Amazon skraca okres zwrotu w wielu kategoriach. 1 września 2026 r. sprzedawcy muszą sprawdzić regulaminy

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

1 września 2026 r.

Amazon od 1 września 2026 r. ogranicza dobrowolną 30-dniową gwarancję zwrotu dla wielu grup produktowych. W objętych zmianą ofertach klient nie będzie już standardowo korzystał z dodatkowych 30 dni zapewnianych przez marketplace. Pozostaje natomiast ustawowe prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość, które przy typowej sprzedaży konsumenckiej daje kupującemu 14 dni na poinformowanie sprzedawcy o odstąpieniu. Zmiana obejmuje zarówno sprzedawców realizujących przesyłki samodzielnie, jak i firmy korzystające z logistyki Amazon.

Dla polskich przedsiębiorców sprzedających na Amazon.de nie jest to wyłącznie zmiana polityki obsługi zwrotów. Skrócenie dobrowolnego okresu wymaga kontroli informacji prawnych, ustawień konta, komunikacji z klientem oraz systemów wykorzystywanych do obsługi zamówień i zwrotów. Händlerbund, współwydawca serwisu ecommercenews.pl, zwraca uwagę, że sprzedawcy, którzy nie dostosowali jeszcze swoich dokumentów prawnych, powinni zrobić to niezwłocznie ze względu na ryzyko upomnień na rynku niemieckim.

Zmiana była zapowiadana już na początku sierpnia, ale zaczyna obowiązywać właśnie 1 września. Amazon przewidział dodatkowo rozwiązanie przejściowe do 1 października 2026 r., przez co przez najbliższy miesiąc obsługa części zwrotów będzie wymagała szczególnej kontroli. Händlerbund podkreśla również konieczność aktualizacji regulaminów prawnych w koncie Amazon.

30-dniowa gwarancja Amazon znika w 16 grupach produktowych

Zmiana dotyczy szerokiego katalogu towarów. Według informacji przekazanych sprzedawcom przez Amazon i opisanych przez Händlerbund krótsze zasady zwrotu obejmują następujące grupy produktowe:

  • produkty dla niemowląt,
  • uroda,
  • drogeria i higiena osobista,
  • ogród,
  • ogród i czas wolny,
  • dom i ogród,
  • artykuły dla zwierząt,
  • walizki, plecaki i torby,
  • żywność i napoje,
  • kosmetyki luksusowe,
  • meble,
  • elektronika mobilna,
  • instrumenty muzyczne i sprzęt DJ,
  • opony,
  • wino,
  • wyposażenie dla biznesu, przemysłu i nauki.

Lista jest istotna szczególnie dla firm prowadzących szeroką sprzedaż wielokategorialną. Polski sprzedawca oferujący na Amazon.de jednocześnie wyposażenie domu, artykuły ogrodowe i produkty należące do innych grup może mieć w jednym katalogu oferty podlegające różnym zasadom zwrotu. Nie można więc zakładać, że zmiana terminu obejmuje automatycznie całe konto sprzedawcy.

Amazon informował również, że właściwy okres zwrotu ma być prezentowany automatycznie na stronach konkretnych produktów. Dla sprzedawcy nie eliminuje to potrzeby sprawdzenia własnych dokumentów. Informacja wyświetlana klientowi na karcie produktu powinna być spójna z warunkami przekazywanymi przez przedsiębiorcę w regulaminie, pouczeniu o odstąpieniu od umowy i komunikacji posprzedażowej.

Nowe zasady obowiązują niezależnie od sposobu realizacji zamówienia. Dotyczą zarówno Fulfillment by Amazon, czyli FBA – usługi, w której Amazon magazynuje towary sprzedawcy oraz realizuje ich wysyłkę i część procesów logistycznych – jak i zamówień wysyłanych bezpośrednio z magazynu przedsiębiorcy.

Sprzedawca zachowuje możliwość dobrowolnego zaoferowania klientowi dłuższego terminu. Firma realizująca wysyłkę samodzielnie może więc nadal stosować 30 dni, jeśli uzna liberalniejszą politykę zwrotów za element swojej oferty. Przy takim rozwiązaniu trzeba jednak uwzględnić dodatkowy koszt logistyczny i finansowy. Towar przez dłuższy czas pozostaje narażony na zwrot, a przedsiębiorca później uzyskuje pewność, że dana sprzedaż nie zostanie odwrócona.

14 dni wynika z prawa konsumenckiego, a nie z nowej polityki Amazon

Skrócenie dobrowolnej gwarancji Amazon nie może być utożsamiane ze skróceniem ustawowych praw konsumenta. Są to dwa odrębne mechanizmy. Amazon wycofuje dodatkowy standard zapewniający w określonych przypadkach 30-dniowy okres zwrotu. Ustawowe prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość pozostaje niezależne od tej decyzji.

