Brytyjczycy kupują po północy. Nocny e-commerce napędzają smartfony, karty kredytowe i BNPL
22 września 2026 r.
Zakupy internetowe w Wielkiej Brytanii coraz wyraźniej przesuwają się na godziny, które jeszcze kilka lat temu miały marginalne znaczenie dla sprzedaży. W badaniu MoneySuperMarket 24 proc. dorosłych Brytyjczyków zadeklarowało, że regularnie kupuje online między północą a 2:00, a kolejne 21 proc. robi zakupy również między 2:00 a 4:00. W grupie klientów w wieku od 25 do 34 lat aktywność jest znacznie wyższa: około 45 proc. kupuje między północą a 2:00, a 40 proc. między 2:00 a 4:00. Wśród osób powyżej 55. roku życia zakupy po północy deklaruje niespełna co piąty badany.
Dane pochodzą z badania przeprowadzonego przez Censuswide w maju 2026 r. na próbie 1000 dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii. Są to deklaracje konsumentów, a nie dane transakcyjne z banków lub platform handlowych, dlatego nie można na ich podstawie wyliczać udziału nocnych zamówień w całym brytyjskim e-commerce. Pokazują jednak wyraźny wzorzec zachowania: dla części klientów dzień zakupowy nie kończy się wraz z zamknięciem sklepów stacjonarnych ani nawet późnym wieczorem. Smartfon pozwala przejść od reklamy, filmu lub rekomendacji w mediach społecznościowych do płatności bez wstawania z łóżka.
MoneySuperMarket podaje również, że 30 proc. badanych regularnie kupuje online między 22:00 a północą. W grupie 25–34 lata odsetek ten sięga 47 proc. Nocny ruch nie ogranicza się więc do niewielkiej grupy konsumentów z problemami ze snem. Dla sklepów internetowych jest kolejnym pełnoprawnym oknem sprzedażowym, w którym klient przegląda ofertę, porównuje produkty, reaguje na reklamę i finalizuje zamówienie.
Skala zjawiska jest ściśle związana z dominacją urządzeń mobilnych. Według Adobe Digital Insights brytyjscy konsumenci wydali w listopadzie i grudniu 2025 r. w internecie rekordowe 26,9 mld funtów, o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Z tej kwoty 16,5 mld funtów przypadło na zakupy dokonane za pomocą urządzeń mobilnych. Wartość mobilnej sprzedaży wzrosła o 14,1 proc. rok do roku i odpowiadała za 61,5 proc. wszystkich wydatków online w brytyjskim handlu świątecznym.
Dla sprzedawcy urządzenie mobilne nie jest już uzupełniającym kanałem sprzedaży wymagającym jedynie poprawnego wyświetlenia strony na mniejszym ekranie. Przy takim udziale przychodów telefon staje się podstawowym miejscem kontaktu z ofertą. Karta produktu musi ładować się szybko, wariant produktu powinien dać się wybrać bez precyzyjnego trafiania w niewielkie pola, koszty dostawy muszą być widoczne przed ostatnim etapem zamówienia, a formularz adresowy nie może wymagać wielokrotnego wpisywania tych samych danych.
Karta kredytowa, debet i BNPL finansują niemal co czwarty nocny zakup
Drugim elementem odróżniającym nocne zakupy od zwykłego przesunięcia godzin sprzedaży jest sposób finansowania. MoneySuperMarket podaje, że 24 proc. badanych korzysta przy takich transakcjach z karty kredytowej, debetu w rachunku bankowym lub BNPL, czyli usługi „kup teraz, zapłać później”, pozwalającej odroczyć płatność albo rozłożyć ją na części. Jednocześnie 26 proc. respondentów przyznało, że zakupy dokonywane późnym wieczorem lub nocą negatywnie wpłynęły na ich finanse.
W badaniu 22 proc. dorosłych Brytyjczyków deklarowało, że podczas jednej nocnej sesji zakupowej wydało ponad 200 funtów. Około 15 proc. przyznało, że podczas nocnych zakupów jest bardziej podatnych na impulsywne decyzje, a 10 proc. respondentów zapomniało o dokonanym zakupie albo żałowało go już następnego dnia. Media społecznościowe wpłynęły na zakup u 9 proc. ogółu badanych, ale w grupie 18–24 lata udział ten wzrósł do 18 proc.
Dla sklepu zależność między godziną, urządzeniem i metodą płatności ma znaczenie finansowe. Klient trafiający z TikTok, Instagram lub reklamy produktowej na mobilną kartę produktu może w ciągu kilku minut przejść od pierwszego kontaktu z marką do transakcji finansowanej kredytem. Każde dodatkowe pole formularza zwiększa ryzyko przerwania zakupu, ale zbyt agresywne skracanie ścieżki płatności nie powinno odbywać się kosztem jasnego przedstawienia ceny, dostawy, zasad zwrotu oraz warunków usługi finansowej.
Sprzedawca nie powinien przy tym automatycznie zakładać, że nocne zamówienia częściej kończą się zwrotem. Badanie MoneySuperMarket pokazuje deklarowany żal po zakupie, ale nie mierzy rzeczywistego wskaźnika zwrotów w zależności od godziny złożenia zamówienia. Tę zależność trzeba policzyć na własnych danych. Jeżeli zamówienia z godzin 0:00–4:00 mają wyższy udział anulacji, odmów odbioru albo zwrotów niż zakupy dzienne, dodatkowy przychód może mieć znacznie niższą marżę po uwzględnieniu kosztów logistyki zwrotnej, obsługi klienta i ponownego przygotowania produktu do sprzedaży.
