzenia, czy produkty są autentyczne.

Granica nie przebiega jednak przy konkretnym poziomie rabatu. Nie istnieje prosta reguła, zgodnie z którą obniżka o określony procent automatycznie potwierdza podróbkę. Znaczenie mają marka, typ produktu, normalny poziom cen, pochodzenie towaru, dokumenty oraz wcześniejsze zgłoszenia. Platformy mogą zatem częściej łączyć kilka sygnałów ryzyka zamiast oceniać samą cenę.

Wyrok pozostaje ważny także w kontekście unijnego aktu o usługach cyfrowych, czyli Digital Services Act. Przepisy te wymagają od marketplace między innymi identyfikowania sprzedawców oraz tworzenia mechanizmów zgłaszania nielegalnych treści i produktów. Nie usuwają jednak odpowiedzialności wynikającej z prawa znaków towarowych, gdy platforma sama odgrywa aktywną rolę w naruszeniu.

Co zmieni się dla uczciwych sprzedawców

Najbardziej prawdopodobnym skutkiem będzie dokładniejsza kontrola ofert wysokiego ryzyka. Marketplace mogą częściej żądać faktur, danych dostawcy, potwierdzenia autoryzacji, numerów seryjnych, zdjęć opakowań lub dowodów wprowadzenia produktów do Europejskiego Obszaru Gospodarczego za zgodą właściciela marki. Dotyczy to zwłaszcza elektroniki, kosmetyków, produktów premium, części samochodowych, obuwia, zegarków i akcesoriów znanych marek.

Polski sprzedawca nie powinien czekać na pierwsze zgłoszenie naruszenia. Dla każdego markowego produktu warto utrzymywać łatwy do odtworzenia łańcuch dostaw: fakturę zakupową, pełne dane kontrahenta, specyfikację towaru, potwierdzenie płatności, numery partii oraz korespondencję dotyczącą prawa do dystrybucji. Sam dokument zatytułowany „faktura” może nie wystarczyć, jeżeli dostawca jest anonimowy, cena oderwana od rynku, a towar nie ma cech wymaganych dla sprzedaży w Unii Europejskiej.

Przykładowo sprzedawca kupujący partię markowych prostownic od pośrednika spoza Unii powinien ustalić nie tylko, czy produkty są oryginalne. Musi też sprawdzić, czy zostały legalnie wprowadzone do obrotu w Europejskim Obszarze Gospodarczym przez właściciela praw lub za jego zgodą. Oryginalny produkt sprowadzony bez takiej zgody może nadal prowadzić do sporu dotyczącego prawa do marki.

Drugi scenariusz dotyczy sprzedawcy, który dołącza do istniejącej karty produktu utworzonej przez inną firmę. Jeżeli karta zawiera cudze oznaczenia lub błędnie sugeruje autoryzację, samo dołączenie własnej oferty nie jest neutralne. Przed uruchomieniem sprzedaży trzeba sprawdzić tytuł, zdjęcia, markę, wariant, identyfikatory produktu i dane podmiotu odpowiedzialnego.

Plan działania dla marki i sprzedawcy z Polski

  • Przechowuj dokumenty zakupu i pochodzenia towaru w sposób pozwalający szybko połączyć fakturę z konkretną partią oraz ofertą.
  • Monitoruj marketplace pod kątem ofert wykorzystujących nazwę marki, zdjęcia i opisy bez zgody.
  • Nie ignoruj niezwykłych różnic cenowych, błędnych wtyczek, nietypowych opakowań ani numerów seryjnych, których nie można zweryfikować.
  • Po otrzymaniu zgłoszenia zabezpiecz ofertę, historię zmian i dokumenty, a następnie udziel kompletnej odpowiedzi w terminie platformy.
  • Nie opisuj firmy jako autoryzowanego dystrybutora, jeżeli nie wynika to jednoznacznie z umowy z właścicielem marki.
  • Sprawdź, czy klient widzi pełną nazwę sprzedawcy, adres, zasady odstąpienia od umowy oraz prawidłowe informacje o produkcie.

Dla właścicieli marek ważna jest jakość zgłoszenia. Powinno ono wskazywać konkretne adresy ofert, chronione oznaczenie, cechy pozwalające rozpoznać podróbkę oraz wynik zakupu testowego, jeśli został przeprowadzony. Ogólne żądanie usunięcia wszystkich tanich ofert może być nieskuteczne i prowadzić do sporów z legalnymi sprzedawcami.

Wyrok z Hamburga wzmacnia argument, że platforma projektująca cały proces sprzedaży nie może dowolnie wybierać między rolą sklepu a rolą niewidocznego dostawcy technologii. Dla uczciwych sprzedawców nie jest to jednak zwolnienie z własnych obowiązków. Najbezpieczniejszy model to jednocześnie przejrzysta platforma, identyfikowalny sprzedawca i udokumentowane pochodzenie każdego produktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − 2 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?