Amazon obniża i podnosi opłaty w Europie: co dokładnie zyskujesz, a gdzie dopłacisz w 2026 roku?
3.12.2025
Amazon ogłosił jedną z największych zmian opłat w historii swojej europejskiej sieci FBA. Z jednej strony – jak deklaruje Amazon – średnia opłata na jednostkę ma spaść o około 0,15 funta / 0,17 euro dzięki redukcji prowizji i tańszemu FBA dla produktów niskocenowych.
Z drugiej strony wchodzą w życie wyraźne podwyżki magazynowe, dopłaty za stare zapasy, wyższe opłaty za zwroty do sprzedawcy i likwidacje. Dla polskich sprzedawców działających na Amazon w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii oraz pozostałych krajach UE oznacza to konieczność przeliczenia całego modelu marży na 2026 rok.
Zmiany na korzyść sprzedawców: gdzie realnie zarobisz więcej?
Pierwsza dobra wiadomość to obniżka FBA-fulfillmentu dla paczek w głównych krajach. Od 15 grudnia 2025 w sklepach w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii Amazon obniża opłaty za obsługę paczek FBA średnio o około 0,26 funta / 0,32 euro na każdej wysłanej jednostce. Jeżeli sprzedajesz towary w standardowych gabarytach i korzystasz z lokalnego FBA lub Pan-EU, każda sztuka w tych krajach stanie się po prostu tańsza w realizacji. Przy produktach z wysoką rotacją, nawet kilkadziesiąt centów różnicy na sztuce potrafi dodać kilka punktów procentowych do marży.
Druga kluczowa zmiana na plus to obniżka prowizji referral w modzie. Od 15 grudnia 2025 w kategorii „Clothing and Accessories” opłaty spadają w najważniejszych przedziałach cenowych. Produkty w cenie do 15 euro lub 15 funtów zamiast 8 procent prowizji będą obciążone stawką 5 procent. Produkty pomiędzy 15 a 20 euro lub 15 a 20 funtów, które do tej pory płaciły 15 procent prowizji, będą rozliczane według stawki 10 procent.
W praktyce oznacza to, że T-shirt sprzedawany za 14,99 euro generuje o kilka dziesiątych euro mniej opłat na rzecz Amazon, a sukienka za 19,99 euro odzyskuje nieco marży w porównaniu do poprzednich stawek. Dla polskich marek odzieżowych i importerów fashion to szansa, aby modele poniżej 20 euro znowu stały się atrakcyjne w FBA, a nie tylko w FBM czy na innych marketplace.
Kolejna duża grupa korzyści pojawia się od 1 lutego 2026. Wtedy Amazon wprowadza nowy podział kategorii i obniża prowizje w kilku strategicznych segmentach. Dotychczasowa kategoria „Home and Kitchen” zostaje rozbita na „Home Products” oraz „Kitchen”, a „Vitamins, Minerals and Supplements” staje się osobną kategorią wyciągniętą z „Beauty, Health and Personal Care”. Ważne dla sprzedawców suplementów diety!
W kategorii „Home Products” prowizja referral dla produktów w cenie do 20 euro lub 20 funtów spada z 15 procent do 8 procent. W „Pet Clothing and Food” produkty do 10 euro lub 10 funtów zamiast 15 procent prowizji będą rozliczane na poziomie 5 procent. Natomiast w „Grocery and Gourmet” oraz w nowej kategorii „Vitamins, Minerals and Supplements” przy produktach do 10 euro lub 10 funtów prowizja spada z 8 procent do 5 procent.
Dla sprzedawców tanich produktów domowych, karm i przysmaków dla zwierząt czy suplementów diety oznacza to często różnicę między ofertą ledwie „na zero” a ofertą generującą zdrowy zysk.
