Bramki w niemieckich sklepach: Apple Pay w co drugim, Wero w 3 proc., ale o konwersji decyduje jeszcze inny sposób płatności

Podsumuj artykuł z AI
▼
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

2 października 2026

Niemal każdy duży sklep internetowy w Niemczech pozwala dziś zapłacić przez PayPal, co drugi przyjmuje Apple Pay, a europejski portfel Wero pojawia się zaledwie w trzech na sto sklepów. Takie dane przyniósł raport EHI, a kilka dni później pięć europejskich systemów płatności mobilnych ogłosiło budowę wspólnej sieci. Dla polskich sklepów sprzedających do Niemiec to sygnał, że checkout, czyli ostatni etap zakupu, na którym klient wybiera metodę płatności i składa zamówienie, wymaga regularnego przeglądu.

Portfele cyfrowe w niemieckich sklepach: PayPal niemal wszędzie, Apple Pay w co drugim

Instytut EHI Retail Institute, czyli kolońska organizacja badawcza zrzeszająca handel detaliczny i jego dostawców, zaprezentował 29 września w Düsseldorfie raport E-Commerce-Report Deutschland 2026. Analitycy sprawdzili 1000 sklepów internetowych sprzedających konsumentom w Niemczech i odnotowali, które metody płatności klient widzi na stronie. Co najmniej jeden portfel cyfrowy, czyli usługę przechowującą dane karty lub konta i pozwalającą zapłacić bez ich ręcznego wpisywania, oferuje 97,2 proc. z nich. PayPal jest dostępny w 96,3 proc. sklepów, karty płatnicze w 96,6 proc., przy czym Visa i Mastercard mają po ok. 94 proc. zasięgu, a American Express 52,3 proc.

Najszybciej rosną portfele montowane w smartfonach. Apple Pay akceptuje 49 proc. badanych sklepów wobec 37,8 proc. rok wcześniej, a Google Pay 32 proc. wobec 23,1 proc. Wero, nowy europejski portfel banków, EHI ujęło w zestawieniu po raz pierwszy i znalazło go w 3 proc. sklepów. Badanie mierzy wyłącznie widoczną dostępność metody płatności. Nie pokazuje, jak często klienci z niej korzystają, ile transakcji przez nią przechodzi ani czy jej utrzymanie opłaca się sprzedawcy.

Dostępność a realne obroty: odroczony termin i PayPal wciąż decydują o koszyku

Obraz zmienia się, gdy spojrzeć na pieniądze. „Zakup na fakturę”, czyli płatność odroczona, w której klient dostaje towar i reguluje rachunek przelewem zwykle w ciągu kilkunastu dni, oferuje 81,7 proc. sklepów z badania EHI, a raty lub inne finansowanie 45,9 proc. Według majowego badania EHI Online-Payment 2026, przeprowadzonego wśród 172 sprzedawców, niemiecki handel internetowy był w 2025 r. wart 87,7 mld euro i urósł o 5,3 proc. PayPal odpowiadał za 28,7 proc. obrotów, odroczony termin płatności za 26,1 proc., polecenie zapłaty, czyli pobranie należności z konta klienta na podstawie jego zgody, za 14,4 proc., a karty płatnicze za 13,7 proc. Apple Pay, mimo obecności w co drugim sklepie, przyniósł zaledwie 1,3 proc. obrotów.

Różnice w kosztach są wyraźne. Polecenie zapłaty kosztuje sprzedawcę średnio 0,65 proc. wartości transakcji, zakup z odroczonym terminem płatności 1,42 proc., a PayPal 1,94 proc., przy czym maksymalne stawki sięgają odpowiednio 2, 5,99 i 4 proc. Przy koszyku wartym 80 euro różnica między poleceniem zapłaty a PayPal wynosi ok. 1 euro na każdym zamówieniu, co przy kilku tysiącach zamówień miesięcznie przekłada się na kilka tysięcy euro mniej marży.

