Marketplace’y nie zdążyły z etykietami rękojmi. Sprzedawcy nie mają kontroli nad ich wyświetlaniem
30 września 2026 r.
Od 27 września sprzedawcy muszą informować konsumentów o ustawowych prawach dotyczących zgodności towaru z umową za pomocą ujednoliconej etykiety rękojmi. Na marketplace’ach sposób prezentacji oznaczeń zależy jednak od platformy. Przegląd ofert przeprowadzony dwa dni po wejściu obowiązku w życie wykazał, że na części dużych platform informacji nie można było znaleźć, a tam, gdzie się pojawiały, bywały ukryte w bocznych sekcjach strony produktu.
Nowy obowiązek dotyczy ofert konsumenckich w całej Unii
Etykieta rękojmi przypomina o prawach, które konsument już ma. Nie tworzy nowego, wspólnego dla całej Unii okresu odpowiedzialności za każdy towar. Okres i szczegółowe zasady wykonywania uprawnień zależą od przepisów danego kraju. Komisja Europejska wyjaśnia, że sprzedawca powinien umieścić ujednoliconą informację w widocznym miejscu, a jej forma online musi spełniać określone wymogi graficzne. Unijne wytyczne dla sprzedawców opisują także odrębne oznaczenie GARAN.
GARAN nie jest wymagane przy każdej gwarancji producenta. Dotyczy dobrowolnej gwarancji trwałości, która obejmuje cały produkt, jest bezpłatna dla kupującego i trwa dłużej niż dwa lata. Sprzedawca musi więc odróżnić informację o ustawowych prawach konsumenta od danych o konkretnej gwarancji producenta. Pomylenie tych obowiązków może prowadzić do brakującej albo mylącej informacji przy ofercie.
Na własnej stronie internetowej firma może wdrożyć etykietę w wybranym miejscu procesu zakupowego. Sprzedając przez marketplace, zwykle musi zdać się na funkcje i układ przygotowane przez platformę. Część serwisów pozwala jedynie uzupełnić dane produktu lub gwarancji, a sam sposób pokazania komunikatu ustala centralnie.
Amazon, Otto i Kaufland: oznaczeń nie udało się znaleźć
W sprawdzonych ofertach Amazon nie udało się znaleźć wymaganych etykiet ani na stronach produktów, ani w procesie zakupowym. Dostępny był jedynie ogólny odnośnik do informacji o prawach z tytułu rękojmi, ukryty w rozwijanej części strony. Taki odnośnik nie prezentował samej etykiety.
Podobny problem wystąpił w przypadku Otto. Informacji nie udało się odnaleźć przy produkcie, w centralnych ustawieniach ani podczas składania zamówienia. Kaufland wcześniej zapowiadał sekcję „Informacje o gwarancji” w dolnej części karty produktu, ale w trakcie sprawdzania takiej kategorii brakowało.
Na eBay etykieta była dostępna w bocznej kolumnie, poniżej przycisków zakupu i nad opisem produktu. Klient musiał znaleźć i otworzyć odnośnik, by do niej dotrzeć. To rozwiązanie działało, ale nie eksponowało informacji tak bezpośrednio, jak sugerowałby cel nowego obowiązku.
Etsy dawało niejednoznaczne wyniki. W części sprawdzonych ofert nie było żadnej informacji, podczas gdy sprzedawcy pokazywali zrzuty ekranu z zakładką dotyczącą gwarancji i rękojmi. Możliwe, że platforma wdrażała rozwiązanie stopniowo albo testowała różne wersje.
Wyniki mogą się różnić, a ryzyko pozostaje po stronie sprzedawcy
Przegląd odzwierciedla stan z 28 września 2026 r. Marketplace’y wprowadzają zmiany etapami, więc układ strony może się różnić zależnie od oferty, konta użytkownika i chwili sprawdzenia. Braku etykiety w jednej sprawdzonej ofercie nie należy automatycznie traktować jako dowodu, że żadna oferta danego sprzedawcy nie spełnia wymogów. Również widoczność oznaczenia na pojedynczej karcie nie potwierdza, że wszystkie produkty i rynki zostały już poprawnie obsłużone.
Sama zależność od platformy nie usuwa ryzyka po stronie sprzedawcy. Jeśli produkt jest nadal dostępny dla konsumentów, a wymaganej informacji brakuje lub trudno ją znaleźć, sprzedawca może otrzymać upomnienie. W takiej sytuacji wyjaśnienie, że marketplace nie dał mu narzędzia do samodzielnej zmiany strony, nie musi zakończyć sprawy. Ewentualne dochodzenie roszczeń od platformy to odrębny spór, w którym trzeba wykazać podstawę odpowiedzialności i uwzględnić warunki umowy.
Polska firma sprzedająca w Niemczech może więc stanąć przed trudną decyzją: utrzymać ofertę, mimo że platforma nie pokazuje oznaczenia, albo ją czasowo wyłączyć i stracić sprzedaż. Gdy problem obejmuje wiele produktów, ręczne sprawdzanie każdej karty zwiększa koszty pracy zespołu i utrudnia szybkie ustalenie, które oferty można bezpiecznie pozostawić aktywne.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Kontrola powinna obejmować widok produktu z perspektywy klienta, a nie tylko dane zapisane w panelu sprzedawcy. Trzeba sprawdzić kartę produktu, koszyk oraz kolejne kroki zamówienia, a następnie powtórzyć kontrolę na telefonie. Warto zachować zrzuty ekranu z datą, adresami ofert i informacją o rynku, na którym są widoczne.
Jeśli etykiety brakuje, należy zgłosić problem do obsługi platformy i zachować numer sprawy oraz odpowiedź. Sprzedawca powinien zapytać, czy musi uzupełnić konkretne atrybuty, czy też wdrożenie leży wyłącznie po stronie marketplace’u. Przy sprzedaży przez integrator lub system do zarządzania ofertami trzeba dodatkowo potwierdzić, że dane o marce, modelu i gwarancji są przekazywane w wymaganym formacie.
Warto też oddzielnie zweryfikować, które produkty rzeczywiście kwalifikują się do oznaczenia GARAN. Jeśli producent nie udziela bezpłatnej gwarancji trwałości na cały produkt na okres dłuższy niż dwa lata, nie należy automatycznie dodawać tego oznaczenia. Brak GARAN może wynikać zarówno z tego, że gwarancja nie spełnia warunków, jak i z brakujących danych produktu.
Czasowe wyłączenie ofert należy rozważyć dla konkretnych przypadków, w których sprzedawca nie może doprowadzić do prawidłowego wyświetlenia informacji. Przy dużym katalogu produktów bardziej użyteczna będzie lista ofert z potwierdzoną prezentacją, ofert wymagających uzupełnienia danych oraz tych, które pozostają bez rozwiązania po stronie platformy. Pozwala to ograniczyć przerwy w sprzedaży do produktów, przy których problem jest rzeczywiście widoczny.