Jedną z najbardziej pro-sprzedawcowych zmian jest mocne rozszerzenie programu Low-Price FBA. Od 1 lutego 2026 obniżone stawki FBA będą automatycznie stosowane do produktów w większości kategorii, które mieszczą się w cenie do 20 euro w krajach strefy euro (Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Belgia, Niderlandy, Irlandia), do 20 funtów w Wielkiej Brytanii, do 230 SEK w Szwecji oraz do 85 zł w Polsce. Wyłączone są m.in. kategorie beauty, zdrowie i pielęgnacja, artykuły biurowe, produkty przemysłowe, książki czy urządzenia Amazon. Dla nowo kwalifikujących się produktów Amazon zapowiada średnią redukcję opłat FBA o około 0,40 funta / 0,45 euro na każdej jednostce.
To oznacza, że wiele produktów w okolicach 9,99 lub 19,99 euro, które obecnie ledwo „spinają się” na FBA, zacznie generować dodatkowy zysk tylko dzięki nowym stawkom.
Na korzyść sprzedawców działających intensywnie promocyjnie działa także obniżenie maksymalnych kosztów dla Best Deals i Lightning Deals. W 2026 roku limit opłat zmiennych dla tych formatów promocyjnych zostaje obniżony do 200 funtów w Wielkiej Brytanii, 300 euro w Niemczech oraz 100 euro we Francji, Włoszech i Hiszpanii. W połączeniu z wcześniejszymi zmianami z listopada, które obniżyły stawki i wprowadziły limit dla kuponów, przeprowadzenie dużej kampanii z użyciem Deals staje się tańsze.
W praktyce sprzedawca może pozwolić sobie na wyższy rabat czy większą liczbę sztuk objętych promocją, nie narażając się na tak wysoki jak dotąd koszt opłat za samą ekspozycję.
Ostatnim, ale istotnym plusem, jest wyłączenie kategorii „Grocery and Gourmet” z tzw. opłaty low-inventory cost coverage w Pan-EU FBA. W tej kategorii Amazon przestanie dodatkowo karać sprzedawców za zbyt niskie stany magazynowe względem popytu w kilku krajach.
Dla polskich sprzedawców żywności, którzy często mają do czynienia z krótkimi terminami przydatności, jest to realne odciążenie i większa elastyczność w zarządzaniu zapasami w sieci Pan-EU.
Zmiany na niekorzyść: gdzie Amazon podnosi koszty i czego lepiej pilnować?
Równolegle do obniżek Amazon wprowadza całą serię podwyżek opłat związanych z magazynowaniem i nieefektywnym zarządzaniem zapasem. Od 1 lutego 2026 rosną miesięczne opłaty za przechowywanie dla produktów standardowych w kategoriach odzież, akcesoria, okulary, obuwie, plecaki i torebki w okresie od stycznia do września. Dodatkowo w tym samym okresie rosną stawki magazynowe dla wszystkich produktów oversize, niezależnie od kategorii. Co więcej, w kluczowym sezonie sprzedażowym od października do grudnia, wyższe stawki magazynowe obejmą zarówno produkty standardowe, jak i oversize we wszystkich kategoriach.
W praktyce oznacza to, że trzymanie dużej ilości zapasu w FBA „na wszelki wypadek” stanie się po prostu droższe przez cały rok, a szczególnie kosztowne w Q4.
Drugi ważny obszar podwyżek dotyczy dopłat za stare zapasy, tzw. aged inventory surcharge. Amazon rozbudowuje strukturę tych opłat o nowe progi: od 366 do 455 dni oraz powyżej 455 dni przechowywania. Wprowadza też minimalną opłatę per sztuka dla produktów spoza kategorii media oraz podnosi minimalną stawkę dla produktów typu media przechowywanych dłużej niż 365 dni. W praktyce każdy towar, który „zalega” ponad kilka miesięcy, zacznie generować coraz większe dodatkowe koszty – aż do momentu, w którym utrzymywanie go w magazynie FBA przestanie mieć jakikolwiek sens ekonomiczny.
Sprzedawcy, którzy do tej pory nie przykładali dużej wagi do czyszczenia „martwego stocku”, w 2026 roku mogą boleśnie odczuć te zmiany.