Wero i nowa europejska sieć płatności

Jak działa Wero w handlu internetowym

Wero to portfel rozwijany przez European Payments Initiative (EPI), spółkę założoną przez europejskie banki i operatorów płatności. Działa na przelewach natychmiastowych: klient zatwierdza płatność w aplikacji swojego banku lub w aplikacji Wero, a sprzedawca od razu otrzymuje środki w euro. W niemieckim e-commerce usługa wystartowała 18 listopada 2025 r., najpierw u klientów Sparkass oraz banków spółdzielczych. Jako pierwszy płatności uruchomił Eventim, a wdrożenie zapowiedziały m.in. Decathlon, Lidl, Rossmann, Zooplus i Hornbach. Obsługę Wero dla sklepów zapewniają operatorzy płatności, czyli firmy łączące sklep z bankami i sieciami kartowymi, w tym Stripe, Payone, Unzer, Worldline, Nexi i PPRO. W 2026 r. usługa ma objąć Belgię, Francję, Luksemburg i Holandię, gdzie stopniowo zastąpi lokalny system iDEAL.

Pięć portfeli, jeden hub w Madrycie

Pod koniec września Bancomat z Włoch, hiszpański Bizum, EPI z Wero, portugalski SIBS z aplikacją MB WAY oraz nordycki Vipps MobilePay ogłosiły utworzenie spółki European Network for Payments. Ma ona połączyć systemy, z których korzysta łącznie ok. 130 mln osób w 13 krajach, obejmujących ponad 70 proc. ludności UE i Norwegii. Partnerzy mają równe udziały, a siedzibą sieci będzie Madryt. Najpierw uruchomione zostaną transgraniczne przelewy między osobami prywatnymi, następnie płatności w sklepach internetowych, a na końcu w sklepach stacjonarnych. W gronie założycieli nie ma polskiego systemu płatności, a umowa pozwala przyjmować kolejnych członków.

Co zmienia się dla polskiego sprzedawcy w Niemczech

Polski producent mebli ogrodowych sprzedający przez własny sklep na WooCommerce do Niemiec, który oferuje wyłącznie PayPal i przelew tradycyjny, trafia na klienta przyzwyczajonego do odroczonego opłacania zamówienia. Niemiecki kupujący, który przy zamówieniu za 400 euro nie znajdzie płatności po otrzymaniu towaru, często porzuca koszyk albo wybiera konkurencyjny sklep. Wdrożenie zakupów z odroczonym terminem płatności przez zewnętrznego dostawcę płatności odroczonych, np. Klarna, PayPal czy Riverty, przenosi ryzyko niewypłacalności klienta na tego dostawcę, ale kosztuje średnio blisko 1,5 proc. wartości transakcji i wymaga sprawnej obsługi zwrotów, które sklep musi szybko zgłaszać dostawcy, aby klient nie dostał wezwania do zapłaty za odesłany towar.

Inaczej wygląda sytuacja sprzedawcy odzieży wystawiającego ofertę na Amazon lub Zalando. Checkout kontroluje tam platforma, która sama decyduje o metodach płatności, a sprzedawca widzi ich koszt w prowizji. Dane EHI mają dla niego znaczenie przy rozwijaniu własnego kanału sprzedaży: sklep, który ma odciągać klientów od marketplace, musi zaoferować przynajmniej ten sam komfort płacenia, w tym portfel w telefonie, z którego coraz częściej korzystają klienci kupujący na smartfonach.

Checkout na rynek niemiecki: priorytety na najbliższe miesiące

Podstawą sklepu nastawionego na Niemcy pozostają PayPal, zakup z odroczonym terminem i karty płatnicze, bo te trzy metody odpowiadają łącznie za blisko 70 proc. obrotów. Apple Pay i Google Pay warto uruchomić u obecnego operatora płatności, bo zwykle wymaga to jedynie aktywacji w panelu i weryfikacji domeny, a obecność w co drugim dużym sklepie sprawia, że klient zaczyna ich oczekiwać. Polecenie zapłaty, najtańsze dla sprzedawcy, sprawdza się przy subskrypcjach i stałych klientach.

Wero na razie nie wymaga osobnej integracji. Sprzedawca, który korzysta ze Stripe, Payone czy Worldline, może śledzić, kiedy operator udostępni tę metodę na jego koncie, i włączyć ją po pojawieniu się wyraźnego popytu, zwłaszcza po rozszerzeniu usługi na Holandię i Belgię. Przed każdą zmianą checkoutu opłaca się policzyć udział poszczególnych metod w zamówieniach i koszt prowizji w marży, bo dodanie płatności, z której korzysta 1 proc. klientów, nie zmieni wyniku, a źle obsłużona płatność z odroczonym terminem może zwiększyć liczbę nieopłaconych zamówień i obciążyć obsługę klienta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście + 1 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?