Niemieckie sklepy internetowe tracą widoczność w Google. Spadek sięga 16,7 proc.

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

11 września 2026 r.

Widoczność dużych sklepów internetowych w bezpłatnych wynikach Google w Niemczech wyraźnie spada. W czerwcu 2026 r. była średnio o 16,7 proc. niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie zmniejsza się udział ruchu organicznego w całkowitej liczbie odwiedzin sklepów, a coraz większą część zapytań informacyjnych Google obsługuje za pomocą AI Overviews, czyli generowanych przez sztuczną inteligencję podsumowań wyświetlanych bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania.

Dane pochodzą ze wspólnego badania Sistrix, dostawcy oprogramowania do analizy widoczności stron w wyszukiwarkach, oraz agencji marketingu cyfrowego Leap. Firmy przeanalizowały niemal 2,5 tys. dużych sklepów internetowych działających na rynku niemieckim. Według autorów badania objęte analizą podmioty odpowiadają łącznie za około 90 proc. niemieckiego rynku handlu internetowego.

Skala spadku jest istotna również dlatego, że dotyczy bezpłatnego kanału pozyskiwania klientów, który przez lata stanowił jeden z fundamentów ekonomiki własnych sklepów internetowych. Ruch z wyników organicznych nie wymaga opłacania każdego kliknięcia w taki sposób jak reklamy Google Ads, choć jego zdobycie wiąże się oczywiście z kosztami tworzenia treści, technicznej optymalizacji serwisu i pracy nad rozpoznawalnością domeny. Gdy widoczność spada, część sklepów musi zastępować utracone wejścia kampaniami płatnymi albo zaakceptować mniejszy ruch i sprzedaż.

AI Overviews coraz częściej pojawiają się przed sklepami

Jedną z największych zmian widocznych w danych Sistrix i Leap jest rosnąca obecność AI Overviews. Są to przygotowywane przez systemy sztucznej inteligencji Google odpowiedzi, które syntetyzują informacje z różnych stron i prezentują użytkownikowi podsumowanie bez konieczności natychmiastowego przechodzenia do konkretnego serwisu.

W ciągu roku udział analizowanych zapytań powodujących wyświetlenie AI Overview wzrósł z 4,3 do 14,2 proc. Tak duża zmiana wpływa przede wszystkim na wcześniejsze etapy procesu zakupowego, gdy konsument dopiero poznaje produkt, porównuje rozwiązania albo próbuje ustalić, jaki wariant będzie odpowiadał jego potrzebom.

Różnica między rodzajami zapytań jest bardzo duża. W przypadku wyszukiwań informacyjnych AI Overview pojawiało się przy 69,7 proc. analizowanych zapytań. Przy wyszukiwaniach wskazujących na bezpośrednią intencję zakupu odsetek wynosił zaledwie 0,2 proc.

Dla handlu internetowego granica między tymi etapami ma znaczenie finansowe. Konsument szukający konkretnego modelu produktu lub wpisujący zapytanie bezpośrednio związane z zakupem nadal może trafiać do klasycznych wyników wyszukiwania i ofert sklepów. Wcześniej jednak często przechodzi przez serię zapytań dotyczących parametrów, różnic pomiędzy produktami, zastosowania czy wyboru odpowiedniego wariantu. Właśnie na tym etapie odpowiedź wygenerowana bezpośrednio przez Google może ograniczyć liczbę wejść na strony sprzedawców.

Zmienia się więc miejsce, w którym rozpoczyna się kontakt klienta z ofertą. Sklep może zachować dobrą widoczność dla nazwy konkretnego produktu, a jednocześnie stracić część użytkowników, którzy wcześniej trafiali do niego poprzez poradniki, zestawienia, opisy kategorii i inne treści odpowiadające na pytania poprzedzające zakup.

Mocna pozycja w Google pomaga również w odpowiedziach AI

Rozwój generatywnych odpowiedzi nie oddziela jednak widoczności w AI od tradycyjnego SEO, czyli optymalizacji serwisu pod bezpłatne wyniki wyszukiwania. Dane Sistrix i Leap pokazują silną koncentrację cytowań AI wokół domen, które już osiągają wysoką widoczność organiczną.

Najlepiej widoczne 20 proc. analizowanych sklepów odpowiada za około 72 proc. wszystkich cytowań pojawiających się w odpowiedziach AI. Duże i dobrze pozycjonowane domeny zdobywają więc przewagę również w nowym sposobie prezentowania wyników.

Dla sklepów internetowych powstaje przy tym dodatkowa warstwa konkurencji. W klasycznych wynikach Google celem było zajęcie możliwie wysokiej pozycji i uzyskanie kliknięcia prowadzącego bezpośrednio do własnego serwisu. AI Overview może wykorzystać informacje pochodzące z domeny, ale użytkownik otrzymuje zasadniczą część odpowiedzi jeszcze na stronie Google. Samo pojawienie się sklepu jako źródła nie gwarantuje więc wizyty.

Jednocześnie brak obecności na informacyjnym etapie wyszukiwania może osłabiać kontakt konsumenta z marką przed momentem zakupu. Ma to szczególne znaczenie w kategoriach, w których wybór wymaga porównania parametrów, poznania różnic technologicznych albo sprawdzenia kompatybilności produktu. Walka o widoczność przesuwa się częściowo z samej strony produktowej na cały proces poprzedzający decyzję zakupową.

