DHL eCommerce po przejęciu Venipak szuka kolejnych przewoźników w Europie Wschodniej

Podsumuj artykuł z AI
▼
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

30 września 2026

DHL eCommerce stawia na Europę Wschodnią: po Venipak kolejne przejęcia

DHL eCommerce, czyli dywizja Grupy DHL odpowiedzialna za doręczanie paczek kupowanych w internecie, zapowiada dalsze zakupy lokalnych przewoźników w Europie Wschodniej. Prezes dywizji Pablo Ciano w rozmowie z niemieckim dziennikiem logistycznym DVZ wskazał region jako priorytet kolejnych transakcji, a jego wypowiedzi streścił serwis Ecommerce News Europe. Ciano nie ukrywa ambicji: przychody dywizji mają się podwoić w ciągu pięciu lat, a przejęcia w regionach, w których DHL nie ma jeszcze własnej, gęstej sieci doręczeń, są jedną z dróg do tego celu.

Pierwszy ruch już zapadł. DHL ogłosił 27 lipca 2026 roku umowę przejęcia Venipak, niezależnego przewoźnika paczkowego działającego na Litwie, Łotwie i w Estonii. Firma ma około 800 automatów paczkowych, sieć punktów odbioru i obsługuje zarówno przesyłki firmowe, jak i paczki do klientów indywidualnych. Transakcja wymaga standardowych zgód regulatorów, a po jej zamknięciu Venipak ma działać dalej pod własną marką, z obecnym zarządem i załogą. Według FreightWaves przewoźnik ma 25 terminali logistycznych, z czego 12 na Litwie, a jego centrum w Kownie przerabia do 50 tys. przesyłek dziennie. Każdej nocy około 100 ciężarówek Venipak kursuje między krajami bałtyckimi a Polską, co dla polskich nadawców jest informacją bardziej praktyczną niż sama wartość transakcji, której strony nie ujawniły.

Dlaczego Zachód jest już „domknięty”, a Wschód nie

W Europie Zachodniej i Południowej DHL eCommerce w ostatnich dwóch latach porządkował swoją obecność przez fuzje i spółki z narodowymi operatorami. W Wielkiej Brytanii dywizja połączyła działalność paczkową z Evri, jednym z największych brytyjskich doręczycieli. We Włoszech razem z pocztą Poste Italiane uruchomiła Locker Italia, wspólną sieć automatów paczkowych dostępną dla wielu nadawców. Na Półwyspie Iberyjskim DHL i portugalska poczta CTT wymieniły się udziałami po 25 proc. w swoich spółkach paczkowych w Hiszpanii i Portugalii, a Komisja Europejska zatwierdziła to porozumienie w marcu 2026 roku. Połączona działalność ma przekraczać milion przesyłek dziennie.

Liczby pokazują, dlaczego DHL szuka wzrostu gdzie indziej. Raport roczny Grupy DHL podaje, że przychody dywizji eCommerce wyniosły w 2025 roku 6,884 mld euro i spadły o 1,1 proc., głównie przez wahania kursów walut. Europa przyniosła 3,917 mld euro, zaledwie o 0,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Od czwartego kwartału 2025 roku wynik nie obejmuje już Wielkiej Brytanii, bo po fuzji z Evri tamtejsza działalność wypadła z konsolidacji. Wzrost daje natomiast handel transgraniczny: Ciano mówi o sprzedaży cross-border, czyli paczkach wysyłanych przez sklep z jednego kraju do klienta w innym, rosnącej o około 15 proc. rocznie. Rynki bałtyckie, które sam prezes nazywa jednymi z najszybciej rosnących w e-handlu europejskim, pasują do tej strategii lepiej niż dojrzałe rynki zachodnie, na których DHL ma już sieć dzięki spółkom z narodowymi operatorami.

Automaty i punkty odbioru jako oś strategii

Drugim filarem są dostawy poza domem, określane w branży skrótem OOH (out-of-home), czyli doręczenia do automatów paczkowych i punktów odbioru zamiast pod drzwi klienta. Wolumeny w tym kanale rosną w DHL eCommerce o około 50 proc. rocznie. Grupa ma na świecie ponad 165 tys. takich punktów, a przejęcie Venipak dokłada kolejne 800 automatów w regionie, w którym własnej sieci dotąd nie miała.

Polska jest dla DHL najlepszym dowodem, że ten model działa. W maju 2026 roku DHL eCommerce Polska poinformował o przekroczeniu progu 9 tys. automatów DHL BOX 24/7, z czego około 2,1 tys. stoi przy sklepach Biedronka. Cała sieć odbioru i nadania DHL POP liczy blisko 24 tys. miejsc, a do końca 2026 roku liczba automatów ma dojść do 10 tys. Firma powołuje się na własne badanie, według którego 79 proc. kupujących rezygnuje z zakupu, gdy sklep nie oferuje preferowanej przez nich formy dostawy. Dla przewoźnika gęsta sieć automatów obniża koszt pojedynczego doręczenia, bo kurier zostawia kilkadziesiąt paczek w jednym miejscu, zamiast jeździć od adresu do adresu. Dlatego kupno lokalnego gracza z gotową siecią jest szybsze i tańsze niż budowa jej od zera.

