Walmart przyspiesza w e-commerce: sprzedaż online rośnie o 24 proc., marketplace o 52 proc.
16 września 2026 r.
Walmart coraz mocniej przesuwa ciężar wzrostu z tradycyjnego handlu detalicznego w stronę e-commerce, marketplace, reklamy cyfrowej i usług opartych na sztucznej inteligencji. Najnowsze dane pokazują, że sprzedaż internetowa koncernu wzrosła o 24 proc., utrzymując tempo przekraczające 20 proc. już dziesiąty kwartał z rzędu. Jeszcze szybciej rozwija się Walmart Marketplace, czyli platforma umożliwiająca zewnętrznym sprzedawcom oferowanie produktów klientom Walmart – wartość sprzedaży tego kanału wzrosła o 52 proc.
Zmiana jest istotna także z perspektywy europejskiego e-commerce. Walmart pozostaje przede wszystkim graczem skoncentrowanym na Ameryce Północnej, ale model rozwijany przez firmę pokazuje kierunek, w którym zmierzają największe platformy handlowe: marketplace przestaje być wyłącznie miejscem wystawiania produktów, a staje się częścią systemu łączącego sprzedaż, logistykę, reklamę, dane o klientach oraz narzędzia AI. Dla sprzedawcy konkurencja odbywa się więc jednocześnie ceną, dostępnością produktu, szybkością dostawy i widocznością oferty.
Szybsze dostawy i inwestycje cenowe napędzają wzrost Walmart
Walmart nadal opiera swoją strategię na Every Day Low Price, czyli modelu utrzymywania stale niskich cen zamiast koncentrowania sprzedaży wokół krótkich akcji promocyjnych. Firma inwestuje w obniżki i negocjuje z dostawcami zmiany cen, które mają następnie trafiać do klientów. Według danych przytoczonych w materiale inflacja w pierwszej połowie roku wynosiła około 1,4 proc., przy około 1 proc. w żywności oraz około 2 proc. w pozostałych kategoriach towarowych. W trzecim kwartale wskaźnik spadł poniżej 1 proc., między innymi pod wpływem inwestycji cenowych Walmart.
Skala przecen również wzrosła. Walmart miał ostatnio około 11 tys. aktywnych obniżek typu rollback, podczas gdy rok wcześniej było ich 7,4 tys. Rollback jest czasową redukcją regularnej ceny produktu, wykorzystywaną przez Walmart jako jeden z podstawowych mechanizmów komunikowania klientom atrakcyjności cenowej. Presja cenowa obejmuje między innymi elektronikę, mięso, owoce morza oraz świeżą żywność.
Drugim filarem jest dostępność towaru niemal natychmiast po złożeniu zamówienia. Około 70 proc. dostaw internetowych Walmart realizowanych do domów klientów dociera tego samego dnia lub szybciej. Część zamówień może zostać dostarczona nawet w ciągu około 30 minut. Sklepy stacjonarne pełnią przy tym funkcję rozproszonej infrastruktury logistycznej, pozwalającej skrócić odległość między zapasem a odbiorcą.
Taki model podnosi oczekiwania klientów wobec całego rynku. Sprzedawca oferujący identyczny lub bardzo podobny produkt nie konkuruje już wyłącznie ceną widoczną na karcie produktu. Oferta dostępna za 40 dolarów z dostawą tego samego dnia może być dla klienta atrakcyjniejsza niż produkt kosztujący 37 dolarów, który dotrze po kilku dniach. Koszt logistyki zaczyna bezpośrednio wpływać na zdolność sprzedawcy do konkurowania o konwersję.
Rentowny e-commerce zmienia ekonomię działalności Walmart
Jeszcze kilka lat temu gwałtowny wzrost sprzedaży internetowej dużych sieci detalicznych często wiązał się z pogorszeniem rentowności ze względu na koszty kompletowania pojedynczych zamówień, dostaw ostatniej mili i obsługi zwrotów. Walmart informuje obecnie o sześciu kolejnych kwartałach rentownego biznesu e-commerce.
