Były pracownik eBay pozwał firmę. Zarzuca faworyzowanie sprzedawcy i zawyżanie danych o przejęciu
30 września 2026 r.
Były pracownik eBay złożył nowy pozew przeciwko firmie, zarzucając jej odwet za zgłaszanie nieprawidłowości. Sprawa dotyczy zarówno domniemanego uprzywilejowania sprzedawcy części samochodowych na platformie, jak i zastrzeżeń do danych o przejęciu przedstawianych zarządowi eBay. Anson Tse, który pracował w eBay w latach 2007–2015, wniósł pozew 25 września do sądu federalnego w Północnym Dystrykcie Kalifornii. Domaga się ponownego rozpatrzenia roszczeń na podstawie amerykańskiej ustawy Sarbanes–Oxley, chroniącej sygnalistów zgłaszających określone nieprawidłowości w spółkach.
Szczegóły zarzutów opisuje Value Added Resource. Pozew przedstawia relację Tse i jego interpretację wydarzeń sprzed kilkunastu lat. Samo wniesienie sprawy nie przesądza o prawdziwości zarzutów ani o odpowiedzialności eBay. Wcześniejsze postępowanie administracyjne zakończyło się oddaleniem roszczeń Tse, choć sędzia uznał, że podejmował on działania objęte ochroną dla sygnalistów.
Spór o korzyści dla sprzedawcy części samochodowych
Według pozwu sprawa zaczęła się około 2009 r., gdy eBay zlecił firmie doradczej Bain & Company analizę swojej działalności w kategoriach pojazdów oraz części i akcesoriów. David Thawley, konsultant Bain pracujący przy projekcie, miał wówczas dostęp do wewnętrznych danych eBay. W 2010 r. odszedł z firmy doradczej i założył Automotive Accessories Outlet (AAO), sklep z częściami samochodowymi sprzedający na eBay.
Później w tym samym roku Famous Rhodes, ówczesny menedżer eBay Motors, miał ponownie zaangażować Thawleya jako zewnętrznego konsultanta, mimo że ten nadal prowadził AAO. Tse twierdzi, że sklep otrzymywał korzyści niedostępne dla pozostałych sprzedawców: specjalne warunki cenowe, zwolnienia z opłat, pomoc w pozyskiwaniu produktów oraz wsparcie eBay przy marketingu i prezentacji ofert. Gdy dział prawny eBay miał zastrzec, że Thawley nie może jednocześnie pracować jako konsultant i prowadzić sklepu na platformie, Rhodes miał zatrudnić go na etat. Według pozwu Thawley nadal prowadził AAO, a uprzywilejowane traktowanie sklepu nie ustało.
Dla sprzedawców działających na marketplace’ach zarzut dotyczy szczególnie wrażliwego obszaru: równego dostępu do narzędzi, opłat i wsparcia platformy. W modelu, w którym operator ustala zasady widoczności ofert, pobiera prowizje i oferuje dodatkowe usługi promocyjne, szczególne warunki przyznane jednemu sprzedawcy mogą wpływać na jego koszty i pozycję wobec konkurentów. To jednak konsekwencja opisywanego mechanizmu, a nie ustalenie sądu w sprawie Tse. Wniesiony pozew nie rozstrzyga, czy AAO rzeczywiście zyskało przewagę ani czy inni sprzedawcy ponieśli z tego powodu wymierne straty.
Tse opisuje też dalsze zdarzenia z 2011 i początku 2012 r. Zarzuca, że pojawiły się wówczas wątpliwe zamówienia zakupu związane z AAO oraz że pieniądze miały być „parkowane” u zewnętrznego dostawcy. Według pozwu środki te miały służyć jako nieformalny fundusz wspierający starania Rhodesa o miejsce w zarządzie branżowej organizacji SEMA oraz aktywności wyścigowe jego syna. To poważne zarzuty dotyczące konkretnych osób i przepływów finansowych; ich prawdziwość wymaga weryfikacji w postępowaniu.
Zastrzeżenia do danych o przejęciu
Drugi wątek dotyczy informacji o wynikach przejęcia z 2012 r. Tse twierdzi, że zgłaszał obawy o manipulowanie wskaźnikami opisującymi efekty transakcji, zanim dane trafiły do zarządu eBay. Dostępny opis pozwu nie identyfikuje przejęcia ani nie podaje, które konkretnie wskaźniki miały zostać zmienione. Nie pozwala więc ocenić skali ani skutków rzekomych nieprawidłowości.
Dane o przejęciach są używane do oceny, czy transakcja przynosi zakładane korzyści i jak wpływa na wyniki spółki. W przypadku operatora marketplace’u mogą dotyczyć między innymi wzrostu sprzedaży, kosztów integracji lub rozwoju nowych usług, ale pozew opisany przez Value Added Resource nie potwierdza, że właśnie tych obszarów dotyczyły zastrzeżenia Tse. Precyzyjne rozdzielenie informacji zawartych w skardze od przypuszczeń jest ważne również dla sprzedawców: zarzuty wobec wewnętrznych praktyk firmy nie dowodzą automatycznie, że wyniki konkretnej platformy lub warunki handlu na niej były nierzetelne.
W lutym 2012 r. dział prawny eBay miał zwrócić się do Tse w ramach dochodzenia dotyczącego Rhodesa. Były pracownik twierdzi, że przekazał informacje o Rhodesie i Thawleyu. Według jego relacji wewnętrzne postępowanie doprowadziło do zwolnienia obu mężczyzn z uzasadnionych przyczyn, ale eBay nie skierował sprawy na drogę karną. Są to twierdzenia przytoczone w pozwie; w nowym postępowaniu sąd będzie musiał ocenić ich znaczenie dla roszczeń Tse.
Wcześniejsze postępowanie nie zakończyło się przyznaniem odszkodowania
Tse po raz pierwszy złożył skargę na podstawie ustawy Sarbanes–Oxley w 2015 r. do Administracji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (OSHA), która w Stanach Zjednoczonych rozpatruje między innymi część skarg pracowniczych związanych z ochroną sygnalistów. Po oddaleniu skargi sprawę rozpatrywał sędzia prawa administracyjnego Departamentu Pracy. Po sześciodniowej rozprawie również oddalił roszczenia Tse, choć stwierdził, że jego aktywność kwalifikowała się jako chronione działanie sygnalisty.
Nowy pozew ma doprowadzić do sądowej kontroli sprawy w trybie określanym jako de novo, czyli ponownego rozpoznania roszczeń przez sąd. Tse kwestionuje wcześniejszy wynik postępowania administracyjnego. O tym, czy sprawa przejdzie do merytorycznego rozpoznania i jak sąd oceni przedstawione dowody, zdecydują kolejne etapy procesu. Numer sprawy to 5:26-cv-10941; postępowanie toczy się przed sądem federalnym dla Północnego Dystryktu Kalifornii.
Sprawa nie wprowadza obecnie zmian w zasadach sprzedaży na eBay ani nie nakłada nowych obowiązków na sprzedawców z Polski. Jej znaczenie dla rynku zależy od tego, czy zarzuty zostaną potwierdzone i czy postępowanie ujawni informacje o sposobie przyznawania sprzedawcom wyjątkowych warunków lub kontroli danych zarządczych. Dla firm sprzedających na marketplace’ach pozostaje to przypomnieniem, że warunki współpracy i dostęp do usług platformy warto dokumentować, zwłaszcza gdy różnią się od standardowych zasad. Sam pozew Tse nie daje jednak podstaw do wniosku, że eBay obecnie faworyzuje wybranych sprzedawców.