Podwyżki dotykają również sieci transgranicznej Amazon, czyli European Fulfilment Network i Remote Fulfillment with FBA. Od 1 lutego 2026 opłaty za te usługi rosną, co Amazon tłumaczy wyższymi kosztami pracy i operacji. Oznacza to, że model sprzedaży polegający na tym, że trzymasz towar w jednym kraju (np. w Niemczech) i obsługujesz z niego inne rynki (np. Francję czy Włochy) stanie się droższy.
Szczególnie przy większych gabarytowo produktach trzeba będzie porównać koszty EFN i Remote FBA z lokalnym FBA i alternatywnymi rozwiązaniami logistycznymi.
Osobnym problemem dla części sprzedawców będzie wzrost Pan-EU FBA oversize surcharge, czyli dopłat za produkty oversize w ramach Pan-EU w sytuacji, gdy dostarczasz do danego kraju relatywnie mało sztuk w stosunku do sprzedaży. Jeżeli korzystasz z Pan-EU przy produktach dużych gabarytowo, ale logistyka dostaw do wszystkich krajów nie jest u ciebie dobrze zbalansowana, możesz zapłacić istotnie więcej za każdą sprzedaną sztukę.
Kolejna grupa podwyżek dotyczy operacji na zapasie: zwrotów do sprzedawcy i likwidacji towaru. Od 1 lutego 2026 rosną zarówno opłaty za lokalne return-to-seller, jak i opłaty za zwroty cross-border. Oznacza to, że wycofywanie zapasu z magazynu Amazon – na przykład w celu przeniesienia go do zewnętrznego magazynu 3PL lub sprzedaży na innych marketplace – będzie droższe. W tym samym czasie rosną per-sztukowe opłaty za likwidację zapasu (FBA Liquidations), mimo że 15-procentowa prowizja od wartości odzysku pozostaje.
W efekcie każda decyzja o masowym wycofaniu towaru czy „oddaniu go w likwidację” będzie musiała być dokładnie przeliczona, bo nowy poziom opłat może zjeść znaczną część odzyskiwanej wartości.
Ostatni ważny sygnał dotyczy ogólnej struktury kosztów FBA w mniejszych krajach. Amazon zapowiada, że aktualizacja stawek FBA w Niderlandach, Szwecji, Belgii, Irlandii i Polsce przełoży się średnio na wzrost kosztu FBA o około 0,02 funta / 0,02 euro na jednostkę.
Wprawdzie to niewielka kwota nominalnie, ale przy konkurencyjnych kategoriach, szczególnie w modelach niskomarżowych, warto uwzględnić ją w kalkulacjach.
Jak to wszystko przełożyć na praktykę sprzedawcy?
Podsumowując, z punktu widzenia polskich sprzedawców:
na korzyść działa wszystko, co wiąże się z tanimi produktami (do 20 euro) w kategoriach fashion, home, grocery, suplementy oraz pet, a także rozszerzenie Low-Price FBA i tańsze Deals – to bezpośrednio podnosi marżę,
na niekorzyść działa droższe magazynowanie, ostrzejsze dopłaty za stare zapasy, wyższe koszty EFN, Pan-EU oversize oraz operacje na zapasie (zwroty i likwidacje).
Strategicznie oznacza to konieczność przestawienia się z modelu „wrzucam dużo stocku do FBA i czekam” na model „trzymam FBA maksymalnie szczupłe, rotuję towarem szybko, a wolno rotujące pozycje agresywnie czyszczę promocjami”.
Kluczem do wykorzystania nowych stawek na swoją korzyść będzie dokładna analiza asortymentu z użyciem Revenue Calculatora, raportu Fee and Economics Preview i narzędzia Profit Analytics, które Amazon obiecuje zaktualizować najpóźniej do 15 grudnia 2025.
Źródła:
https://sellercentral.amazon.de/gc/soa/2026eufeechanges
https://sellercentral.amazon.de/seller-news/articles/QTFQQTY3OTVVS01GUjkjR1lLRjI5OUM0SExHSEVXTg


