Czy cena MSRP to nowe ryzyko dla e-sprzedawców? Niemieckie wyroki każą uważać na przekreślone ceny

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

24.07.2025

Wraz z wejściem w życie unijnej dyrektywy Omnibus, a w Niemczech – z nowelizacją przepisów o podawaniu cen (Preisangabenverordnung), zmieniły się zasady promowania obniżek w e-commerce. Zgodnie z obecnym prawem, jeśli sprzedawca reklamuje promocję poprzez porównanie ceny bieżącej z wyższą, musi podać najniższą cenę faktycznie stosowaną w ciągu ostatnich 30 dni. Nie może być to wartość czysto marketingowa, np. „cena katalogowa” czy sugerowana cena producenta – czyli tzw. MSRP (Manufacturer’s Suggested Retail Price). Dwa najnowsze wyroki niemieckich sądów wskazują, że nieostrożne korzystanie z MSRP może skutkować zarzutem nieuczciwej konkurencji i groźbą upomnienia (Abmahnung).

Amazon ukarany za wprowadzające w błąd promocje

Sąd Okręgowy w Monachium uznał za niezgodną z prawem kampanię „Prime Deal Days” prowadzoną przez Amazon. Sklep reklamował produkty jako przecenione o kilkanaście procent względem ceny przekreślonej – która okazała się być MSRP, a nie realną ceną, po jakiej towar był wcześniej sprzedawany. W jednym z przypadków odniesieniem była nawet „średnia cena zapłacona przez klientów” – czyli wartość statystyczna, a nie konkretna kwota z historii sprzedaży.

Choć informacja o źródle tej ceny była dostępna – np. po najechaniu kursorem – sąd uznał, że przeciętny konsument nie ma obowiązku szukać takich danych. Skoro w reklamie pojawia się oznaczenie „-19%”, odbiorca zakłada, że rzeczywiście doszło do obniżki ceny. A skoro tak, to zgodnie z prawem punktem odniesienia musi być cena rzeczywiście obowiązująca w ostatnich 30 dniach.

Sieć Penny i -58% względem MSRP

Podobny problem spotkał niemiecką sieć handlową Penny. W gazetce promocyjnej przedstawiono ofertę z informacją „-58%”, przy czym cena wyjściowa była właśnie MSRP – czyli zalecaną ceną detaliczną producenta. Choć formalnie nie było to złamanie przepisów o najniższej cenie 30-dniowej (bo MSRP nią nie jest), sąd w Kolonii uznał taką prezentację za wprowadzenie konsumentów w błąd. W ocenie sądu przeciętny klient nie rozróżnia, że to tylko zalecenie producenta, a odbiera przekaz jako realną obniżkę.

Czy w takim razie można jeszcze legalnie podawać MSRP?

Tak, ale z zachowaniem dużej ostrożności. MSRP – czyli sugerowana cena detaliczna producenta – jest w Niemczech określana jako UVP (unverbindliche Preisempfehlung) i nie jest z samej definicji zakazana. Jednak:

  • Nie wolno jej prezentować w taki sposób, który sugeruje promocję lub obniżkę cen – czyli nie wolno stosować oznaczeń typu „-30%”, „oszczędzasz” ani graficznych zabiegów sugerujących wyprzedaż.
  • Musi być na pierwszy rzut oka jasno oznaczone, że chodzi o cenę sugerowaną producenta. Nie wystarczy ukryta informacja w stopce, tooltipie czy przycisku „więcej informacji”.
  • Sama cena MSRP musi być realistyczna i rynkowa, a nie sztucznie zawyżona wyłącznie na potrzeby marketingu.

Polskie przepisy – podobne ryzyko i stanowisko UOKiK

Warto zwrócić uwagę, że analogiczne zasady obowiązują również w Polsce, choć z nieco innym podejściem – głównie od strony prawa konkurencji. Jak podkreśla Katarzyna Racka, radca prawny i była wicedyrektor Departamentu Ochrony Konkurencji w UOKiK, ceny sugerowane są dozwolone, ale tylko wtedy, gdy nie są narzucane. Jeśli producent stosuje presję – formalną (np. w umowie) lub nieformalną (np. groźby ograniczenia dostaw) – to MSRP staje się de facto ceną sztywną. A to już naruszenie prawa antymonopolowego, tzw. RPM (Resale Price Maintenance).

W Polsce UOKiK wydał już ponad 30 decyzji dotyczących takich praktyk – i choć najczęściej karany jest dostawca, odpowiedzialność może ponieść również dystrybutor, jeśli świadomie stosuje się do nielegalnej polityki cenowej.

Co może robić sprzedawca w praktyce?

Dla firm prowadzących sprzedaż w Niemczech – a także tych, które planują ekspansję – oznacza to potrzebę skrupulatnego zarządzania promocjami i opisami cen. W szczególności należy:

  • W kampaniach rabatowych jako cenę odniesienia podawać wyłącznie najniższą cenę z ostatnich 30 dni.
  • Jeżeli podajemy MSRP, unikać wszelkich sformułowań sugerujących promocję.
  • Wyraźnie zaznaczać, że jest to cena producenta, i upewnić się, że konsument od razu to zauważy.
  • Monitorować zmiany w orzecznictwie i przepisach – niemieckie sądy wykazują rosnącą surowość w ocenie pozornych rabatów.

Dodatkowo – zwłaszcza w kontekście polsko-niemieckiego handlu transgranicznego – warto pamiętać, że niewłaściwe użycie MSRP może wiązać się z ryzykiem prawnym po obu stronach granicy: zarówno jako wprowadzenie konsumenta w błąd, jak i potencjalne naruszenie zasad uczciwej konkurencji.

Podsumowanie: cena MSRP tylko z głową

Stosowanie sugerowanej ceny producenta nie jest zakazane – ale jej niewłaściwe użycie może kosztować więcej, niż przyniesie korzyści. W świetle najnowszych wyroków niemieckich sądów e-sprzedawcy muszą porzucić myślenie o MSRP jako bezpiecznym punkcie odniesienia dla promocji. Przeciętny konsument oczekuje uczciwej informacji o obniżce – a sądy i organy ochrony konsumentów coraz częściej przyglądają się, czy sprzedawca nie tylko przestrzega prawa, ale również nie wykorzystuje marketingu do tworzenia pozornych oszczędności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × 3 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?