Udział ruchu organicznego spadł z 42,5 do 33,3 proc.

Zmiany w sposobie prezentowania wyników zbiegają się ze spadkiem faktycznego udziału ruchu organicznego. Według badania rok wcześniej bezpłatne wyniki wyszukiwania odpowiadały za 42,5 proc. całego ruchu analizowanych sklepów. Obecnie udział ten wynosi 33,3 proc.

Różnica wynosząca 9,2 pkt proc. zmienia strukturę pozyskiwania klientów przez największych sprzedawców. Jeżeli ruch utracony przez kanał organiczny ma zostać zastąpiony, większego znaczenia nabierają reklamy w wyszukiwarkach, kampanie produktowe, media społecznościowe, programy partnerskie, bezpośrednie wejścia użytkowników oraz marketplace. Każdy z tych kanałów ma jednak własny model kosztowy, a w przypadku płatnej reklamy wzrost zależności od kupowanego ruchu może bezpośrednio zwiększać koszt pozyskania zamówienia.

Sistrix i Leap szacują, że przychody generowane organicznie przez największych graczy niemieckiego handlu internetowego zmniejszyły się o około 7,5 mld euro, do około 28 mld euro. Jest to szacunek dotyczący wartości sprzedaży przypisywanej ruchowi organicznemu, a nie informacja o spadku całego niemieckiego rynku e-commerce.

Zmiana ma również znaczenie dla konkurencji między własnymi sklepami a marketplace. Platformy dysponujące bardzo silnymi domenami, rozbudowanymi katalogami produktów oraz dużą liczbą stron odpowiadających na konkretne zapytania klientów konkurują o tę samą widoczność co niezależni sprzedawcy. Sklep tracący ruch z Google może zwiększać wydatki reklamowe albo mocniej opierać sprzedaż na marketplace, gdzie pozyskanie transakcji wiąże się z prowizjami, opłatami za usługi platformy i coraz częściej również wydatkami na reklamę wewnętrzną.

Dla polskich firm sprzedających cross-border do Niemiec jest to szczególnie istotne na poziomie ekonomiki kanału. Sprzedawca prowadzący niemieckojęzyczny sklep może jednocześnie ponosić koszty lokalizacji treści, obsługi klienta, płatności, dostawy i zwrotów. Jeżeli do tej struktury dochodzi większy udział płatnego pozyskiwania ruchu, marża pozostająca po realizacji zamówienia może zmniejszać się nawet przy niezmienionej cenie produktu i podobnej wartości koszyka.

Google zmienia sposób, w jaki klient dociera do zakupu

Spadek widoczności organicznej niemieckich sklepów nie sprowadza się wyłącznie do przesunięcia kilku pozycji w wynikach wyszukiwania. Jednocześnie zmieniają się udział ruchu organicznego, sposób prezentowania informacji przez Google oraz miejsce, w którym konsument otrzymuje odpowiedź na pytania poprzedzające zakup.

Dobrym przykładem jest sklep sprzedający wyposażenie domu. Klient może rozpocząć poszukiwania od pytania o różnice pomiędzy technologiami lub materiałami, następnie sprawdzić konkretne rozwiązania, porównać producentów i dopiero później wyszukać model z zamiarem zakupu. Jeżeli pierwsze etapy tej ścieżki zostaną w dużej mierze obsłużone przez AI Overview, sklep może nadal zajmować wysoką pozycję na zapytanie produktowe, ale uczestniczyć w mniejszej części całego procesu prowadzącego do transakcji.

Podobny mechanizm dotyczy polskiej marki sprzedającej jednocześnie przez własny niemieckojęzyczny sklep i marketplace. Spadek ruchu organicznego do własnej domeny może zwiększyć udział zamówień realizowanych za pośrednictwem platformy. Przychód marki może pozostać względnie stabilny, podczas gdy struktura kosztów się pogorszy ze względu na prowizje marketplace, reklamę wewnętrzną oraz mniejszą możliwość ponownego pozyskania klienta bez pośrednictwa platformy.

Zmiany zachodzą w okresie, w którym niemieccy sprzedawcy internetowi mierzą się również z silniejszą konkurencją oraz kosztami wynikającymi z wymogów administracyjnych i obsługi klientów. Spadek znaczenia bezpłatnego ruchu dokłada do tego presję na jeden z kanałów, który historycznie pozwalał własnym sklepom ograniczać zależność od płatnych źródeł sprzedaży.

Dane Sistrix i Leap nie pokazują zaniku klasycznych wyników Google. Szczególnie zapytania z bezpośrednią intencją zakupową pozostają obecnie w bardzo niewielkim stopniu objęte AI Overviews. Jednocześnie 69,7-procentowy udział generatywnych odpowiedzi przy zapytaniach informacyjnych pokazuje, jak szybko zmienia się górna część ścieżki zakupowej. Dla handlu internetowego Google pozostaje źródłem klientów, ale coraz częściej samo decyduje również o tym, ile informacji użytkownik otrzyma przed przejściem na stronę sklepu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × trzy =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?