Brexit: co się zmieni w e-handlu 1.01.2021? (Aktualizacja: 25.12.2020)

17.12.2020 (Zaktualizowano: 25.12.202)

Aktualizacja:

Wielka Brytania i Unia Europejska osiągnęły porozumienie w sprawie umowy handlowej, która zacznie obowiązywać po zakończeniu okresu przejściowego po Brexicie.

Umowa o wolnym handlu zapobiega konieczność nakładaniu przez obie strony ceł zgodnie z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO). Więcej o porozumieniu i umowie przeczytasz tutaj.


Artykuł z 17.12.2020

Jeśli historia wokół Brexitu zostanie kiedyś zekranizowana, to z pewnością twórcy takiego filmu zostaną postawieni przed trudną decyzją: nakręcić dramat, czy komedię slapstickową? Dramatyczny jest z pewnością rzeczywisty wpływ opuszczenia UE przez Wielką Brytanię. Niekończące się negocjacje i czas trwania całej procedury, rozpoczętej poważnym w skutkach referendum, które odbyło się w czerwcu 2016 r., można podsumować jedynie, jako kpina i drwina ze strony Brytyjczyków. Złamane obietnice, kłamstwa, nagłe zwroty akcji o 180 stopni, szalone oświadczenia i liczne rezygnacje. Najlepsze, że wciąż nie dotarliśmy do końca tej historii…

Faktyczny Brexit miał już miejsce 31 stycznia 2020 r., a obecnie znajdujemy się w okresie przejściowym, w którym negocjowane są przyszłe stosunki między Wielką Brytanią, a UE. Po nieprzedłużeniu okresu przejściowego, okres ten ma zakończyć się 31 grudnia 2020 roku. Tak więc od 1 stycznia 2021 r. Wielka Brytania będzie traktowana jak państwo trzecie przez członków Unii Europejskiej. Niby nic dziwnego, Chiny lub USA, to również państwa trzecie, gdyby nie fakt, że nadal nie ma żadnej umowy z UK, jak chociażby o wolnym handlu. Tym samym możemy spodziewać się twardego Brexit. Na czym on polega i na co sprzedawcy internetowi muszą teraz zwrócić uwagę, dowiesz się w tym artykule.


Aktualny status: niepewność

Negocjacje między Wielką Brytanią,  a UE powinny były zakończyć się do połowy października. Niestety do tego nie doszło i nadal nie mamy żadnych regulacji dotyczących stosunków UE z UK. Nie ma umowy o wolnym handlu, a tym samym nie ma jasności, co do ewentualnych taryf, kontyngentów czy norm dotyczących wymiany towarami i sprzedaży produktów. Czas skończy się 31 grudnia 2020 i bez umowy nastąpi twardy Brexit.

Wciąż są nadzieje na umowę. Między Brukselą, a Londynem nadal trwają negocjacje pod dużą presją, a na najwyższym szczeblu prowadzone są rozmowy między Borysem Johnsonem, a Ursulą von der Leyen. Parlament Brytyjski i Europejski przygotowują się do sesji plenarnych między Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem, w końcu możliwe porozumienie musiałoby jeszcze zostać ratyfikowane przez oba parlamenty – a czasu jest bardzo mało. Umowa i uregulowanie Brexitu są jak widać nadal możliwe, ale nie za wszelką cenę i w tej chwili nic nie jest pewne.


Spór o warunki uczciwej konkurencji

Od miesięcy jednym z głównych tematów sporu nad umową pomiędzy UE i Wielką Brytanią są warunki uczciwej konkurencji. UE chce utrzymać Zjednoczone Królestwo jak najbliżej przepisów unijnych, aby pomóc przedsiębiorstwom z UE w konkurowaniu z firmami brytyjskimi. Wielka Brytania chce jednak być związana przepisami UE w jak najmniejszym stopniu; przecież głównym celem Brexitu było zwiększenie suwerenności nad własnymi prawami.

Wraz z odejściem od regulacji UE, Wielka Brytania zyskałaby przewagę konkurencyjną. Na przykład Brytyjczycy mogliby udzielać firmom wyższych dotacji, na które nie pozwalałaby UE, jednocześnie forsując standardy środowiskowe i społeczne poniżej poziomu unijnego. Takiego “dumpingu” obawia się UE, a Wielka Brytania wykorzystuje go, jako dźwignię. Jeśli ma dojść do porozumienia, trzeba będzie znaleźć kompromis.


Kontrole celne będą przeprowadzane

Nikt nie może w tej chwili dokonywać żadnych prognoz. Jest zbyt niepewne, jakie manewry obie strony przeprowadzą w ciągu pozostałych dwóch tygodni do końca roku. Jest to niekomfortowa i niepewna sytuacja dla obu stron. Jedyne co jest pewne już teraz, to powrót formalności celnych w przepływie towarów.

Na pewno pojawią się formalności celne, a tym samym znacznie więcej biurokracji. Od 2021 r. konieczne będzie składanie zgłoszeń celnych dla wszystkich towarów przewożonych między UE, a Wielką Brytanią. Przedsiębiorcy będą musieli zarejestrować się w urzędzie celnym, a o nowy numer EORI trzeba będzie ubiegać się również w Wielkiej Brytanii. Podobnie jak w przypadku każdego państwa trzeciego, kontrole wywozowe będą miały zastosowanie do wywozu towarów, a zatem przedsiębiorstwa handlowe działające w Internecie powinny sprawdzać, jakie wymogi w zakresie wydawania zezwoleń mają zastosowanie i czy ich zezwolenia wymagają dostosowania lub ponownego złożenia wniosku.