W Niemczech podstawą jest między innymi § 355 Bürgerliches Gesetzbuch, czyli niemieckiego kodeksu cywilnego BGB. Zgodnie z nim termin na odstąpienie wynosi zasadniczo 14 dni, a konsument nie musi uzasadniać swojej decyzji. Przy typowej internetowej sprzedaży towarów § 356 BGB wiąże rozpoczęcie terminu z otrzymaniem towaru przez konsumenta lub wskazaną przez niego osobę trzecią, która nie jest przewoźnikiem.

Po skutecznym odstąpieniu od umowy rozpoczyna się kolejny etap – zwrot świadczeń. Niemieckie przepisy przewidują zasadniczo maksymalnie 14 dni na zwrot otrzymanych świadczeń. Nie należy więc interpretować zasady jako obowiązku fizycznego dostarczenia produktu z powrotem do magazynu w ciągu pierwszych 14 dni liczonych od odebrania zamówienia. Pierwszy termin dotyczy wykonania prawa odstąpienia, a następnie zastosowanie mają zasady dotyczące zwrotu towaru i pieniędzy.

Polskie prawo posługuje się bardzo podobną konstrukcją. Art. 27 ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta stanowi, że konsument, który zawarł umowę na odległość, może co do zasady odstąpić od niej w terminie 14 dni bez podawania przyczyny. Przy internetowej sprzedaży towarów art. 28 wiąże rozpoczęcie biegu tego terminu zasadniczo z objęciem towaru w posiadanie przez konsumenta albo wskazaną przez niego osobę trzecią inną niż przewoźnik.

Także w Polsce po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu konsument ma zasadniczo 14 dni na zwrot towaru przedsiębiorcy. Mechanizm trzeba więc odróżnić od potocznego określenia „14 dni na zwrot”, które może sugerować, że w czternastym dniu produkt musi już znajdować się z powrotem u sprzedawcy.

Polskie przepisy pokazują również, dlaczego prawidłowa informacja o prawie odstąpienia jest tak ważna. Jeżeli przedsiębiorca nie poinformuje konsumenta o tym prawie, ustawa przewiduje znaczne wydłużenie okresu, w którym klient może z niego skorzystać. Art. 29 ustawy o prawach konsumenta wskazuje, że w takim przypadku prawo wygasa dopiero po upływie 12 miesięcy od dnia upływu podstawowego terminu.

Polski regulamin nie wystarczy przy sprzedaży kierowanej do Niemiec

Polska firma prowadząca sprzedaż na Amazon.de nie powinna przyjmować, że samo zarejestrowanie działalności w Polsce pozwala ograniczyć dokumentację konsumencką do polskich przepisów. W transgranicznym handlu konsumenckim znaczenie mają unijne zasady dotyczące prawa właściwego oraz obowiązkowa ochrona konsumenta w państwie, do którego przedsiębiorca kieruje swoją działalność.

Jeżeli polski przedsiębiorca aktywnie sprzedaje do niemieckich klientów przez Amazon.de, dokumentacja i proces zakupowy powinny zostać sprawdzone pod kątem wymogów obowiązujących przy sprzedaży na rynku niemieckim. Nie wystarczy przetłumaczenie polskiego regulaminu słowo w słowo. Szczególnie istotne są pouczenie o prawie odstąpienia, informacje o kosztach zwrotu, wyjątki od prawa odstąpienia oraz zgodność dobrowolnej polityki zwrotów z informacją prezentowaną przez Amazon.

Jednocześnie polskie przepisy pozostają ważnym punktem odniesienia dla przedsiębiorcy prowadzącego własny sklep i kierującego sprzedaż do klientów w Polsce. Decyzja Amazon o wycofaniu części 30-dniowej gwarancji nie zmienia art. 27 ustawy o prawach konsumenta i nie skraca ani nie wydłuża ustawowego terminu w polskim sklepie internetowym.

Wrzesień będzie okresem przejściowym. Data dostawy może zdecydować o warunkach zwrotu

Najbardziej kłopotliwym elementem zmiany jest rozwiązanie przejściowe. Amazon wskazał okres do 1 października 2026 r. Wcześniejsza komunikacja opisywana przez Händlerbund przewidywała, że produkty dostarczone przed 1 października pozostają jeszcze objęte wcześniejszym 30-dniowym standardem.

Dla sprzedawcy realizującego kilkadziesiąt zamówień miesięcznie rozróżnienie można jeszcze obsłużyć ręcznie. Przy tysiącach przesyłek problem przenosi się jednak do systemów informatycznych. Integrator marketplace, system ERP, czyli oprogramowanie zarządzające między innymi zamówieniami, magazynem i dokumentami handlowymi, oraz system obsługi zwrotów muszą operować właściwymi informacjami o konkretnej transakcji.

Przykładem może być polski sprzedawca mebli wysyłający produkty do Niemiec z magazynu pod Poznaniem. Zamówienie złożone na Amazon.de we wrześniu może zostać dostarczone klientowi przed końcem miesiąca i podlegać rozwiązaniu przejściowemu. Inne zamówienie z końca września może z powodu opóźnienia przewoźnika dotrzeć już po zmianie miesiąca. Jeżeli wewnętrzny system przedsiębiorcy przypisuje zasady zwrotu wyłącznie według daty zamówienia, dział obsługi klienta może przekazać niewłaściwą informację.

