Walmart zmniejsza dystans do Amazon w e-commerce
29 września 2026 r.
Walmart przyspiesza w amerykańskim handlu internetowym, wykorzystując sieć sklepów jako zaplecze logistyczne dla sprzedaży online. W drugim kwartale roku obrotowego 2027 sprzedaż e-commerce Walmart w USA wzrosła o 24 proc. Dostawy realizowane bezpośrednio ze sklepów zwiększyły się o 40 proc., a sprzedaż na marketplace Walmart rosła o ponad 50 proc. rok do roku. Wyniki spółki pokazują, że rywalizacja z Amazon coraz wyraźniej przenosi się z samej oferty produktowej do szybkości i kosztu obsługi zamówienia.
Amazon nadal pozostaje zdecydowanym liderem amerykańskiego e-commerce, jednak Walmart skutecznie wykorzystuje przewagę, której internetowy konkurent nie zbudował przez dekady: tysiące fizycznych sklepów położonych blisko klientów. Dla kupującego różnica między zamówieniem dostarczonym jutro a zakupem dostępnym tego samego dnia staje się szczególnie istotna przy produktach codziennego użytku, kosmetykach, artykułach dla dzieci, żywności czy elektronice potrzebnej „na już”.
Sklep stacjonarny staje się lokalnym centrum realizacji zamówień
Walmart rozwija model, w którym placówka handlowa jednocześnie obsługuje klientów na miejscu, odbiór osobisty i dostawy internetowe. Towar znajduje się już w pobliżu kupującego, dlatego firma nie musi wysyłać każdej paczki z dużego, odległego centrum logistycznego. Pracownicy kompletują produkty ze sklepu, a przesyłkę odbiera kurier lub klient korzystający z odbioru osobistego.
W pierwszym kwartale obecnego roku obrotowego ponad 36 proc. zamówień dostarczanych ze sklepów Walmart dotarło do klienta w mniej niż trzy godziny. Spółka informowała wtedy, że skala takich dostaw podwoiła się w ciągu dwóch lat. W drugim kwartale szybsze dostawy artykułów spożywczych i produktów z pozostałych kategorii wzrosły o 48 proc., a 70 proc. internetowych zamówień Walmart miało być doręczanych tego samego dnia lub szybciej.
Ten model wymaga jednak precyzyjnej kontroli stanów magazynowych. Produkt widoczny w sklepie internetowym musi faktycznie znajdować się w konkretnym sklepie, a system musi zadecydować, czy bardziej opłacalna będzie wysyłka z magazynu, kompletacja w placówce czy przekazanie zamówienia lokalnemu kurierowi. Błąd w danych o dostępności szybko zamienia obietnicę szybkiej dostawy w anulowane zamówienie, zwrot środków i koszt obsługi klienta.
Marketplace Walmart chce skrócić drogę produktów zewnętrznych sprzedawców
Rozbudowa lokalnej logistyki ma znaczenie także dla sprzedawców zewnętrznych. Walmart Marketplace, czyli platforma umożliwiająca niezależnym firmom sprzedaż pod własną marką, nie chce pozostać wyłącznie katalogiem ofert wysyłanych przez sprzedawców z ich własnych magazynów. W wybranych lokalizacjach firma testuje przechowywanie części produktów partnerów w zapleczach sklepów, aby objąć je dostawą tego samego dnia.
To trudne zadanie, ponieważ oferta marketplace jest znacznie szersza niż asortyment dostępny na półkach. Według danych przytaczanych przez „Financial Times” platforma ma około 500 mln produktów, podczas gdy typowy sklep Walmart oferuje około 120 tys. pozycji. W 2025 r. wartość sprzedaży na amerykańskim marketplace Walmart szacowano na mniej niż 14 mld dolarów; dla porównania sprzedaż Amazon w USA pozostaje wielokrotnie większa.
Dla Walmart ważniejsza od umieszczenia każdego produktu w każdym sklepie jest selekcja towarów o wystarczająco wysokiej rotacji. Systemy prognozujące popyt mogą wskazać, które akcesoria domowe, artykuły sportowe albo produkty sezonowe warto przesunąć bliżej klientów. Sprzedawca z ofertą niszową pozostanie przy standardowej wysyłce, ale produkty szybko rotujące mogą otrzymać lepszą widoczność oraz szybszą opcję dostawy.