Nocny checkout musi sprzedawać wtedy, gdy obsługa klienta już nie pracuje
Checkout, czyli etap finalizacji zamówienia obejmujący podanie danych, wybór dostawy i dokonanie płatności, w nocnym handlu przejmuje część funkcji sprzedawcy. O 1:30 klient rzadziej zadzwoni na infolinię z pytaniem o termin wysyłki, koszt zwrotu albo możliwość zapłaty konkretną metodą. Jeżeli odpowiedzi nie znajdują się na stronie albo pojawiają się dopiero po przejściu kilku ekranów koszyka, transakcja może zakończyć się wyjściem ze sklepu.
Szczególnie ważne są informacje widoczne bez kontaktu z konsultantem: rzeczywista dostępność produktu, data dostawy do Wielkiej Brytanii, całkowity koszt zamówienia, zasady zwrotu oraz dostępne metody płatności. Polski sklep prowadzący sprzedaż bezpośrednią do brytyjskich klientów powinien patrzeć na nocny checkout jak na proces całkowicie samoobsługowy. Awaria bramki płatniczej, błędne naliczanie kosztów dostawy lub nieaktualny stan magazynowy mogą pozostać niezauważone przez kilka godzin, podczas których kampanie reklamowe nadal generują płatny ruch.
Przykładem może być polska marka modowa sprzedająca w Wielkiej Brytanii we własnym sklepie. Kampania w mediach społecznościowych sprowadza klientów głównie wieczorem, ale raport sprzedaży analizowany jest wyłącznie w ujęciu dziennym. Sklep widzi rosnącą liczbę transakcji, nie widzi natomiast, że między północą a 2:00 czasu brytyjskiego udział urządzeń mobilnych jest znacznie wyższy, a porzucenia koszyka koncentrują się na wyborze metody dostawy. Dopiero rozbicie danych na godziny, urządzenia i etapy ścieżki zakupowej pozwala ustalić, czy problemem jest cena, płatność, szybkość strony czy formularz.
W sprzedaży prowadzonej przez marketplace mechanizm wygląda inaczej. Polska marka prowadząca sprzedaż na Amazon nie kontroluje całego checkoutu, ale nadal kontroluje dostępność produktu, cenę, część treści oferty, budżet reklamowy oraz zapas kierowany do realizacji zamówień. Jeżeli reklamy generują znaczącą część konwersji późnym wieczorem i nocą, ograniczanie kampanii wyłącznie według godzin pracy polskiego zespołu może odcinać ruch w okresie wysokiej aktywności brytyjskich klientów.
Różnica czasu dodatkowo przesuwa perspektywę operacyjną polskiej firmy. Przez większość roku Wielka Brytania znajduje się godzinę za Polską, więc zakupy dokonywane przez klienta między północą a 2:00 czasu brytyjskiego przypadają między 1:00 a 3:00 czasu polskiego. Nie wymaga to utrzymywania nocnej zmiany w dziale e-commerce, ale zwiększa znaczenie automatycznego monitorowania błędów płatniczych, spadków konwersji, niedostępności strony i problemów z integracją magazynową.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Najważniejszą zmianą nie jest uruchomienie promocji „po północy”, lecz sprawdzenie, czy sklep rzeczywiście ma nocny segment sprzedaży. W systemie analitycznym należy zestawić godzinę złożenia zamówienia z urządzeniem, źródłem ruchu, metodą płatności, wartością koszyka, kosztem reklamy, anulowaniem i późniejszym zwrotem. Sam wzrost liczby nocnych zamówień nie przesądza o ich opłacalności. Rentowność może wyglądać zupełnie inaczej po doliczeniu kosztu pozyskania klienta i logistyki zwrotnej.
Osobnego testu wymaga wersja mobilna sklepu. Sprzedawca powinien przejść całą drogę klienta na rzeczywistym smartfonie: od reklamy lub wyniku wyszukiwania przez kartę produktu aż do płatności. Test na zmniejszonym oknie przeglądarki komputerowej nie pokaże wszystkich problemów związanych z klawiaturą ekranową, autouzupełnianiem adresu, przełączaniem między aplikacją bankową a przeglądarką czy przyciskiem płatności zasłoniętym przez element interfejsu.
Własny sklep kierowany do Wielkiej Brytanii powinien również analizować porzucone koszyki według godziny. Jeżeli nocą konwersja spada w momencie wyboru płatności, przyczyny trzeba szukać w dostępnych metodach, błędach technicznych lub konstrukcji formularza, a nie w samej porze dnia. Jeżeli spadek następuje wcześniej, na karcie produktu, większe znaczenie mogą mieć słabe zdjęcia, niejasne warianty, brak informacji o dostawie albo zbyt wolne ładowanie strony.
Dane MoneySuperMarket tworzą jeszcze jeden ważny punkt kontrolny dla zespołów marketingowych. Skoro 45 proc. respondentów w wieku 25–34 lata deklaruje zakupy między północą a 2:00, harmonogram kampanii nie powinien być ustalany wyłącznie według tradycyjnych godzin aktywności sklepu. Platformy reklamowe trzeba oceniać na podstawie rzeczywistego kosztu zamówienia i marży w poszczególnych przedziałach czasowych. Nocny ruch może być atrakcyjny, ale równie dobrze może okazać się droższy albo generować więcej zamówień o niskiej wartości.
Brytyjski rynek pokazuje już skalę przesunięcia w stronę zakupów mobilnych. W listopadzie i grudniu 2025 r. urządzenia mobilne wygenerowały 16,5 mld funtów sprzedaży internetowej, czyli ponad trzy piąte całej wartości świątecznego e-commerce. Przy takim udziale telefon nie może być traktowany jako uproszczona wersja sklepu komputerowego. Dla coraz większej części klientów jest pierwszym i ostatnim ekranem całej transakcji — również o pierwszej lub drugiej w nocy.