Jeszcze bardziej złożona sytuacja pojawia się przy katalogu obejmującym kilka kategorii. Sprzedawca może mieć równocześnie produkty objęte nowym 14-dniowym standardem Amazon, towary pozostające przy dłuższej polityce marketplace oraz własne oferty, dla których dobrowolnie utrzymuje 30 dni. Jeden ogólny szablon wiadomości o zwrocie przestaje wtedy wystarczać.

We wrześniu szczególnej kontroli wymagają również automatyczne wiadomości wysyłane klientom. Informacja zapisana kilka miesięcy wcześniej w szablonie obsługi klienta może nadal mówić o 30 dniach, mimo że karta produktu prezentuje już inne warunki. Taka niespójność nie jest wyłącznie problemem wizerunkowym. Sprzedawca może stworzyć sytuację, w której sam obiecuje klientowi korzystniejsze warunki niż te wynikające z aktualnej polityki Amazon.

Polscy sprzedawcy powinni sprawdzić nie tylko dokumenty, ale cały proces zwrotu

Händlerbund wskazuje na konieczność aktualizacji informacji prawnych i ostrzega przed ryzykiem upomnień w przypadku nieprawidłowych informacji dotyczących terminów. Członkowie organizacji otrzymali odpowiednio zmodyfikowane dokumenty za pośrednictwem edytora tekstów prawnych. Sprzedawcy korzystający z innych dostawców dokumentacji powinni ustalić, czy ich dokumenty zostały już dostosowane do zmiany obowiązującej od 1 września.

Reklama

Kontrola powinna rozpocząć się od katalogu na Amazon.de. Trzeba ustalić, które ASIN-y, czyli identyfikatory produktów stosowane przez Amazon, znajdują się w 16 grupach objętych zmianą. Następnie należy porównać okres zwrotu prezentowany klientowi na stronie produktu z własnymi informacjami prawnymi i ustawieniami konta.

Kolejnym obszarem są regulamin i pouczenie o prawie odstąpienia od umowy. Wprowadzanie zmian na własną rękę poprzez mechaniczne zastąpienie „30 dni” przez „14 dni” jest ryzykowne. W dokumentach mogą znajdować się jednocześnie informacje dotyczące ustawowego prawa odstąpienia i dodatkowej gwarancji zwrotu. Są to różne podstawy prawne i powinny pozostać od siebie wyraźnie oddzielone.

Kontroli wymagają także wiadomości e-mail, instrukcje dołączane do przesyłek, odpowiedzi zapisane w systemie obsługi klienta, portal zwrotów oraz integracje z operatorem logistycznym. Firma korzystająca z zewnętrznego magazynu fulfillment, czyli usługi polegającej na magazynowaniu towarów i realizowaniu zamówień w imieniu sprzedawcy, powinna upewnić się, że operator otrzymał aktualne reguły obsługi zwrotów.

Zmiana może przynieść sprzedawcom wymierną korzyść finansową. Krótszy dobrowolny okres ogranicza czas, przez jaki przedsiębiorca pozostaje narażony na późny zwrot. Ma to szczególne znaczenie przy meblach, produktach ogrodowych, oponach czy elektronice, gdzie koszt transportu zwrotnego, kontroli produktu, przepakowania i ponownego wprowadzenia do sprzedaży może pochłonąć znaczną część marży.

Nie każdy sprzedawca powinien jednak automatycznie rezygnować z 30 dni. Firma może zachować dłuższy termin jako element obsługi klienta, jeżeli dane pokazują, że liczba późnych zwrotów jest niewielka, a liberalna polityka pomaga w konwersji. Decyzję lepiej podejmować na podstawie danych dla konkretnej kategorii: odsetka zwrotów między 15. a 30. dniem, średniego kosztu logistyki zwrotnej, utraty wartości produktu po otwarciu oraz marży pozostającej po ponownej sprzedaży.

Polski sprzedawca działający równocześnie na Amazon.de i we własnym sklepie nie powinien też kopiować zmiany Amazon do pozostałych kanałów. Marketplace zmienia własną dobrowolną gwarancję zwrotu. Nie jest to zmiana ustawowego prawa konsumenckiego ani automatyczna zmiana warunków przyjętych przez przedsiębiorcę w jego własnym sklepie.

Od 1 września największe ryzyko nie wynika więc z samego przejścia z 30 do 14 dni, lecz z funkcjonowania kilku różnych zasad jednocześnie. Karta produktu, regulamin, pouczenie o odstąpieniu, ERP, portal zwrotów, magazyn i pracownik odpowiadający klientowi muszą posługiwać się właściwym terminem dla konkretnej transakcji. Przy sprzedaży cross-border do Niemiec niespójność w jednym z tych miejsc może zamienić potencjalną oszczędność na zwrotach w koszt obsługi prawnej, dodatkową pracę zespołu i spór z klientem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × 2 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?