Poznań pełni w tej układance rolę zaplecza. W wywiadzie dla CEP Research Ciano opisywał nowe Międzynarodowe Centrum Logistyczne DHL eCommerce w Poznaniu, z obszarem odpraw celnych i połączeniami z siecią niemiecką i europejską, a Europę Wschodnią już wtedy nazywał kierunkiem, który firma ma „na radarze”.

Co zmienia się dla polskich sprzedawców wysyłających za granicę

Konsolidacja rynku paczkowego w regionie działa w dwie strony. Sklep, który dziś wysyła na Litwę, Łotwę i do Estonii przez pośrednika zbierającego oferty kilku przewoźników, po integracji Venipak z DHL może dostać jedną umowę obejmującą Polskę i kraje bałtyckie, z jednym systemem śledzenia przesyłek i jednym procesem zwrotów. Mniej integracji oznacza mniej błędów w danych adresowych, mniej reklamacji i prostszą obsługę klienta w języku kraju docelowego. Z drugiej strony każde przejęcie zmniejsza liczbę niezależnych przewoźników, a przy mniejszej konkurencji sprzedawca ma słabszą pozycję w negocjacjach stawek, zwłaszcza przy niewielkich wolumenach.

Zmienia się też checkout, czyli ostatni etap zakupu w sklepie internetowym, na którym klient wybiera dostawę i płatność. Klienci na Litwie, Łotwie i w Estonii od lat są przyzwyczajeni do automatów paczkowych, a sklep, który pokazuje im wyłącznie dostawę kurierską pod adres, traci część koszyków już przy wyborze metody doręczenia. Jeżeli automaty Venipak trafią do oferty DHL dla nadawców z Polski, polski sklep będzie mógł pokazać bałtyckiemu klientowi znaną mu lokalną sieć odbioru bez podpisywania osobnej umowy z miejscowym przewoźnikiem. Na konkretne cenniki i terminy integracji trzeba jednak poczekać, bo DHL ich jeszcze nie przedstawił.

Scenariusz: sklep z Polski sprzedający do Litwy, Łotwy i Estonii

Przykładowy sklep z odzieżą dziecięcą z Białegostoku sprzedaje przez własną stronę na platformie sklepowej i przez marketplace. Paczki na Litwę nadaje dziś przez broker kurierski, a do Estonii przez innego przewoźnika, bo tylko on oferował tam automaty. Każdy kanał wymaga osobnej wtyczki w systemie ERP, czyli oprogramowaniu do zarządzania zamówieniami i magazynem, a zwroty z trzech krajów wracają trzema różnymi drogami. Jeżeli DHL włączy sieć Venipak do swojej oferty międzynarodowej, sklep może przenieść całość wysyłek do jednego przewoźnika, uprościć etykiety i rozliczenia, a zwroty zbierać przez automaty w krajach bałtyckich i konsolidować w polskim centrum sortowania. Ryzykiem jest uzależnienie od jednego dostawcy: awaria integracji albo podwyżka cennika uderza wtedy w całą sprzedaż zagraniczną naraz.

Inaczej wygląda sytuacja sprzedawcy wysyłającego do Europy Wschodniej przez marketplace z własną logistyką. Tam wybór przewoźnika często narzuca platforma, więc zmiany właścicielskie na rynku paczkowym dotkną go pośrednio, przez stawki i czas dostawy wynegocjowane przez operatora serwisu.

Co powinien zrobić sprzedawca z Polski

Sprzedawca wysyłający do krajów bałtyckich powinien teraz przejrzeć obecne umowy kurierskie pod kątem okresów wypowiedzenia i klauzul zmiany cennika, bo integracja Venipak z DHL może w ciągu najbliższych miesięcy zmienić warunki u pośredników korzystających z sieci bałtyckiego przewoźnika. Warto policzyć, jaki odsetek zamówień z Litwy, Łotwy i Estonii kończy się dziś porzuceniem koszyka na etapie wyboru dostawy, i przetestować dodanie automatów paczkowych jako domyślnej opcji. Sklepy korzystające z DHL w Polsce mogą zapytać opiekuna handlowego o harmonogram włączenia sieci Venipak do oferty dla nadawców i o warunki zwrotów z regionu.

Przed przeniesieniem całego wolumenu do jednego przewoźnika dobrze jest sprawdzić, czy platforma sklepowa i system ERP obsługują jego interfejs bez ręcznego przepisywania danych, oraz zachować drugiego dostawcę jako zabezpieczenie na okres szczytu sprzedażowego. Przy rosnącej konsolidacji rynku najsilniejszym argumentem w negocjacjach stawek pozostaje wolumen i przewidywalność nadań, więc sprzedawcy planujący ekspansję na Wschód powinni przygotować prognozy wysyłek, zanim usiądą do rozmowy z przewoźnikiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

18 − czternaście =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?