Firma korzysta przy tym z efektu skali oraz istniejącej sieci sklepów. Towar znajdujący się blisko klienta może zostać wykorzystany do realizacji zamówienia internetowego bez konieczności wysyłania go z odległego centrum logistycznego. Skrócenie ostatniej mili zmniejsza czas dostawy, choć wymaga dokładnych danych o stanach magazynowych, sprawnej kompletacji oraz systemów decydujących, z którego punktu powinno zostać obsłużone konkretne zamówienie.
Dla sprzedawców działających na marketplace podobny mechanizm zwiększa znaczenie integracji stanów magazynowych z platformą. Błędna informacja o dostępności produktu może prowadzić nie tylko do anulowania zamówienia i kosztów obsługi klienta, lecz również do pogorszenia parametrów operacyjnych konta.
Walmart Marketplace rośnie szybciej niż podstawowy handel
Wzrost sprzedaży Walmart Marketplace o 52 proc. pokazuje skalę rozbudowy asortymentu pochodzącego od firm zewnętrznych. Marketplace pozwala Walmart zwiększać liczbę dostępnych produktów bez konieczności kupowania każdego z nich do własnego zapasu. Sprzedawca zachowuje natomiast dostęp do ogromnej bazy klientów platformy i może wykorzystywać jej infrastrukturę sprzedażową oraz wybrane usługi logistyczne.
Z punktu widzenia ekonomiki platformy taki model daje możliwość zwiększania przychodów bez proporcjonalnego zwiększania kapitału zamrożonego w towarze. Walmart może zarabiać na aktywności zewnętrznych sprzedawców, a jednocześnie sprzedawać im kolejne usługi związane z promocją i obsługą sprzedaży.
Dobrze pokazuje to scenariusz producenta akcesoriów domowych, który chce wejść na rynek amerykański bez budowania własnej rozpoznawalności od zera. Samo wystawienie kilkuset produktów na marketplace nie rozwiązuje problemu sprzedaży. Firma musi przygotować ofertę pod amerykańskiego klienta, zarządzać zapasem, zapewnić odpowiednią szybkość dostawy, obsługiwać zwroty oraz zdobyć widoczność w wynikach wyszukiwania i powierzchniach reklamowych Walmart.
Dla polskiej marki dochodzą kwestie operacyjne charakterystyczne dla sprzedaży cross-border: transport towaru do USA, lokalne zapasy, rozliczenia podatkowe i celne, obsługa klienta w języku angielskim oraz dostosowanie produktów i dokumentacji do wymogów rynku amerykańskiego. W przypadku taniego produktu wysyłanego pojedynczo z Polski przewaga cenowa może zostać skonsumowana przez koszt transportu i długi termin dostawy.
Walmart Connect wyrasta na drugi silnik cyfrowego biznesu
Równolegle z marketplace rozwija się Walmart Connect, czyli platforma reklamowa wykorzystująca powierzchnie cyfrowe Walmart oraz dane związane z zachowaniami zakupowymi klientów. Przychody Walmart Connect wzrosły o ponad 40 proc. Według informacji przytoczonych w materiale marża tego biznesu przekracza 70 proc., podczas gdy w podstawowej działalności detalicznej wynosi około 5 proc.
Różnica pokazuje, dlaczego reklama stała się tak ważnym elementem strategii największych platform handlowych. Sprzedaż kolejnego produktu spożywczego wymaga zakupu towaru, magazynowania, transportu i pracy operacyjnej. Sprzedaż powierzchni reklamowej wykorzystuje istniejący ruch klientów oraz dane zgromadzone w ekosystemie platformy.
W ostatnim raportowanym kwartale reklama, członkostwa i marketplace odpowiadały łącznie za 45 proc. wzrostu wyniku operacyjnego Walmart. Wynik operacyjny pokazuje zysk generowany przez podstawową działalność przedsiębiorstwa przed uwzględnieniem między innymi kosztów finansowania i podatku dochodowego. Rosnący udział usług cyfrowych pozwala więc poprawiać rentowność całej grupy nawet wtedy, gdy podstawowy handel detaliczny rozwija się znacznie wolniej.
Walmart rozszerza przy tym reklamę poza marki sprzedające produkty w swoich sklepach. Przejęcie VIZIO, producenta telewizorów i operatora platformy smart TV, zwiększyło dostęp firmy do powierzchni reklamowych na ekranach telewizorów. Rozwijana jest również reklama dla firm, które nie sprzedają produktów w Walmart, na przykład ubezpieczycieli czy restauracji.