Amazon odpowiada rozbudową dostaw tego samego dnia
Przewaga Walmart wynika z bliskości sklepów, lecz Amazon nie pozostawia tego obszaru bez odpowiedzi. Według informacji „Business Insider” firma planuje rozbudowę sieci małych centrów realizacji zamówień obsługujących dostawy tego samego dnia. Projekt ma zwiększyć liczbę takich obiektów z około 85 obecnie do ponad 1 tys. do 2031 r., a inwestycje w latach 2026–2027 mają wynieść 6,8 mld dolarów. Informacje odnoszą się do wewnętrznych planów spółki, które mogą się zmienić.
Amazon chce dzięki temu skrócić dystans między zapasem a klientem w kategoriach codziennych zakupów. Wielkie centra fulfillment doskonale obsługują szeroki katalog i przesyłki ogólnokrajowe, ale nie zawsze zapewniają kosztowo efektywną dostawę w ciągu kilku godzin. Walmart dysponuje gotową siecią punktów blisko gospodarstw domowych; Amazon buduje własną odpowiedź opartą na mniejszych, wyspecjalizowanych magazynach.
Dla obu firm liczy się nie tylko czas doręczenia. Szybka dostawa zwiększa częstotliwość zakupów, lecz jej finansowanie obciąża marżę, jeśli pojedyncza paczka zawiera produkt o niskiej wartości. Gęstość zamówień, dostępność kurierów, koszt ostatniego etapu dostawy oraz poziom automatyzacji decydują, czy obietnica dostawy w ciągu godzin wzmacnia wynik finansowy, czy staje się drogim narzędziem marketingowym.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Polska marka sprzedająca w USA przez Amazon i Walmart powinna analizować te kanały jako dwa odrębne modele operacyjne. Oferta wysyłana samodzielnie z Europy nie będzie konkurencyjna wobec produktów dostarczanych tego samego dnia. Nawet towar dostępny w amerykańskim magazynie zewnętrznego operatora może przegrywać widocznością i konwersją z ofertą objętą programem fulfillment platformy.
Przykładowo sprzedawca akcesoriów do domu może utrzymywać bestsellerowe warianty w magazynie obsługującym Walmart Fulfillment Services, czyli program logistyczny Walmart dla partnerów marketplace, a wolniej rotujące rozmiary lub kolory pozostawić w standardowej wysyłce. Model zmniejsza koszt magazynowania pełnej oferty, jednocześnie pozwalając części katalogu korzystać z szybszej obsługi. Wymaga jednak stałego pilnowania zapasu, opłat logistycznych i marży dla każdego wariantu.
Drugi scenariusz dotyczy marki prowadzącej sprzedaż równolegle na Amazon i Walmart. Ten sam produkt nie powinien automatycznie otrzymać identycznej ceny, budżetu reklamowego i planu zapasu na obu platformach. Koszty magazynowania, prowizje, dostępne metody dostawy oraz udział ofert sponsorowanych w sprzedaży mogą się istotnie różnić. Rywalizacja obu gigantów zwiększa wybór dla sprzedawcy, ale jednocześnie premiuje firmy, które potrafią osobno zarządzać ceną, zapasem i rentownością kanału.
Logistyka coraz silniej kształtuje pozycję marketplace
Walmart nie odbiera Amazon pozycji lidera, lecz rosnące tempo sprzedaży internetowej potwierdza, że przewaga marketplace nie zależy już wyłącznie od liczby ofert i rozpoznawalności marki. Dostępność towaru blisko klienta, automatyzacja kompletacji oraz szybka i przewidywalna dostawa wpływają na konwersję, koszt obsługi zamówienia oraz powtarzalność zakupów.
Dla sprzedawców działających na rynku USA konkurencja między Walmart i Amazon otwiera dodatkowy kanał sprzedaży, ale podnosi też poprzeczkę operacyjną. W katalogach, w których klient porównuje termin dostawy równie uważnie jak cenę, wygrywać będą nie tylko najlepiej opisane oferty, lecz także te, za którymi stoi sprawnie zaplanowany zapas i lokalna realizacja zamówień.