Od stycznia regulacja przywozu towarów do Zjednoczonego Królestwa ma być rozłożona na trzy etapy. Dopiero od lipca 2021 r. zgłoszenia przywozowe i opłaty celne będą rzeczywiście należne bezpośrednio za wszystkie towary, a do tego czasu możliwe będzie złożenie niektórych z nich w terminie odroczonym. Więcej informacji na ten temat można uzyskać  tutaj. Ponadto, rząd brytyjski informuje nawet w różnych językach o nadchodzących przepisach dotyczących importu pewnych grup towarów, takich jak: produkty zwierzęce, roślinne lub elektryczne. Więcej informacji można znaleźć również na polskich stronach rządowych oraz unijnych stronach internetowych.


Irlandia Północna będzie nadal traktowana tak, jakby była częścią obszaru celnego UE

To, czy i jakie cła będą faktycznie należne od przywozu i wywozu towarów, zależy od wyniku negocjacji i od tego, czy uda się jeszcze osiągnąć porozumienie. Pożądane przez obie strony porozumienie o wolnym handlu zlikwidowałoby potrzebę stosowania taryf, ograniczeń wywozowych lub kontyngentów przywozowych.

Jednakże w przypadku twardego Brexitu, czyli bez żadnego porozumienia, cła na poziomie wyznaczonym przez Światową Organizację Handlu (WTO) byłyby należne. Miałoby to również wpływ na cło w zakresie przywozu towarów do innych państw trzecich, np. jeżeli surowce do produkcji danego produktu pochodzą ze Zjednoczonego Królestwa.

Podgląd sytuacji, jaka mogłaby zaistnieć po Brexicie, można uzyskać z unijnej bazy danych “Access2Markets“. W tym miejscu podaje się informacje na temat ceł, reguł pochodzenia i wymogów dotyczących produktów, które mają zastosowanie w przypadku przywozu towarów do krajów spoza UE. Jeśli na przykład wybierzesz Australię, jako kraj docelowy, otrzymasz te same zasady celne na poziomie WTO, które obowiązywałyby w handlu z Wielką Brytanią w przypadku twardego Brexitu.

Od 1 stycznia 2021 r. przedsiębiorstwa z UE będą musiały się również rejestrować na potrzeby odprowadzania podatku VAT w Wielkiej Brytanii. Szczegóły dotyczące zmian dla sprzedawców na eBayu można znaleźć tutaj. Skutki Brexitu na sprzedaż Amazona z wykorzystywaniem Pan-EU FBA, znajdziesz w naszym artykule tutaj.


Marketplace’y muszą pobierać podatek VAT

W przypadku handlu poprzez platformy, takie jak eBay czy Amazon do wartości towarów w wysokości 135 funtów, marketplace’y są zobowiązane do samodzielnego pobrania podatku VAT bezpośrednio przy zamówieniu od kupującego i do odprowadzania go. Dlatego przy tworzeniu listingów na platformach należy zawsze podać cenę brutto i odpowiednią stawkę podatku VAT.

Oczywiście, Brexit ma również wpływ na usługi Amazona. Już kilka miesięcy temu poinformowaliśmy, że w przyszłości między UE, a Wielką Brytanią nie będą już mogły być świadczone usługi Pan-EU FBA i EFN. Powodem tego jest nowa granica celna, która będzie obowiązywać od 1 stycznia. Amazon zaleca zatem podzielenie zapasów, aby mieć wystarczającą liczbę towarów po obu stronach nowej granicy celnej.


Granica celna już powodująca korki na granicy

Oprócz zamrożenia strefy wolnego handlu, nowa granica celna z pewnością będzie miała inne skutki dla przepływu towarów między Wielką Brytanią, a Europą kontynentalną, których w tym momencie nie można z całą pewnością przewidzieć w pełni. Ale jedno jest niemal pewne: czas wysyłki może się wyraźnie wydłużyć.

W ostatnich tygodniach zarówno władze brytyjskie, jak i francuskie rozpoczęły testy w celu przeprowadzenia próbnych kontroli celnych. Efektem w obu przypadkach były kilometrowe korki na drogach i nietypowe czasy oczekiwania. W Wielkiej Brytanii rośnie też obawa, że specjalne brytyjskie oprogramowanie do kontroli granicznej nie będzie gotowe na czas do końca roku…


Należy dostosować się do zmian w prawie

W Zjednoczonym Królestwie nastąpią również zmiany w wymogach dotyczących etykietowania niektórych produktów. Od 1 stycznia 2021 r. zostanie wprowadzona nowy znak UKCA, który zastąpi oznakowanie CE. Zostanie wprowadzony okres przejściowy do końca 2021 r., ale już od 1 stycznia 2022 r. w UK akceptowane będzie tylko oznakowanie UKCA. Więcej informacji o nowym znaku i jakich produktów on dotyczy, znajdziesz tutaj.

Dalsze informacje na temat dopuszczania produktów i innych wymogów dotyczących oznakowania (np. dla żywności, napojów, produktów ekologicznychchemikaliów lub wyrobów medycznych i e-papierosów, można znaleźć na podlinkowanych stronach internetowych. ecommercenews.pl będzie na bieżąco informować o dalszym rozwoju sytuacji.

Adblockery mogą zakłócać korzystanie z ecommercenews.pl. Prosimy wyłączyć adblocker lub dodać tę stronę do białej listy.