Dla sprzedawcy marketplace powstaje zależność znana już z innych dużych platform: dostęp do dużej liczby klientów zwiększa potencjał sprzedaży, ale widoczność oferty może wymagać dodatkowego budżetu reklamowego. Przy produkcie sprzedawanym za 50 dolarów marża musi więc pokryć nie tylko prowizję marketplace i logistykę, lecz także koszt pozyskania sprzedaży z reklamy oraz potencjalne zwroty. Wzrost obrotu bez kontroli tych pozycji może prowadzić do sytuacji, w której przychody rosną znacznie szybciej niż rzeczywista rentowność sprzedaży.
AI wchodzi bezpośrednio między klienta a ofertę produktu
Kolejną warstwą ekosystemu jest Sparky, asystent zakupowy Walmart wykorzystujący sztuczną inteligencję do wspierania klientów w wyszukiwaniu i wyborze produktów. Zaangażowanie użytkowników w Sparky wzrosło o ponad 60 proc. kwartał do kwartału.
Rozwój takich narzędzi może stopniowo zmieniać sposób docierania klienta do produktu. W klasycznym wyszukiwaniu marketplace użytkownik wpisuje nazwę lub kategorię, otrzymuje listę wyników i sam porównuje oferty. Asystent AI może rozpocząć proces od potrzeby klienta i na jej podstawie zawęzić wybór. Dla sprzedawcy rośnie wtedy znaczenie jakości danych produktowych: prawidłowej kategorii, parametrów technicznych, wariantów, opisów zastosowania oraz informacji pozwalających systemowi dopasować produkt do konkretnego zapytania.
Przykładowo polski producent wyposażenia kuchennego może mieć konkurencyjny cenowo produkt i prawidłowo działającą logistykę w USA, ale niedokładnie opisane parametry materiału, pojemności czy kompatybilności ograniczą możliwości dopasowania oferty do bardziej szczegółowych zapytań klientów. Dane produktowe przestają pełnić wyłącznie funkcję tekstu widocznego na stronie. Stają się również materiałem wykorzystywanym przez systemy wyszukiwania, rekomendacji i narzędzia AI.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Dla polskich firm zainteresowanych sprzedażą w USA wzrost Walmart Marketplace jest przede wszystkim sygnałem do analizowania platformy jako kolejnego potencjalnego kanału obok własnego sklepu i innych marketplace, jak chociażby Amazon.com. Decyzja o wejściu powinna jednak zaczynać się od policzenia pełnej marży po kosztach transportu międzynarodowego, magazynowania w USA, realizacji zamówień, prowizji platformy, reklamy, zwrotów oraz obsługi klienta.
Przy produktach o niskiej wartości jednostkowej bezpośrednia realizacja pojedynczych zamówień z Polski może nie zapewnić parametrów kosztowych i szybkości dostawy pozwalających skutecznie konkurować. Lokalny zapas zwiększa szanse na krótszy czas realizacji, ale zamraża kapitał i tworzy ryzyko pozostania z niesprzedanym towarem. Marka powinna więc rozpocząć od ograniczonego asortymentu, dla którego zna marżę, sezonowość i przewidywalność popytu.
Drugi obszar obejmuje dane produktowe. Parametry techniczne, warianty, zdjęcia, opisy oraz kategoryzacja powinny być przygotowane dla amerykańskiego rynku, a nie jedynie przetłumaczone z polskiej wersji sklepu. W środowisku, w którym coraz większą rolę odgrywają systemy rekomendacyjne i asystenci AI, brak konkretnego parametru może ograniczyć widoczność produktu równie skutecznie jak słaba pozycja w tradycyjnych wynikach wyszukiwania.
Trzeci element to budżet reklamowy i kontrola rentowności na poziomie pojedynczego produktu. Rosnący Walmart Connect pokazuje, że reklama staje się integralną częścią ekosystemu handlowego Walmart. Sprzedawca powinien więc przed ekspansją policzyć cenę minimalną zapewniającą rentowność również po doliczeniu kosztu pozyskania zamówienia. Dopiero zestawienie ceny, kosztu towaru, logistyki, prowizji, reklamy i zwrotów pokazuje, czy wzrost sprzedaży na marketplace rzeczywiście zwiększa wynik finansowy.


